PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Koegzystencja kukurydzy

Koegzystencja kukurydzy

Autor: Roman Warzecha, Monika Żurek

Dodano: 15-05-2013 13:15

Tagi:

Straty spowodowane przez omacnicę prosowiankę mogły osiągnąć w 2012 r. gigantyczną kwotę ok. 850 mln złotych.



W Unii Europejskiej uprawa roślin modyfikowanych genetycznie powinna być rozumiana jako uprawa kukurydzy MON 810 zawierającej gen Bt. Dzięki zastosowaniu inżynierii genetycznej, do kukurydzy został wprowadzony gen pochodzący z powszechnie występującej bakterii glebowej, Bacillus thuringensis.

Gen Bt odpowiada za produkcję, toksycznego dla larw omacnicy prosowianki (Ostrinia nubilalis), białka Cry1A(b). Białko to jest uznawane za nieszkodliwe dla innych organizmów, poza gąsienicami motyli - omacnicy i sezami, w tym także dla zwierząt i ludzi.

850 mln strat

Kukurydza MON 810 stanowi jedną z metod walki z bardzo groźnym szkodnikiem - omacnicą prosowianką.

Szkodnik ten coraz powszechniej występuje w uprawach kukurydzy na terenie całego kraju. Największe szkody powoduje żerowanie gąsienic. Wygryzając korytarze w łodydze oraz w kolbie i ziarnie, powodują wyleganie uszkodzonych roślin i spadek plonu ziarna.

Największe nasilenie omacnicy występuje w Polsce Południowej. Według wyliczeń szacunkowych IOR, omacnica powoduje średnie straty na poziomie 20 proc. w skali kraju. Według wyliczeń autorów, straty spowodowane przez omacnicę prosowiankę w 2012 roku, tylko w uprawach kukurydzy na ziarno, mogły osiągnąć gigantyczną kwotę ok. 850 mln złotych. Należy również dodać, iż uszkodzone kolby pochodzące z terenów objętych żerowaniem omacnicy prosowianki są bardziej podatne na kolonizację przez patogenne grzyby z rodzaju Fusarium. Grzyby te są odpowiedzialne za produkcję, szkodliwych dla zdrowia ludzi i zwierząt, związków - mikotoksyn. Ziarno kukurydzy zawierające ilości mikotoksyn powyżej ustalonych limitów, nie jest dopuszczane do obrotu na cele spożywcze i paszowe.

Istnieją dwie główne grupy metod zwalczania omacnicy prosowianki: metody konwencjonalne (chemiczne, agrotechniczne) oraz niekonwencjonalne.

Chemiczna ochrona kukurydzy przed omacnicą jest niezwykle trudna do zastosowania w praktyce, gdyż oprysk należy wykonać, gdy łan kukurydzy osiągnie 2-2,5m wysokości. Zastosowanie zabiegów chemicznych jest więc trudne technicznie (brak specjalistycznych opryskiwaczy) oraz kosztowne.

W celu ograniczenia występowania omacnicy prosowianki można również stosować właściwe procedury agrotechniczne, szczególny nacisk kładąc na staranne rozdrobnienie oraz przyoranie resztek pożniwnych. Ogranicza to przezimowanie gąsienic, które zimują w łodygach.

Koegzystencja w Unii usankcjonowana

Najprostszym do zastosowania sposobem walki z omacnicą prosowianką jest sposób niekonwencjonalny, a mianowicie uprawa kukurydzy modyfikowanej genetycznie z genem Bt. Pomimo ewidentnych korzyści (poprawa jakości plonu, ograniczenie kosztów, brak konieczności stosowania ochrony chemicznej), uprawa kukurydzy modyfikowanej genetycznie nie jest akceptowana przez środowisko rolników ekologicznych, upatrujące w modyfikacji pogwałcenia praw natury. Wokół uprawy roślin modyfikowanych genetycznie powstało wiele kontrowersji oraz sporów, co wymusiło opracowanie zasad, które pozwalają rolnikom na wybór preferowanego typu uprawy, jednocześnie respektując prawa sąsiada, który prowadzi uprawę kukurydzy innego typu.

Zasady koegzystencji, czyli współistnienia różnych typów upraw (tj.: modyfikowanych genetycznie, konwencjonalnych oraz ekologicznych), zostały określone przez Komisję Europejską w Zaleceniach Komisji 2003/556/ EC. Szczególny nacisk został położony na sprawiedliwy balans pomiędzy rolnikami reprezentującymi różne typy upraw - rolnicy powinni mieć możliwość wyboru między uprawami konwencjonalnymi, ekologicznymi i genetycznie zmodyfikowanymi, w zgodności z prawnymi zobowiązaniami dotyczącymi oznaczania i standardami czystości produktów. Ponadto rozwiązania dotyczące koegzystencji powinny być efektywne, optymalne pod względem kosztów i proporcjonalne, a także nie powinny wychodzić poza to, co jest konieczne dla zapewnienia, aby przypadkowa zawartość GMO pozostawała poniżej poziomu określonego przez prawo.

