Izba wskazuje, że w odniesieniu do pszenicy, zakupy tego zboża poniżej 1400 zł za tonę z dostawą są "bardzo trudne". "Przy tym poziomie cenowym, skłonne do sprzedaży są firmy handlowe, mniej chętnie ziarna pozbywają się rolnicy" - przekazała Izba.

Według ekspertów Izby, część podmiotów przetwórczych nie ma pełnego zaopatrzenia w surowiec na okres poświąteczny, stąd notuje się zwiększone zainteresowanie zakupami ziarna ze strony wytwórni pasz i młynów. Handel jest jednak niewielki, kupowane są jedynie niewielkie partie zbóż. Dodatkowo handel wyhamowało pogorszenie pogody i opady śniegu w kraju.

W połowie tygodnia, ceny pszenicy konsumpcyjnej oferowane przez przetwórców i firmy handlowe z dostawą były na poziomie 1350-1400 zł/t, pszenicy paszowej - 1350-1400 zł/t; żyta konsumpcyjnego - 1100-1200 zł/t; żyta paszowego -1050-1150 zł/t; pszenżyta - 1150-1220 zł/t; jęczmienia paszowego - 1150-1200 zł/; owsa paszowego - 900-980 zł/t; kukurydzy - 1100-1180 zł/t i rzepaku - 3150-3220 zł/t.

W listopadzie br., eksport zbóż ogółem drogą morską z kraju wyniósł około 374 tys. ton wobec 365 tys. ton wywiezionych w październiku br. oraz 661 tys. ton wyeksportowanych w listopadzie 2020 roku. Z tej wielkości, w listopadzie 2021 roku eksport pszenicy wyniósł ponad 119 tys. ton, żyta - 20 tys. ton, pszenżyta - 49 tys. ton, owsa - 5 tys. ton, a kukurydzy - 180 tys. ton.

Eksport rzepaku drogą morską w listopadzie br. wyniósł nieco ponad 1 tys. ton.

W ocenie Izby, w grudniu br., wolumen eksportu pszenicy drogą morską może wynieść około 150 tys. ton, co świadczy o wyraźnym spowolnieniu eksportu tego zboża w ostatnich tygodniach. Przedmiotem eksportu będzie także spory wolumen kukurydzy realizowany w kilkutysięcznych partiach.

Zdaniem ekspertów Izby, pomimo słabej złotówki wobec głównych walut, mała dostępność coasterów (małych masowców), także bardzo wysokie koszty frachtu ciążą na opłacalności eksportu zbóż. Podobnie jest w przypadku wywozu ziarna "na kołach". Wysokie koszty transportu ograniczają eksport ziarna do Niemiec.

Nadal nieopłacalny jest import ziarna od naszych południowych sąsiadów.

Ceny ziarna na krajowym rynku są skorelowane z cenami na giełdach światowych. A te z kolei zależą od prognoz zbiorów na przyszły rok.

Jak wskazują analitycy Credit Agricole, zgodnie z prognozą IGC (International Grains Council) światowa konsumpcja zbóż w sezonie 21/22 zwiększy się do 2289,7 mln t o 2,9 proc. W ujęciu geograficznym głównym źródłem wzrostu światowego spożycia zbóż będą Chiny, Brazylia, UE, oraz Indie. Wyższemu spożyciu zbóż, w szczególności kukurydzy, sprzyja zwiększone zapotrzebowanie na pasze zgłaszane przez Chiny ze względu na silny wzrost pogłowia trzody chlewnej w tym kraju, a także zwiększony popyt na biopaliwa w warunkach wysokich cen ropy naftowej.

Z uwagi na niższą produkcję zbóż od ich spożycia, w sezonie 21/22 dojdzie do dalszego spadku światowych zapasów zbóż. Uwzględniając niskie światowe zapasy zbóż analitycy Credit Agricole oceniają, że w kolejnych kwartałach ceny zbóż będą kształtować się na podwyższonych poziomach.

"W naszej ocenie wyraźną obniżkę cen mogą przynieść dopiero szacunki zbiorów na sezon 22/23 wskazujące na odbudowę światowych zapasów zbóż. Wzrost produkcji zbóż w przyszłym sezonie będzie jednak ograniczany przez niższe zużycie nawozów mineralnych z uwagi na ich wysokie ceny. W konsekwencji, uwzględniając tendencje na globalnym rynku zbóż oraz czynniki krajowe prognozujemy, że ceny pszenicy i kukurydzy w Polsce wyniosą odpowiednio ok. 110 zł/dt i 95 zł/dt na koniec 2021 r. oraz ok. 80 zł/dt i 75 zł/dt na koniec 2022 r. Głównymi czynnikami ryzyka dla naszej prognozy są warunki agrometeorologiczne wśród głównych producentów i eksporterów zbóż." - prognozują analitycy Credit Agricole.