PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Jak badane jest zboże importowane z Ukrainy?

Jak badane jest zboże importowane z Ukrainy? Import zbóż z Ukrainy, fot. M. Tyszka

Postanowiliśmy się bliżej przyjrzeć tematowi importu ziarna z Ukrainy. Zapytaliśmy instytucje odpowiedzialne za kontrolę surowców rolnych z jaką częstotliwością wykonywane są badania pod kątem m.in. zawartości pozostałości środków ochrony roślin, GMO czy mikotoksyn.



Bardzo nośnym tematem, poruszanym przez samych rolników jest import zbóż od naszego wschodniego sąsiada – Ukrainy. Są teorie, że Polska wręcz „zalewana” jest ziarnem. Na ten temat na portalu farmer.pl ukazał się w czerwcu tego roku artykuł, który bazuje na wynikach Krajowej Administracji Skarbowej na temat oficjalnych danych dotyczących importu z tego kraju. Więcej w artykule poniżej.

Autor tekstu podał tam dane z których wynika, że w ciągu ostatnich trzech lat w sezonie 2018/19 udało się zaimportować 265 tys. ton zbóż, z czego 219 tys. ton kukurydzy. W bieżącym sezonie (dane od lipca do marca) import zbóż z Ukrainy wynosił 10 tys. t.

My sprawdziliśmy jak te partie są kontrolowane.

Trzeba na początku powiedzieć, że za tzw. ziarno konsumpcyjne (m.in. pszenicę i rzepak na olej) za kontrolę odpowiada Główny Inspektorat Sanitarny. A z kolei za tzw. ziarno paszowe – Główny Inspektorat Weterynaryjny i na tych wynikach się skupimy.

Okazuje się, że w 2019 r. GIW pobrał pięć próbek na oznaczanie GMO i dwie próbki na pestycydy. Z kolei w 2018 r. 13 próbek GMO i po dwie na pozostałości śor i mikotoksyny (dokładne dane z GIW w tabelach).

- Nadzór Inspekcji Weterynaryjnej nad importem produktów roślinnych pochodzących z krajów trzecich obejmuje produkty przeznaczone do żywienia zwierząt. Zboża paszowe importowane z państw trzecich są poddawane regularnym kontrolom przez organy Inspekcji Weterynaryjnej, również przed dopuszczeniem do obrotu w UE. Wszystkie importowane przesyłki zbóż przeznaczone na cele paszowe zostały poddane kontroli przeprowadzonej przez granicznego lekarza weterynarii zgodnie z ustawą z dnia 22 lipca 2006 r. o paszach (Dz. U. z 2019 poz. 269, z późn. zm.). Czynności kontrolne przeprowadzane przez granicznego lekarza weterynarii obejmują kontrolę dokumentów oraz w uzasadnionych przypadkach kontrolę tożsamości (identyfikacyjną) i fizyczną (bezpośrednią) towaru. Kontrola fizyczna (bezpośrednia) polega m.in. na pobraniu próbek i przeprowadzeniu badań laboratoryjnych. Graniczni lekarze weterynarii mają prawo pobrać próbki paszy do badań w przypadku podejrzenia zaistnienia jakichkolwiek nieprawidłowości, a także zgodnie z planem urzędowej kontroli pasz – poinformował nas Główny Inspektorat Sanitarny.

Warto wiedzieć, że Główny Lekarz Weterynarii corocznie sporządza plan urzędowej kontroli pasz opierając się na wynikach badań kontrolnych z lat ubiegłych oraz uwzględniając aktualne problemy występujące w sektorze produkcji i stosowania pasz, w tym obowiązujące zakazy. Program jest skoordynowany w obrębie kraju, tworząc jednolity, spójny roczny plan urzędowej kontroli. W przypadku wykrycia nieprawidłowości wdrażane są procedury służące intensyfikacji kontroli mające na celu ograniczenie wprowadzania na polski rynek paszy niespełniającej wymagań weterynaryjnych.

- W przypadku, gdy graniczny lekarz weterynarii pobiera próbki zgodnie z krajowym planem urzędowej kontroli pasz, wtedy koszty badań pokrywane są z budżetu państwa. W przypadku podejrzenia lub intensyfikacji kontroli kosztami badań obciążany jest importer. Wszystkie próby są badane w urzędowych laboratoriach, posiadających akredytacje dla danej metody badawczej – podano.

Zapytaliśmy o ceny badań. Okazuje się, że mogą się one różnić w zależności od danego laboratorium. Cennik Państwowego Instytutu Weterynaryjnego dostępny jest pod linkiem: http://www.piwet.pulawy.pl/piwet2019/cennik
Według danych przesłanych przez GIW, wykrywanie kukurydzy genetycznie zmodyfikowanej w paszach metodami PCR kosztuje 862 zł brutto, oznaczanie kukurydzy genetycznie zmodyfikowanej w paszach - 2168 zł brutto, oznaczanie mikotoksyn w paszach metodą chromatografii cieczowej ze spektrometrią mas - 801 zł brutto. Badanie obecności pestycydów fosfoorganicznych i chloroorganicznych wykonuje np. Instytut Ochrony Roślin Państwowy Instytut Badawczy w Poznaniu. Koszt takiego badania wynosi 535 zł netto.

