PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Import zboża z Ukrainy – fakty i mity

Import zboża z Ukrainy – fakty i mity Import zbóż z Ukrainy - fakty i mity, fot. materiały prasowe

Od dłuższego czasu trwa dyskusja na temat importu zbóż z Ukrainy, który podobno zalewa Polskę. Sprawdźmy, czy te hipotezy mają swoje potwierdzenie w liczbach?



Ten temat jest chętnie podejmowany przez polityków, a także rolniczych związkowców. Niestety, żadna z wymienionych stron nie przedstawia konkretów. Wciąż tylko słyszymy o milionach ton, które wjeżdżają do Polski, o tym, że Polska jest największym importerem zbóż z Ukrainy, a także o tym, że jesteśmy krajem tranzytowym dla ukraińskich zbóż w drodze na zachód Europy. Autor jednak zastrzega, że nie ma żadnego interesu w obronie ukraińskiego eksportu, a celem poniższego artykułu jest obalenie narosłych przez ostanie lata mitów. Opiera się na danych z Krajowej Administracji Skarbowej oraz Komisji Europejskiej.

Czy ukraińskie zboża zalewają Polskę?

To chyba najczęstszy argument jaki jest podnoszony przez polityków, związkowców, a także rolników. Niejednokrotnie spotykamy się z opiniami, że miliony ton zbóż przekraczają naszą granicę, co z kolei negatywnie wpływa na ceny w kraju, zwłaszcza na południowym wschodzie.

Czy Polska faktycznie importuje miliony ton zbóż z Ukrainy? Dane z Krajowej Administracji Skarbowej w jednoznaczny sposób temu zaprzeczają. W ciągu ostatnich 3 lat, tylko w sezonie 2018/19 udało się zaimportować 265 tys. ton zbóż, z czego 219 tys. ton kukurydzy. W bieżącym sezonie (dane od lipca do marca) import zbóż z Ukrainy wynosi zaledwie 10 tys. ton (!).

Znacznie większy import zbóż jest realizowany z krajów wspólnoty, główne z Czech i Słowacji. W bieżącym sezonie import pszenicy z tych dwóch krajów wynosi 243 tys. ton, podczas gdy import kukurydzy z Czech, Słowacji oraz Węgier wynosi 95 tys. ton.

Warto także zwrócić uwagę na fakt, że Polska jest zdecydowanie większym eksporterem, niż importerem zbóż. Znaczący wzrost eksportu dotyczy przede wszystkim bieżącego sezonu, gdzie do końca marca wyeksportowano aż 5.1 mln ton, z czego 2.8 mln ton pszenicy i 1.12 mln ton kukurydzy.

Do Polski wjeżdżają wahadła z ukraińskimi zbożami?

Rolnicy z terenów przygranicznych donoszą, że codziennie do Polski wjeżdżają wahadła z ukraińskimi zbożami. To, że wjeżdżają akurat jest prawdą. Tylko, czy rolnicy zadali sobie pytanie, co tak naprawę przewożą? Według oficjalnych danych (KAS), w minionym sezonie do Polski trafiło aż 647 tys. ton śruty słonecznikowej, sojowej oraz rzepaku. W bieżącym sezonie (lipiec/marzec) do Polski wjechało już 546 tys. ton śrut oraz rzepaku. Jeśli przyjmiemy, że wahadło zabiera ok. 2 tys. ton surowca, to w minionym sezonie do kraju wjechało ponad 320 składów ze śrutami oraz rzepakiem, a w bieżącym już ponad 270 składów. Import zbóż w bieżącym sezonie na poziomie 10 tys. ton, to zaledwie 5 składów.

Nielegalny import zbóż z Ukrainy

Wielokrotnie spotkamy się z komentarzami, że do kraju trafia zboże poza kontrolą odpowiednich służb. Pytanie brzmi, w jaki sposób ma wyglądać „przemyt” zbóż przez polską granicę, która jest także zewnętrzną granicą UE? Zboża to nie papierosy, które można ukryć w skrytkach samochodów. Każda partia sprowadzanego spoza UE ziarna podlega ścisłej kontroli (także fitosanitarnej), co oznacza, że nie ma możliwości niekontrolowanego importu na dużą skalę. A jeśli tak jest, to dlaczego nikt nie zgłasza tego do organów ścigania – w końcu taki proceder jest nielegalny.

Padają także argumenty, że ukraińska kukurydza wjeżdża do Polski przez Słowację. Tyle, że Słowacja ma dokładnie takie same procedury. A poza tym, transport ukraińskich zbóż tą drogą nie ma uzasadnienia ekonomicznego. Co więcej, dane z Komisji Europejskiej jednoznacznie pokazują, że import ukraińskiej kukurydzy do Słowacji jest marginalny. W sezonie 2018/19 wynosił zaledwie 3.4 tys. ton, podczas gdy w obecnym sezonie to 3.5 tys. ton.

