- Głównym czynnikiem wpływającym na ceny kukurydzy będą miały tegoroczne zbiory kukurydzy, które będą bardzo zróżnicowane w różnych regionach Polski. Prognozujemy niższe plony w województwach, które zostały dotknięte suszą to m.in. dolnośląskie, lubuskie, zachodniopomorskie, wielkopolskie – informuje portal farmer.pl Izba Zbożowo-Paszowa.

Przedstawiciele organizacji zaznaczają też, że do Polski z krajów ościennych cały czas dociera kukurydza w związku z brakiem tego zboża na rynku wewnętrznym. Bo kukurydza ziarnowa „koszona” jest na razie lokalnie w zachodnich częściach kraju, przeważnie tam gdzie był problem z niedoborami wody.

Poza tym, obecnie trwają siewy zbóż ozimych, co powoduje iż sprzedaż zbóż przez rolników zeszła na dalszy plan. Nie ma podaży.

- To ważne, ponieważ na rynku notuje się wzrost zapotrzebowania na surowiec zarówno ze strony młynów, jak i wytwórni pasz. Mocno odczuwalny brak starej kukurydzy na rynku spowodował, iż wytwórnie pasz musiały zwiększyć udział pszenicy w recepturach paszowych, co z kolei przekłada się na zwyżki cen ziarna na rynku wewnętrznym – podaje IZP.

Jak dodają, na kształtowanie cen z pewnością będzie miał wpływ fakt, że do Polski z krajów ościennych cały czas dociera kukurydza w związku z brakiem tego zboża na rynku wewnętrznym. W zależności od regionu, ceny tego zboża zawierają się w przedziale 890-950 PLN/t, z dostawą.

- W związku z brakiem opłacalności, import kukurydzy z Ukrainy nie jest realizowany. Prognozujemy, że na wzrost obrotów ziarnem będziemy musieli poczekać do rozpoczęcia zbiorów kukurydzy na ziarno, której produkcja zapowiada się obiecująco. W połowie tygodnia ceny skupu kukurydzy (zbiór 2019) oferowane przez krajowych przetwórców i podmioty skupowe wyniosły 900-950 PLN/t (zbiór 2019) – informuje Izba-Zbożowo Paszowa.