Poniżej dane przesłane przez GIW dotyczące importowanych z Ukrainy do UE pasz (zbóż) wyłącznie przez polskie przejścia graniczne, tj. ilości pasz importowanych oraz odrzuconych na granicy, liczbę przeprowadzonych kontroli, a także liczbę pobranych próbek oraz wyniki ich badań na obecność GMO, mikotoksyn oraz pestycydów.

Dane GIW
Dane GIW
Dane GIW
Dane GIW

Dopytywaliśmy dlaczego kontroli na pozostałości środków ochrony roślin czy GMO jest tak mało. Otrzymaliśmy poniższą odpowiedź.

- Krajowy Plan Urzędowej Kontroli Pasz sporządzany jest na zasadzie analizy ryzyka, m.in. na podstawie wyników badań pasz z poprzednich lat na poziomie nie tylko granic, ale także powiatów (powiatowi lekarze weterynarii również mają prawo do pobierania prób paszy). Wyniki próbek pobranych na granicy i w powiatach wskazują na niskie ryzyko wystąpienia zagrożenia, dlatego trudno jest o ewentualną podstawę do modyfikacji i zwiększania liczby pobieranych próbek. Z takich pasz jak rzepak, soja, słonecznik, sorgo, proso i inne, próbki również są pobierane, więc zboża to tylko ułamek przesyłek roślinnych przeznaczonych na paszę, z których pobierane są próbki – podał GIW.

Jak dodano, w przypadku, gdy do Głównego Inspektoratu wpływają sygnały dotyczące wątpliwości w stosunku do jakości i bezpieczeństwa pasz, w uzasadnionych przypadkach, Główny Lekarz Weterynarii może podjąć (i podejmuje) działania mające na celu intensyfikację pobierania próbek z danego miejsca na terytorium Polski (np. terminalu przeładunkowego, czy innych miejsc zajmujących się obrotem pasz).

Co z ziarnem tzw. konsumpcyjnym?

- Organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej przeprowadzają graniczne kontrole sanitarne żywności pochodzenia niezwierzęcego przywożonej z państw trzecich, w tym z Ukrainy. Obowiązkową kontrolą są objęte towary określone w rozporządzeniu Ministra Zdrowia z dnia 8 grudnia 2011 r. w sprawie wykazu towarów, które podlegają granicznej kontroli sanitarnej. W przypadku zbóż rozporządzenie to dotyczy żywności objętej kodami celnymi: 1001 pszenica i meslin oraz 1006 ryż, jak również obejmuje nasiona rzepaku objęte kodem celnym: 1205. Główny Inspektorat Sanitarny nie posiada informacji na temat importu zbóż na cele paszowe czy przemysłowe. Ponadto kontrola graniczna nie dotyczy towarów, które wwożone są w ilościach wskazujących na ich niehandlowy charakter, m.in. w celu wykonania badań i doświadczeń lub w celach promocji i reklamy – poinformowała nas Monika Jarzębska, dyrektor Departamentu Bezpieczeństwa Żywności i Żywienia Głównego Inspektoratu Sanitarnego.

Graniczna kontrola sanitarna przeprowadzana jest na zasadach określonych w art. 78-84 ustawy z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia (Dz. U. z 2019 r. poz. 1252, z późn. zm.) oraz w art. 43-46 oraz 65–72 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2017/625 z dnia 15 marca 2017 r. w sprawie kontroli urzędowych i innych czynności urzędowych przeprowadzanych w celu zapewnienia stosowania prawa żywnościowego i paszowego (…)

- W przypadku towarów przekazywanych w tranzycie kontrola graniczna pod względem sanitarnym może być przeprowadzona przez właściwy organ w państwie docelowym importu. W trakcie kontroli granicznej organ Państwowej Inspekcji Sanitarnej sprawdza dokumentację towaru, może zostać przeprowadzona kontrola identyfikacyjna oraz bezpośrednia, w tym oględziny towaru. Podczas kontroli dokumentacji sprawdzany jest w szczególności wniosek o dokonanie granicznej kontroli sanitarnej, dokumenty handlowe i identyfikujące daną partię towaru oraz inne dokumenty, w tym np. wyniki badań laboratoryjnych. W ramach kontroli bezpośredniej organ PIS może pobrać próbki do badań laboratoryjnych. Opłaty za przeprowadzenie granicznych kontroli sanitarnych ponoszą importerzy – podano.
Jak uzupełniono w wyniku przeprowadzonej kontroli właściwy organ Państwowej Inspekcji Sanitarnej wydaje świadectwo stwierdzające spełnianie wymagań zdrowotnych przez kontrolowane towary, a na podstawie świadectwa organy celne nadają dopuszczalne przeznaczenie celne. W przypadku, gdy w trakcie granicznej kontroli sanitarnej zostanie stwierdzone, że produkt nie spełnia wymagań w zakresie bezpieczeństwa żywności np. zawiera zanieczyszczenia chemiczne w ilości przekraczającej wyznaczony maksymalny poziom, organy Państwowej Inspekcji Sanitarnej podejmują stosowne działania, aby takie produkty nie zostały dopuszczone do obrotu w Unii Europejskiej.

