Jęczmień ozimy ze wszystkich gatunków zbóż jest najbardziej podatnych na uszkodzenia mrozowe. Po kilku falach mrozów, jakie miały miejsce podczas zimy pojawiła się obawa o stan plantacji z tym gatunkiem. Wykonane testy przezimowania potwierdziły, że rośliny są żywe i mają dobry wigor.

W zależności od plantacji notowane są w jęczmieniu różne problemy. Widoczne są przede wszystkim choroby. Na lustrowanej przez nas plantacji zanotowaliśmy objawy mączniaka prawdziwego zbóż i traw oraz plamistości siatkowej jęczmienia. Sporadycznie dostrzec można było małe poduszeczki rdzy. Choroby te staną się źródłem infekcji w dalszej części wegetacji.

Obserwacje potwierdzone przez IOR-PIB

Informacje te potwierdza IOR-PIB w Poznaniu w swoich komunikatach fitosanitarnych. Na wielkopolskich plantacjach jęczmienia ozimego notuje się pojedyncze skupiska plamistości siatkowej na liściach w ilości około 10% oraz mączniaka prawdziwego zbóż i traw (również 10 %). Instytut informuje także o pojedynczych przypadkach karłowej rdzy jęczmienia (1%) oraz zgorzeli podstawy źdźbła i korzeni.

A jakie są progi ekonomicznej szkodliwości?

W przypadku mączniaka prawdziwego zbóż i traw w fazie krzewienia jest to 25-35% roślin z pierwszymi objawami porażenia. W przypadku plamistości siatkowej jęczmienia w fazie krzewienia jest to 15-20% powierzchni liści z objawami chorób. Choć progi ekonomicznej szkodliwości nie są przekroczone, należy mieć na uwadze fakt, że marzec jest zimny i nie sprzyja rozwojowi chorób. Po ociepleniu sytuacja może się szybko zmienić.