Człowiekiem, który podzielił się z nami swoją wiedzą na temat jęczmienia browarnego, jest Arkadiusz Truszko, pasjonat tej rośliny od ponad 35 lat. W pierwszym okresie zajmował się nią jako rolnik, a obecnie pracuje na stanowisku specjalisty ds. zakupu jęczmienia i doradcy gospodarstw rolnych w firmie Crisp Malt Sp. z o.o. Jak mówi, jęczmień browarny to jego ulubiona roślina i mógłby opowiadać o niej godzinami. My poprosiliśmy, aby opowiedział nam o technologii jej uprawy i o błędach najczęściej popełnianych przez rolników.

Dobry przedplon

Jednym z ważniejszych elementów, który decyduje o powodzeniu uprawy jęczmienia browarnego, jest przedplon. Dobrymi przedplonami są rośliny okopowe oraz rzepak, które pozostawiają sporo resztek pożniwnych zasobnych w składniki mineralne. Trudniejszymi przedplonami są wszelkiego rodzaju warzywa, zboża kłosowe oraz rośliny białkowe. Warzywa i rośliny białkowe pozostawiają po sobie glebę bardzo zasobną w składniki mineralne, z reguły z nadmiarem azotu, który w niesprzyjających warunkach pogodowych jest trudny do zbilansowania i może spowodować przekroczenie normy ilości białka w ziarnie. Równie nieodpowiednim przedplonem są zboża, ponieważ mogą po nich wyrastać samosiewy, które zanieczyszczą nasiona jęczmienia. Rozwiązaniem jest uprawa jęczmienia na cele browarne w drugim roku po innych gatunkach zbóż.

Warto zbadać glebę

Jak podkreślił mój rozmówca, „badanie gleby nie kosztuje dużo, za to pozwala na podjęcie trafnych w danej sytuacji decyzji agronomicznych”. Po pierwsze, dowiemy się, jaki jest odczyn gleby. Jeśli wynosi mniej niż 5,5 pH, to trzeba od razu założyć, że konieczne będzie wapnowanie. Na dobrych stanowiskach ze względu na znaczny odstęp czasowy między zbiorem przedplonu a siewem jest to zabieg łatwy do wykonania, zabieg należy ponawiać w kolejnych latach.
Optymalne pH gleby dla jęczmienia wynosi ok. 6-6,5.
Odczyn gleby jest kluczowy dla dostępności mikro- i makroelementów. Niejednokrotnie jest tak niski, że blokuje pobieranie składników pokarmowych przez rośliny, nawet gdy ich zawartość w glebie jest wysoka.
Jęczmień browarny potrzebuje na każdą tonę plonu ok. 12-15 kg potasu oraz 7-10 kg fosforu. Jeśli stanowisko ma dobry potencjał plonowania (średni plon z lat poprzednich) na poziomie 6 t/ha, daje to odpowiednio 70-90 kg K2O/ha oraz 40-60 kg P2O5/ha. Fosfor dobrze jest wysiać jesienią po to, by rozmieścił się w profilu glebowym oraz stał się bardziej dostępny dla roślin. Natomiast potas w celu uniknięcia strat stosujemy wiosną, przed siewem jęczmienia, gdyż jest on bardziej mobilny. Bardzo cenne jest uzupełnienie analizy gleby o określenie zawartości azotu mineralnego.

Uwaga na azot

Jęczmień browarny jest bardzo wrażliwy na nawożenie azotem. Zbyt duża jego ilość powoduje wzrost zawartości białka w zebranych nasionach. Na tonę plonu ziarna i odpowiednią ilość słomy jęczmień pobiera 20 kg N. Przy nawożeniu tym pierwiastkiem trzeba uwzględnić azot glebowy (mineralny) i odjąć jego ilość od wyliczonej dawki. Jeśli wszystko dobrze policzyliśmy, to ziarna powinny spełniać parametry i zawierać pomiędzy 11 a 11,5 proc. białka.
Forma chemiczna podawanego azotu zależy głównie od terminu, w którym udało się jęczmień posiać (o tym za chwilę). Jeśli zrobiliśmy to bardzo wcześnie, to bardzo dobrym nawozem jest RSM lub mocznik, gdyż zawiera azot w formie amidowej. Jęczmień pobiera bezpośrednio z gleby azot w formie mineralnej: amonowej (NH4+) oraz azotanowej (NO3-). Aby forma organiczna, tj. amidowa (NH2), mogła być sorbowana przez korzenie, musi wcześniej ulec w podłożu hydrolizie, a proces ten powoduje, iż N jest dostępny dla roślin w dłuższym przedziale czasowym. Przedsiewnie powinno się wtedy wysiać ok. 70-80 proc. całej dawki N, natomiast resztę do końca krzewienia w formie saletry amonowej. Jeśli siejemy późno, to azot nawet w całości trzeba zastosować przedsiewnie, szczególnie jeśli grozi nam susza, wtedy będzie miał on szansę stać się dostępny dla roślin. Jęczmień browarny jest rośliną o krótkim okresie wegetacji i słabym systemie korzeniowym – stąd tak ważne jest prawidłowe zbilansowanie N.

Dobór odmiany

Jak mówił mój rozmówca, wybór właściwej dla stanowiska odmiany to jedna z najważniejszych czynności. Podkreślał, że on za każdym razem robi „wywiad” z rolnikiem i dopiero na tej podstawie poleca odmianę przeznaczoną na dane stanowisko (z listy tych, które preferują słodownie). Jeśli na polu o słabym potencjale posiejemy bardzo plenną odmianę, to ona zredukuje plon, nasiona nie będą miały wyrównania oraz będą miały za dużo białka. Natomiast jeśli zasiejemy odmianę o słabym potencjale na dobrym stanowisku, to nie możemy liczyć na najwyższy możliwy do uzyskania plon, a różnica na niekorzyść w plonowaniu może wynosić nawet 2 t/ha.

