Chociaż kukurydza jest rośliną dnia krótkiego, to jej odmiany mieszańcowe w Polsce przystosowane są do wzrostu w warunkach dnia długiego, ale przy poprawnej agrotechnice, a zwłaszcza terminowym siewie.

Kukurydza jest rośliną ciepłolubną, która zaczyna kiełkować powyżej 10OC, a w dalszych fazach rozwija się powyżej 16OC. W niższych temperaturach kiełkowanie i wschody są opóźnione, niewyrównane i niepełne. Odmiany o mniejszych wymaganiach termicznych i słabszym wzroście początkowym dobrze kiełkują już w 8OC, a nawet 6OC. Zbyt wysoka temperatura, powyżej 35OC, spowalnia wegetację, co odbija się na tempie wzrostu roślin. W okresie kwitnienia szczególnie niewskazana jest niska wilgotność, gdy pyłek kukurydzy traci swoją żywotność  i w rezultacie kwiatki nie zostają zapylone. W efekcie w kolbach jest mniej ziarna. Gdy przygruntowe przymrozki w okresie wschodów zaskoczą kukurydzę, rośliny szybko się regenerują. Jednak kiedy temperatura spadnie do minus 3°C, wzrost roślin jest zahamowany, co może spowodować zamieranie części liści.

Eugeniusz Piątek, dyrektor Polskiego Związku Producentów Kukurydzy, zauważa, że mróz z przełomu kwietnia i maja nie wpłynął na wschody kukurydzy, ponieważ  nastąpił bezpośrednio po siewie i nie miał większego znaczenia dla rozwoju roślin. Ziarno jeszcze wtedy nie wykiełkowało.  – Kukurydza po dwudziestu pięciu dniach po siewie jest w dobrym stanie i nie można jeszcze ustalić, która odmiana wyróżnia się na tle innych – ocenia Eugeniusz Piątek. – Wszystkie bowiem miały takie same warunki pogodowe, zabiegi agrotechniczne i pielęgnacyjne. Nie widzę żadnych różnic, tym bardziej przy odmianach o różnej klasie wczesności różnica w tej fazie rozwoju jest jeszcze niewidoczna. W fazie 4–6.  liścia nie widać oznak chłodu. Wschody są dobre i zapowiadają bardzo dobry plon. Dla kukurydzy najlepsze są przelotne opady i wysokie temperatury około 20–25OC, bo wtedy jest najintensywniejsza wegetacja, ale na dzień dzisiejszy pogoda jest idealna – mówi Eugeniusz Piątek.

Na przełomie czerwca i lipca można będzie ocenić wiechowanie kukurydzy, ponieważ wcześniejsze odmiany wyrzucają szybciej wiechę i znamiona kolb, co jest sygnałem do określenia klasy wczesności. A odmiany najlepiej ocenia się, jak mówi Eugeniusz Piątek, po wykształceniu kolb, na przełomie sierpnia i września. Widać wtedy najbardziej, jaka jest klasa wczesności, która odmiana jest wcześniejsza, jakie jest zaziarnienie kolby i jaka jest wysokość rośliny. – Można nawet pokusić się o pewne porównanie  proporcji kolby do pozostałej części rośliny, bo jest to bardzo istotne zarówno przy zbiorze na ziarno, jak i na kiszonkę. Największa wartość kukurydzy jest w kolbie – dodaje dyrektor Piątek.

Jan Wojciechowski, wiceprezes Ośrodka Hodowli Zarodowej w Osięcinach, zauważył na polu doświadczalnym kukurydzy ślady pogradowe. Na liściach miejscowo pojawiły się jaśniejsze przebarwienia, które w przyszłości mogą powodować głownie kukurydzianą. Wpływ gradobicia na kukurydzę zależy od stopnia uszkodzenia liści oraz od fazy rozwoju roślin. Opady gradu najbardziej szkodzą na plon rośliny od fazy 9 liści aż do dojrzałości mlecznej, ale gdy uszkodzeniu ulegnie więcej niż połowa masy liści, roślinie będzie trudno się zregenerować.

Wiatr również wpływa na przebieg rozwoju kukurydzy, nie powoduje on wylegania roślin, ale siła wiatru ogranicza intensywność asymilacji, hamuje wzrost i rozwój roślin i przyczynia się do obniżenia plonów, zwłaszcza ziarna.
Zapotrzebowanie na wodę jest różne w poszczególnych fazach rozwojowych rośliny. Początkowo jest ono mniejsze; od kiełkowania do kwitnienia równomiernie rozłożone opady powinny wynosić około 100 mm. Największe zapotrzebowanie na wodę przypada na okres kwitnienia, a roczne opady korzystnie rozłożone powinny wynosić od 450 do 550 mm. – W naszym rejonie opadów często brakuje, ale liczymy na to, że w maju popada i kukurydza ukorzeni się, i będzie sobie radziła, ponieważ czerwiec jest miesiącem zwykle u nas bardzo suchym,  w związku z tym małe opady deszczu są szczególnie odczuwalne – mówi Jan Wojciechowski.

Kukurydza ma najsilniej rozwinięty system korzeniowy ze wszystkich zbóż. Składa się on z jednego korzenia zarodkowego i licznych korzeni przybyszowych, które wyrastają z podziemnych i dolnych nadziemnych węzłów łodygi, tworząc korzenie podporowe. Główna masa korzeni znajduje się na głębokości 10–30 cm, dlatego ważne jest, aby opady deszczu występowały, gdy roślina się ukorzenia.
Wschody na początku były zróżnicowane, ale w połowie maja wszystkie 87 odmian było w tej samej fazie 4–6. liści i wschody się wyrównały, co wróży dobre plony. Ale pogoda jest nieprzewidywalna i trudno prognozować, co będzie dalej – dodaje prezes Wojciechowski.

Zastosowane bezpośrednio po siewie herbicydy zadziałały bardzo dobrze i prawdopodobnie nie będzie trzeba wykonywać ponownych oprysków. Zdaniem Eugeniusza Piątka wpłynęły na to opady deszczu, które sprzyjają działaniu herbicydów. Dlatego plantacja była w połowie maja bardzo czysta i niezachwaszczona.

Źródło: Farmer 10/2007