Jak powiedział Kowalczyk, jeszcze w poniedziałek ministrowie połączą się zdalnie z ukraińskim ministrem rolnictwa Romanem Łeszczenką, który opowie bardziej szczegółowo o tym co się dzieje na Ukrainie.

- Z panem ministrem miałem spotkanie ponad tydzień temu i te informacje które przekazywał są dramatycznymi informacjami. Jest groźba oczywiście, że ukraińscy rolnicy nie obsieją swoich pól. W tej chwili są atakowani, jeśli wyjdą na pola, przez rosyjskich żołnierzy. Sytuacja naprawdę jest dramatyczna - wskazał Kowalczyk.

Dodał, że ważne jest to, iż Polska też jest eksporterem zboża. - Więc to w Polskę bezpośrednio nie uderza. Natomiast ograniczenia eksportu, ograniczenie produkcji zbóż na Ukrainie może powodować ogromny deficyt zbóż, ale w krajach arabskich, krajach afrykańskich, bo tam Ukraina bardzo dużo eksportuje, co może spowodować bardzo znaczące podniesienie cen - zaznaczył wicepremier.