- Potwierdzeniem, że wprowadzana do obrotu żywność, przywożona z państw trzecich, spełnia wymagania powinna być przede wszystkim posiadana dokumentacja, która jest sprawdzana w ramach granicznej kontroli sanitarnej – poinformował GIS.

Co ważne z tego co nam przekazano, kontrole graniczne przeprowadzane w latach 2018 – 2019 nie wykazywały istotnych nieprawidłowości, a niezgodności dotyczące bezpieczeństwa żywności stwierdzone zostały w niewielkiej liczbie przesyłek. Główne problemy dotyczyły obecności szkodników, zbyt wysokiego poziomu środka fumigującego w części ładunkowej środka transportu oraz nieodpowiednich cech organoleptycznych produktu.

Dopytywaliśmy ile konkretnie pobrano próbek odnośnie pozostałości pestycydów czy na obecność GMO. Nie uzyskaliśmy odpowiedzi, ale trzeba zaznaczyć, że GIS ma obecnie dużo pracy w związku z pandemią koronawirusa.

Na temat kontroli importowanego ziarna wypowiedziała się też dla nas Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa, która zaznaczyła, że badania na zawartość pozostałości środków ochrony roślin, GMO, czy obecność mikotoksyn nie leży w kompetencjach PIORiN.

- Zboże pochodzące z Ukrainy (o ile nie jest to materiał siewny) nie jest produktem roślinnym regulowanym pod względem fitosanitarnym w myśl przepisów obowiązujących w UE w zakresie zdrowia roślin. W konsekwencji przesyłki zbóż nie wymagają zaopatrzenia w świadectwo fitosanitarne w imporcie do UE, ani tez nie podlegają obowiązkowej granicznej kontroli fitosanitarnej. Natomiast od kilku lat realizowany jest przez Państwową Inspekcję Ochrony Roślin i Nasiennictwa monitoring przesyłek zbóż wprowadzanych z Ukrainy przez przejścia (punktach wwozu), na których funkcjonuje kontrola Inspekcji. Zgodnie z zaleceniami GIORiN monitoring powinien obejmować nie mniej niż 10% przesyłek wprowadzanych przez dany punkt wwozu (z funkcjonującą kontrolą PIORiN). Kontrola fitosanitarna ukierunkowana jest na ewentualne występowanie agrofagów szkodliwych dla roślin (szkodników, czynników chorobotwórczy), które nie występują w Polsce (nowe zagrożenia) lub nie są powszechne w naszym kraju. Dotychczasowe wyniki wskazują na sporadyczne przypadki stwierdzania obecności zanieczyszczenia nasionami pospolity chwastów, na bardzo niskim poziomie. Nie daje to podstaw do podejmowania działań fitosanitarnych, w świetle obowiązujących przepisów – powiedziała nam Agnieszka Sahajdak, dyrektor BNFiWM, GIORiN.

Spodziewaliśmy się, że badań na pozostałości środków ochrony roślin, mikotoksyn czy GMO, wykonywanych jest zdecydowanie więcej. Dane te są ważne m.in. w kontekście wprowadzania zasad Zielonego Ładu i ograniczeń wynikających np. ze zmniejszenia puli substancji czynnych, które można w UE stosować. Na Ukrainie nie ma takich ograniczeń. Jakie jest Wasze zdanie na ten temat, czy badania są wystarczające?

 



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (21)

  • Timi 2020-09-27 15:05:20
    265 tyś ton to jest 11041 Tirów co wjechało do kraju ze zbożem, a oni na te 11 tysięcy zrobili 13 kontroli? Czy wy nie widzicie, że komuś na takim stanie zależy. Podobnie jak komuś zależy aby zlikwidować drobiarstwo i świnie czyli odbiorcę polskiego zboża paszowego.
  • krzysiek 2020-09-27 11:53:08
    Ja miałem w tym roku pięć z PIORIN
  • farers 2020-09-25 23:59:13
    Przecież sprawa jest prosta skoro Unia dotuje nas i zakazuje nam używania niedozwolonych środków bo też tak dba o konsumentów to dlaczego sprowadza ziarno traktowane takimi produktami? Przecież kukurydza z UA na bank ma atrazynę. Smacznego!
    • Endriu 2020-09-27 09:07:42
      Też jestem zdania że importować powinno się żywność produkowana tak samo ja w UE, bo jaki to ma sens że u nas dużo substancji wycofano bo szkodliwe bo owadom szkodza, a sprowadza się żywność która była produkowana przy ich pomocy.
  • Sasza 2020-09-25 20:20:15
    Jedyne co sprawdzają to wage
  • kinia 2020-09-25 14:59:12
    te badania pestycydów gmo i myko to tak jak nic - od nas wymagają a sami przywożą niepewne surowce
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 100.24.125.162
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.