Czy import zbóż z Ukrainy się kalkuluje?

Czy ukraińskie zboża faktycznie są tak atrakcyjne cenowo dla krajowych przetwórców? Import pszenicy spoza UE jest obłożony cłami w wysokości aż 95 euro/t. Jest możliwość importu pszenicy w ramach kontyngentów, jednak i w tym przypadku cła wynoszą 12 euro/t. To tłumaczy marginalny import pszenicy do kraju spoza UE.

W przypadku kukurydzy mamy do czynienia z tzw. „cłami ruchomymi” opartymi o ceny kukurydzy amerykańskiej (zbyt niskie ceny za oceanem powodują, że KE uruchamia cła). Przez ostatnie lata stawka importowa wynosiła zero. Jednak ostatnie przeceny za oceanem uruchomiły cła, które w chwili obecnej wynoszą 10,4 euro/t.

Import ukraińskiej kukurydzy do Polski ma sens jedynie w momencie, kiedy krajowe ceny znajdują się na wysokim poziomie, tak jak miało to miejsce w sezonie 2018/19. Wtedy do kraju wjechało 219 tys. ton ziarna. W bieżącym sezonie, gdzie ceny kukurydzy znajdują się na niskich poziomach, import ukraińskiej kukurydzy wynosi zaledwie 6.5 tys. ton. W tym czasie Ukraina wyeksportował poza swoje terytorium już 28 mln ton.

Ukraińskie zboża są gorszej jakości?

Jakość ukraińskich zbóż także wielokrotnie przewijała się w dyskusji. Problem polega na tym, że nie ma danych, które potwierdziłby taką tezę (nawet krajowe służby fitosanitarne nie zgłaszają większych zastrzeżeń w odniesieniu do importowanego ziarna). Jeśli faktycznie ukraińskie zboża są tak złej jakości, to dlaczego Ukraina należy do największych eksporterów na świecie (w tym sezonie wyeksportowała już ponad 50 mln ton). Co więcej, największym importerem ukraińskiej kukurydzy jest UE, ta sama, która ma najbardziej restrykcyjne normy jakościowe na świecie. Czy unijne firmy świadomie narażałyby się na kary, przerabiając ziarno nie spełniające określonych norm?

Czy Polska faktycznie należy do największych kupujących we Wspólnocie?

Pora odpowiedzieć, na pytanie, który kraj wspólnoty jest największym importerem zbóż spoza UE i które miejsce w tym zestawieniu zajmuje Polska. Według danych z Komisji Europejskiej, największym importerem pszenicy sprowadzanej spoza UE są: Włochy, Anglia oraz Hiszpania. W przypadku kukurydzy, to odpowiednio: Hiszpania, Holandia oraz Portugalia. Polska w tym zestawieniu jest na końcu stawki.

Czy Ukraina stanowi realne zagrożenie dla polskich rolników?

Historie o ogromnym imporcie zbóż z Ukrainy nie wytrzymują konfrontacji z twardymi danymi. A ewentualne zamknięcie granic, które i tak jest mało realne (jesteśmy członkiem UE), nie będzie miało wpływu na rynek krajowy. Ukraina, podobnie jak Rosja, stanowią jednak poważne zagrożenie dla polskiego, a także całego unijnego rolnictwa.

Dalszy wzrost produkcji zbóż w tych krajach oznacza coraz większe problemy ze zbytem nadwyżek w z Polski oraz UE. I to jest właśnie największe wyzwanie, przed którym stoimy. Już dziś Rosja i Ukraina przejęły większość rynków zbytu w Afryce Północnej i na Bliskim Wschodzie, które dotychczas zaopatrywały się w ziarno z Francji oraz z krajów basenu Morza Bałtyckiego. Koszty produkcji na Ukrainie oraz w Rosji są niższe niż w UE, a dodatkową korzyścią są niższe koszty frachtu morskiego z regionu Morza Czarnego do głównych odbiorców.

Jakie wyzwania?

Mam nadzieję, że poniższym artykułem obaliłem większość mitów, które narosły wokół importu zbóż z Ukrainy. Zdaję sobie sprawę, że nie do wszystkich trafią moje argumenty i liczę się z falą nieprzychylnych komentarzy. Jednak jako osoba zajmująca się od kilkunastu lat rynkami zbożowymi, czuje się w obowiązku, aby przedstawić stan faktyczny. Raz jeszcze pokreślę, że nie występuję w roli obrońcy ukraińskich zbóż. Próbuję tylko uzmysłowić Państwu, że zbyt dużo czasu poświęcamy problemowi, który de facto nie istnieje (większe ilości zbóż trafiają do Polski zza naszej południowej granicy).

