- Odnośnie siewów kukurydzy to cały czas one trwają, chociaż jak na wiosnę jest wyjątkowo chłodno. W dużych gospodarstwach siewy albo trwają albo się zakończyły. W mniejszych podobnie, choć w niektórych zaczną się dopiero, gdyż ostatnio były jeszcze przymrozki do -2-3 stopni C– mówi w rozmowie z portalem farmer.pl prof. Paweł Bereś z Instytutu Ochrony Roślin PIB.

Częśc rolników zdecydowała się, że pomimo suszy woli wysiać kukurydzę później, gdy gleba będzie dostatecznie nagrzana, a w ostatnich dniach temperatury jej oscylowały w zależności od regionu kraju w granicach 5-9 stopni C. Oczywiście w niektórych miejscach było cieplej i tam siewy już są zakonczone od conajmniej 2 tygodni.Ponieważ idzie ocieplenie to siewy ruszą zapewne na pozostałych chłodniejszych obszarach.

Obecnie największe zagrożenie to susza, z tego powodu część osób zdecydowała się na nieco głębszy siew. Nie wiadomo jednak co przyniesie koniec kwietnia i początek maja, a pamiętamy, że potrafi wówczas jeszcze zmrozić. Susza na polach to także problem z herbicydami doglebowymi wymagającymi jej wilgotności dla prawidłowego działania, stąd pojawiają się dylematy czy inwestować w taki herbicyd czy jednak postawić na zabieg nalistny.

Warto pamiętać, że susza to także problem z pobieraniem składników pokarmowych z nawozów jakie są wniesione do gleby w postaci sypkiej lub granulowanej. Niskie temperatury z kolei to słaba dostępność fosforu dla roślin. W tej sytuacji dobrym rozwiązaniem jest siew połączony z zlokalizowanym stosowanie nawozów.  Pozwala to zwiększyć efektywność zastosowanego fosforu nawozowego nawet do 30proc. 

- Na etapie siewów i wschodów należy monitorować pojaw szkodników glebowych (drutowce, pędraki, rolnice, śmietka) oraz nalistnych - głównie ploniarki zbożówki. Gdy kukurydza będzie miała spowolniony wzrost a szkodniki pojawią się licznie to mogą pojawić się problemy - radzi profesor Bereś.