Praktyczne aspekty koegzystencji powinny unikać jakichkolwiek niekoniecznych obciążeń dla rolników, producentów nasion i innych podmiotów związanych ze wszystkimi typami produkcji (w tym także z uprawami genetycznie zmodyfikowanymi). Aspekt koegzystencji upraw nie jest nowym zagadnieniem w produkcji roślinnej.

Przykładem koegzystencji z przeszłości jest między innymi uprawa rzepaku niskoerukowego i wysokoerukowego.

Koegzystencja nie odnosi się do kwestii bezpieczeństwa żywności i środowiska.

Wiąże się jedynie z ekonomicznymi aspektami upraw roślin. Kwestie związane z aspektami zdrowotnymi oraz środowiskowymi zostały rozstrzygnięte przed dopuszczeniem roślin modyfikowanych genetycznie do obrotu przez Komisję Europejską na podstawie opinii Europejskiego Urzędu ds. Bezpieczeństwa Żywności (EFSA-European Food Safety Authority). Nadrzędnym celem koegzystencji jest uniknięcie niezamierzonych domieszek GMO w produktach konwencjonalnych oraz ekologicznych.

Biorąc pod uwagę możliwość wystąpienia zamieszania podczas produkcji oraz wymagania dotyczące rozróżnienia między genetycznie zmodyfikowanymi i genetycznie niezmodyfikowanymi produktami w celu ich oznaczenia, konieczne jest zapewnienie warunków dla produkcji, które pozwolą na zminimalizowanie obecności GMO w produktach nie-GMO, na poziomie nieprzekraczającym zawartości podlegającej oznaczaniu. Dopuszczalna domieszka materiału modyfikowanego genetycznie wynosi 0,9 proc. Istnieje kilka głównych źródeł niezamierzonych domieszek materiału GM, a mianowicie: zanieczyszczenie materiału siewnego, krzyżowanie się roślin kukurydzy konwencjonalnej lub ekologicznej z kukurydzą GM, zanieczyszczenie maszyn podczas siewu, zbioru i środków transportu oraz w czasie przechowywania. Podstawowym źródłem domieszek jest jednak przepływ genów (pyłku) z pól z kukurydzą genetycznie zmodyfikowaną. Metody zapobiegania domieszkom zostały przedstawione w tab.1. Opracowanie zasad koegzystencji spoczywa na poszczególnych krajach członkowskich Unii Europejskiej.

Niektóre państwa opracowały już takie zasady. Wymogi dotyczące izolacji przestrzennej w wybranych krajach europejskich zostały przedstawione w tab. 2. W przypadku niektórych krajów (Luksemburg, Węgry) odległości te ustalono na podstawie decyzji politycznych z pominięciem zasad merytorycznych.

Jak to robią inni

Powszechnym sposobem ograniczania domieszek kukurydzy GM w konwencjonalnej i ekologicznej jest stosowanie izolacji przestrzennej. Odległość wymagana do zabezpieczenia poziomu GMO poniżej 0,9 proc. wynika z szeregu czynników: szybkości i kierunku wiatru w czasie kwitnienia, względnej wilgotności powietrza, wielkości strefy buforowej między uprawami, barierami dla rozprzestrzeniania się pyłku, wielkości pól donora (kukurydzy MON 810) i receptora (kukurydzy konwencjonalnej lub ekologicznej).

W Hiszpanii, jedynym kraju europejskim, gdzie kukurydzę MON 810 uprawia się na szeroką skalę (ponad 100 tys. ha), badania prowadzone w warunkach produkcyjnych pozwoliły na stwierdzenie, że minimalna odległość 6-12 m między uprawami kukurydzy MON 810 i konwencjonalnymi zapewnia ich koegzystencję.

W Hiszpanii nie segreguje się przy skupie kukurydzy genetycznie zmodyfikowanej i konwencjonalnej, stosując identyczną cenę. Czechy wprowadziły następujące zasady koegzystencji: izolacja przestrzenna między uprawami kukurydzy Bt, a konwencjonalnymi wynosi 70 m, a przypadku kukurydzy Bt i ekologicznej 200 m.

Jako alternatywa może być zastosowany obsiew - 1 rząd kukurydzy konwencjonalnej zastępuje 2 m izolacji.