Zdecydowanie większym wyzwaniem jest zagospodarowanie nadwyżek, które mimo suszy, z jaką zmagamy się od 2 lat, wciąż są znaczące. Tylko w tym sezonie eksport zbóż z Polski wyniesie 6.5 mln ton, z czego aż 3.9 mln ton pszenicy. A dalszy wzrost produkcji za wschodnią granicą znacząco utrudni sprzedaż naszych nadwyżek w przyszłości, niekorzystnie wpływając na ceny.

 



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (48)

  • Agent celny 2020-06-07 23:38:44
    Widać jak niektórym zależy na pisaniu domysłów z palca wyssanych , z Ukrainy trafia tak mała ilość zbóż że nie ma o czym mówić , zazwyczaj piszą o ogromnym przywozie mąciwody którzy nie mają pojęcia jak wygląda odprawa rzekomo mają znajomych na przejściach granicznych i ci widzieli ale co ???? Pytanie gdzie te przejście się znajduje ??? Przejścia jako takiego kolejowego nie ma tylko odprawy są w firmach handlowych z agencjami celnymi , szary pracownik nawet nie ma prawa wiedzieć co jedzie a że widzi wagony to pewno wymyśla że zboże bo tyle się mówi w mediach o tym ale nawet przez chwilę nie przyjdzie mu do głowy że w jego firmie na składzie sam węgiel :) Hitem z Ukrainy jest właśnie różnego rodzaju śruta którą można kupić za parę złotych a potem zrobić z niej pelet po 1000 zł tona dla ekooszołomów . Nawiezione jest tego wszędzie po bocznicach i co chwilę dostaje to samozapłonu . Można pisać głupoty że mam kolegę który gdzieś coś słyszał że widział ale dokumentu nie oszukasz , z roku na rok spada import ze wschodu gdyż jest nieopłacalny , brak jest odpowiedzialności za jednolitą partię towaru , dziki kraj paru spróbowało i cię wycofali dlatego tak nikły jest przywóz . W poprzednich latach te bezcłowe kontygenty były wykorzystywane przez Niemcy do wywozu kukurydzy przez porty na morzu czarnym . Transport LHS jest zarezerwowany głównie na rudę żelaza , ostatnimi latami węgiel od ruskich przecież samolotem nie przywozili tylko właśnie tym torem , jak zwolni się przepustowść to właśnie wiozą śrutę a od dzwonu rzepak sezonowo i kukurydzę choć w tym roku praktycznie sporadyczne przywozy gdzieś doczepiane do składu po 5 wagonów ale to nie jest skala . Nie róbcie zamętu .
    • Emilijann 2020-06-08 07:52:21
      Co Ty mówisz zadzwoń do złotego ziarna i się zapytaj ile są Ci w stanie dostarczyć ziarna z UA to otworzysz oczy
      • TIR 2020-06-08 09:48:32
        Typowa propaganda " ile są w stanie ściągnąć ??? "A ile przywieźli to dwie różne rzeczy . Tym złotym ziarnem to już nie jeden palant się zasłaniał że Ile to oni mogą pytanie tylko dlaczego nie przywożą ???? skoro mogą :) Bortatycze , Pryzmat , Złote ziarna a przywóz tak jak napisane jest powyżej parę tysięcy bo się nie opłaci , zboże jest droższe niż w Polsce lepiej wozić węgiel bo tam jest przebitka i mniej kontroli .Węgiel kupisz po 300 sprzedaż w hurcie po 600 i tu jest biznes a nie zboże kup na Ukrainie po 220 dolarów , zapłać osiowe to zarobisz ?/? .Te kilka tysięcy kupują desperaci którzy nie potrafią kupić w Polsce . Osobiście to bym zaproponował by zrobiono listę firm które ściągają zboża tak jak zrobił Ardanowski z mleczarniami które ściągają produkty z zachodu i wtedy nawet tony żadna firma nie odważy się przywieźć .
  • Franek 2020-06-06 09:11:14
    Gorszych bzdur to dawno nie słyszałem. Znajomy pracuje na przejściu granicznym i opowiadał jak pociąg za pociągiem przyjeżdża do nas pszenica, kukurydza i rzepak. A słyszał pao o procederze przerzucania papierów? Zboże wcale nie musi mieć papierów z Ukrainy. Może mieć z innych krajów, tylko że teoretycznie papiery z wspólnoty a i tak wjeżdżać z Ukrainy. Inną kwestią jest jakość przyjeżdżającego towaru bo to co widziałem na własne oczy nazywało się kukurydzą, a było mieszaniną drobnych ziaren z osadkami. Ale nie było problemu i wjechało do kraju. Kolejną sprawą jest to że większość kukurydzy, soi i innych upraw na Ukrainie to rośliny transgeniczne. Ponadto skoro towar zza wschodniej granicy jest według was dobrej jakości- Dlaczego bez najmniejszego problemu jest traktowany środkami u nas zakazanymi i tańszymi!? Dane które pan przedstawia mają się nijak do rzeczywistości.....
