Zapytaliśmy o to, podczas Krajowego Dnia Kukurydzy w Szepietowie, Annę Kołakowską z Francuskiej Federacji Produkcji Nasion Kukurydzy i Sorgo (FNPSMS).

- W odpowiedzi na znaczne braki materiału siewnego w roku ubiegłym powierzchnia uprawy w Unii Europejskiej, ale też we wszystkich krajach europejskich, produkujących nasiona kukurydzy, znacznie wzrosła. W UE to był wzrost rzędu 8-9 proc. do powierzchni 186 tys. ha – powiedziała nam Kołakowska.

I uzupełniła, że areał zwiększył się u wszystkich głównych producentów nasion. We Francji wzrósł o ok. 9 proc. do 86 tys. ha, w Rumunia o 13 proc. do 35 tys. ha, na Węgrzech o 10 proc. do 31 tys. ha. Zwiększył się on również w Polsce o 32 proc.

Ale nie tylko w krajach Unii ta powierzchnia się powiększyła. Bardzo duży wzrost zanotowała też Ukraina, która uprawia w tym roku kukurydzę nasienną na areale 32 tys. ha.

- Jest to związane z tym, że od listopada ubiegłego roku kraj ten otrzymał ekwiwalent certyfikacji nasiennej na rynku Unii Europejskiej – zaznacza Kołakowska. Pisaliśmy o tym na farmer.pl w tekście poniżej.

W jej opinii odbije się to na naszym i europejskim rynku. - Tego jeszcze nie odczuliśmy w tym roku, ale w następne lata, szczególnie takie kraje, jak Polska, Rumunia, zaobserwują zmianę – mówi Anna Kołakowska.

Mimo zwiększonych powierzchni wydajność nie wszędzie jest wysoka. W takich krajach, jak Rumunia i Węgry oceniono, że zbierze się ok. 88 proc. zamierzonego plonu. We Francji na przykład 95 proc.

Najlepiej w tym zestawieniu wypada Ukraina, gdzie oczekuje się 100 proc. zamierzonych plonów kukurydzy nasiennej. Kraj ten rośnie w siłę. Zwiększa nie tylko areał, swój potencjał produkcyjny, bo zachodnie firmy nasienne otwierają tam swoje zakłady produkcyjne. Ale rośnie nam też duża konkurencja, tuż przy polskiej granicy.

Więcej w video poniżej.