Z tego wynika, że 35 rzędów (około 24,5 m) całkowicie zastępuje izolację przestrzenną (70 m). Badania przeprowadzone w Wielkiej Brytanii wykazały, że izolacja przestrzenna 25 m pozwala uzyskać zawartość GMO poniżej 0,9 proc., a izolacja przestrzenna 80 m, w większości przypadków jest odpowiednia dla zapewnienia poziomu GMO poniżej 0,3 proc. W Polsce badania nad przepływem genów pomiędzy odmianami MON 810 i konwencjonalnymi przeprowadzono w latach 2008-2010, w ramach grantu zamawianego MNiSW (Sowa, Warzecha i inni). Doświadczenia założono w centralnej Polsce. Donorem pyłku była odmiana genetycznie zmodyfikowana DKC 3421YG, a receptorem analogiczna odmiana konwencjonalna DKC 3420. Wykazano, że odległość 10-30 m, pomiędzy różnymi typami upraw, wystarcza do ograniczenia domieszki MON 810 w plonie poniżej 0,9 proc. Alternatywą jest strefa buforowa 10-20 m kukurydzy konwencjonalnej wokół kukurydzy MON 810, wystarczająca do ograniczenia domieszki poniżej 0,9 proc. 60 m od źródła pyłku wystarcza, aby domieszka GMO w plonie nie przekraczała 0,1 proc., a w odległości 70 m nie wykrywa się już obecności GMO.

Rząd Polski rozporządzeniem z 2 stycznia 2013 r., w oparciu o znowelizowaną ustawę nasienną, wprowadził zakaz stosowania nasion kukurydzy MON 810, co w praktyce oznacza zakaz uprawy tej kukurydzy. W załączniku do rozporządzenia znajduje się wykaz 235 odmian MON 810.

W związku z nowymi rejestracjami odmian MON 810 w krajach UE, załącznik jest obecnie aktualizowany. Uzasadniając wprowadzenie rozporządzenia, Ministerstwo Rolnictwa wskazało na niemożność współistnienia upraw roślin genetycznie modyfikowanych oraz odmian konwencjonalnych, bez ryzyka skażenia tych drugich. Jednak, zarówno europejskie, jak i nasze polskie badania wskazują, że możliwość współistnienia upraw istnieje, przy wyeliminowaniu potencjalnych przyczyn wystąpienia domieszek materiału GMO.

Nie oznacza to tzw. opcji zerowej (całkowity brak domieszek), ale prawo unijne zezwala na obecność GMO do poziomu 0,9 proc.

Nie dlatego, że ...

Główną przesłanką wprowadzenia zakazu uprawy genetycznie modyfikowanej kukurydzy MON 810 jest zagrożenie zanieczyszczeniem jej pyłkiem miodów produkowanych w Polsce, co może spowodować poważne trudności dla hodowców pszczół i ograniczyć spożycie miodu. Dotychczas w Polsce takich przypadków nie stwierdzono. Zagadnienie jest dostrzegane na szczeblu Komisji Europejskiej i przez Europejskie Biuro ds. Koegzystencji Roślin. Wkrótce ukażą się nowe opracowania i odpowiednie regulacje prawne. Polski zakaz został notyfikowany do Komisji Europejskiej. Biorąc pod uwagę 3-miesięczny termin, jaki ma Komisja Europejska na ustosunkowanie się do przesłanych dokumentów, należy przyjąć, że w Polsce, w sezonie 2013, nie będzie upraw kukurydzy MON 810.



Podobał się artykuł? Podziel się!

MULTIMEDIA

×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (7)

  • lewak 2013-08-21 17:30:30
    Ta firma kupi każdego(artykuł).A następnie to my rolnicy zapłacimy kosmiczną cenę za nasiona.I o to tylko chodzi.
  • rolnik 2013-08-21 16:21:21
    Agronom a kto wylewa te hektolitry chemi? Jaki rolnik ma opryskiwacz z 2 m przeswitem?
    Prosowianka to problem w monokulturach, przy prawidłowej agrotechnice i zmianowaniu nie stanowi zagrożenia.
    Poza tym kto zaska na wprowadzeniu do uprawy gmo? głównie firmy które sprzedaja material siewny, rolnik co zyska na ograniczeniu prosowianki to odda w wyższej cenie nasion i wyjdzie w najlepszym przypadku na zero.
  • marek rolnik 2013-05-19 22:28:56
    w dupe sobie wsadźta to gówno gmo
  • Agronom 2013-05-16 10:00:18
    Powiem tak a lepiej jest wylewać hekto litry chemii? Myślicie że to mniej szkodzi?
  • kmieć 2013-05-16 07:43:38
    Są niesamowicie cwani i wpływowi, rozkręcają szeroką kampanię medialną, we wtorek był ten artykuł: http://www.farmer.pl/fakty/unia-europejska/przemysl-temat-gmo,43837.html
    Za chwilę będę następne. Wkrótce nawet z lodówki usłyszysz, że GMO jest źródłem szczęśliwości bezbrzeżnej.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.230.154.129
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.