    • pawel 2020-06-06 11:16:00
      z Ukrainy do nas wjeżdża to co nie ma szans pójść na ich porty - bo Arab statek syfu zawróci . A nasi biora wszystko...
    • nn 2020-06-06 20:23:43
      Otóż Franku system informatyczny na granicach UE jest spięty w jedną całość i doskonale wiadomo co idzie i ile. Do tego stopnia, że jeśli odprawiany jest towar na który istnieje kontyngent bezcłowy, to jeśli te kontyngent się kończy, to część ładunku ciężarówki może pójść bez cła, a część już z cłem, bo ktoś w Rumunii odprawił taki sam towar sekundy szybciej.Nie ma co się karmić mitami.
      • Bob 2020-06-06 21:00:47
        Owszem jest, ale towar kupujemy z kraju UE a nie Ukrainy, i do statystyk się nie wlicza. Ta sama sytuacja jest że zbożami które rzekomo wjeżdżają do nas z Węgier. Jeśli ktoś był na Węgrzech to wie że zbóż nie są tam siane ogromne ilości, a co roku straszą nas ich wczesnymi zbiorami. A jak wiadomo ten kraj jest nieduży, i nie wiem skąd mieliby to zboże sprowadzić. A prawda jest taka, że Węgry są jedynie fikcyjną bazą przerzutową dla zbóż z Kazachstanu. Wie to każdy kto handluje zbożem.
  • Lipa 2020-06-06 07:49:03
    Dlaczego nie wspomina pan o środkach ochrony roślin które są stosowane na Ukrainie, a które w unii są zakazane , nie mówiąc już o dawkach i pozostałościach śor w produkcie finalnym na co tak zwraca się uwagę w UE
  • l 2020-06-05 22:18:34
    Jeszcze trochę to powiat hrubieszowski i zamojski wyżywią połowę polski w ostatnich latach powstało więcej magazynów niż produkuję się zboża przykład magazyny w Brodzicy , magazyny w Teratynie w Odletajce ,Bortatycze ,Grabowiec, budowa w Horyszowie ,modernizacja Werbkowic i Zamościa . Panie redaktorze jak pan myśli czym te magazyny handlują
  • lemiesz 2020-06-05 20:12:58
    Redaktor przepisał tylko słupki jakie mu ktos pokazał a firmy które sciagały zboże są zagraniczne a pszenica zostawała w kraju i w słupkach wszystko gra zboża niby nie ma tylko czym kuzwa zostały zasypane skupy na wschodzie polski piachem, mogą sobie skupki tutaj bujać, rolnicy swoje wiedzą może i czas w tym roku pokazac co przywożą jak sie parę samochodów wysypie przed skupami i zobaczymy skad i od kogo sciągneli
    • JK 2020-06-06 06:44:03
      A kto ci naopowiadał że skupy zostały zasypane ? W tym roku nawet podczas żniw żaden skup nie wstrzymał nawet na moment przyjmowania , to na zachodzie pojawiały informacje że nie kupuje bo zasypany i to po mimo suszy , na wschodzie wszystko idzie na bieżąco , żadnych zapasów nie ma , magazynach tylko echo bo jak rolnik co kolwiek przywiózł to z wywrotnicy od razu sypano na samochody i do portów .
      • Lemiesz 2020-06-06 17:02:22
        Zrozum czlowieku ze jak piszę ze byly zasypane to byly bo sam nie mialem gdzie sprzedać a tobie pisac ze biale jest biale a ty zawsze widzisz inny kolor a po drugie czemu taki redaktorek nie pojedzie np do hrubieszowa w zniwa i sam nie zobaczy co sie dzieje na przejsciu bo przypisywać slupki to male dziecko potrafi tutaj niedawno jeden profesor pisal ze zboże nie zdrozeje i co może ktos pamieta nazwisko tego cymbala bo mam chęć podać go do sadu zeby wiecej propagandy nie uprawial ciemniak
      • andrzej 2020-06-06 18:32:41
        Mieszkam w wielkopolsce i powiem tak ; u nas na skupie rolnicy przywożą zboża w promieniu 200 km, i skup nie był nigdy zasypany.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 34.200.252.156
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.