Optymalny siew

Jeśli chodzi o jęczmień browarny ozimy, to powinno się go wysiewać jak najpóźniej. Na północy Polski jest to termin po 15 września, natomiast na południu można go wysiewać po 25 września, a nawet w październiku. Jeśli chodzi o jęczmień jary, to obowiązuje zasada „im wcześniej, tym lepiej”. Jak mówił pan Arkadiusz, pierwsze plantacje jarego jęczmienia browarnego zostały zasiane na południu Polski nawet w połowie grudnia 2019 r. Rośliny na tych plantacjach budują na razie swój system korzeniowy i nie zanotowano wschodów. Jednak jak zaobserwował rozmówca w swojej wieloletniej praktyce, plantacje z bardzo wczesnych siewów plonują lepiej i mają lepsze parametry ziarna. Wynika to z dłuższego okresu wegetacji oraz bardziej rozbudowanego systemu korzeniowego, który lepiej radzi sobie z suszą. Jak pokazała praktyka na przestrzeni minionych lat, nawet gdy po siewie przyszły przymrozki, to jęczmień znosił je bez uszczerbku. Ważne jest natomiast, aby w momencie siewu powierzchnia gleby nie mazała się i była sucha, gdyż jęczmień nie lubi błota na polu w momencie siewu. Jeśli chodzi o normę wysiewu, trzeba bazować na informacji, jaką podaje hodowca dla danej odmiany. Jeśli w optymalnym terminie podaje 300 szt. nasion/m², to siejąc w lutym, trzeba tę normę obniżyć do 280 szt. m². Natomiast po 10 marca co dwa tygodnie zwiększać ją o 10 szt./m², jednak nie należy siać więcej niż 350 szt./m².

Ochrona plantacji

Po pierwsze, trzeba zwalczyć chwasty i ewentualne samosiewy, gdyż ich nasiona mogą potem zanieczyścić nasz plon i obniżyć jego jakość. Trzeba również zadbać, by jęczmień nie wyległ. Jeśli trzeba plantację dokrzewić, stosujemy Modus Start; jeśli zabieg wykonujemy w terminie między pierwszym a drugim kolankiem, to dobrym rozwiązaniem jest trineksapak etylu, natomiast po pojawieniu się drugiego kolanka polecam stosowanie Medax Max. Oczywiście, trzeba również plantację chronić przed chorobami grzybowymi, gdyż ich obecność obniża wielkość plonu oraz jakość zebranych nasion i może być przyczyną dyskwalifikacji danej partii nasion. Jeśli panuje susza, to można (gdy plantacja rokuje i zapowiadane są opady deszczu) intensywnie podawać roślinom mikroelementy w formie dolistnej (mniej więcej raz na tydzień), aby wspomóc gospodarowanie wodą. Jednak należy pamiętać, że zabiegu nie wolno wykonywać, gdy temperatura łanu wynosi więcej niż 25°C. W sytuacji, gdy przez cały dzień panowała wysoka temperatura, łan uzyska odpowiednią do zabiegu temperaturę dopiero późną nocą lub nad ranem i dopiero wtedy należy go wykonywać.

Zbiór i magazynowanie

Wydawać by się mogło, że na etapie zbioru nie można już niczego zepsuć. Nic bardziej mylnego, gdyż jak mówi pan Arkadiusz sporo błędów rolnicy popełniają na końcu. Przede wszystkim przystępują do żniw, gdy ziarna mają zbyt niską wilgotność, co skutkuje stratami plonu, niższym wyrównaniem oraz kruszeniem i łuszczeniem ziarna. Tymczasem jęczmień browarny może być zbierany przy wilgotności 17 proc., wtedy nie występują straty z powodu ubytku suchej masy. Nasiona można łatwo dosuszyć do właściwego poziomu (wilgotność 14 proc.) ciepłym powietrzem nieprzekraczającym 36°C. Nasiona mają wtedy lepsze wyrównanie. Problemem przy niewłaściwym zbiorze (zbyt suche ziarno) może być nadmierne obłuszczenie ziaren. Gdy jest ono wyższe niż 2 proc., nasiona zostają zdyskwalifikowane i dalej są sprzedawane jako paszowe. Pomieszczenia magazynowe muszą być czyste i zdezynfekowane, rozwój szkodników magazynowych może doprowadzić do obniżenia żywotności. Koniecznie należy pamiętać, aby po zbiorze nie pomieszać nasion z różnych odmian, gdyż każda z nich ma inne parametry i pomieszane nie nadają się do dalszego przerobu.

Perspektywy

Arkadiusz Truszko podkreślił, że zbyt na jęczmień browarny jest zawsze, gdyż w Polsce słodownie potrzebują rocznie ok. 600 000 t jęczmienia, natomiast polscy rolnicy produkują go ok. 400 000 t, z czego ok. 20 proc. to jęczmień browarny ozimy. Resztę sprowadzamy ze Skandynawii, Czech, Niemiec, Wielkiej Brytanii oraz Francji. W Polsce na plantacjach o dużym potencjale rolnicy uzyskiwali, jak mówi pan Arkadiusz, ponad 9 t ziarna z ha. Natomiast w Wielkiej Brytanii padł rekord plonu, który wyniósł 11,4 t/ha. Jednak nawet przy plonie rzędu 6 t/ha da się zarobić na jęczmieniu browarnym – jest to uprawa niskonakładowa o krótkim okresie zaangażowania środków finansowych, o czym warto pamiętać, pijąc kolejny łyk piwa w upalny dzień.