• Zakiszanie jest tańszą alternatywą dla kosztownego suszenia ziarna kukurydzy. Jednak czy wszyscy producenci mogą z niego skorzystać?
  • Rosnące ceny energii sprawiają, że konkurencyjność zakiszania jest coraz większa. Czy wpływa to jednak na popularność tej metody konserwacji? 

Oczywiście problem ten dotyczy tylko części rolników uprawiających kukurydzę. Zakiszone ziarno przeznaczane jest przede wszystkim na cele paszowe, zatem nie dysponując produkcją zwierzęcą jesteśmy niejako skazani na sprzedaż kukurydzy mokrej lub wysuszenie zebranego ziarna. Z drugiej strony w przypadku gospodarstw specjalizujących się w produkcji zwierzęcej, zakiszanie było z reguły tańszą alternatywą dla kosztownego suszenia. Czy tak jest również w tym roku?

Ile kosztuje zakiszanie kukurydzy? 

Jak mówi w rozmowie z „Farmerem” Kamil Zdunek z firmy Agripak, na dzień dzisiejszy cena zakiszenia w rękawie foliowym jednej tony ziarna kukurydzy (po jej uprzednim ześrutowaniu) oscyluje w granicach 65-75 zł, czyli o około 5 zł więcej niż w ubiegłym roku. Podobna usługa wykonana po wcześniejszym gnieceniu ziarna to koszt rzędu około 60 zł za tonę. Ceny te nie są naturalnie stałe, zależą przede wszystkim od wielkości partii przetwarzanego materiału. Podana cena zawiera w sobie koszt rękawa foliowego.

Jakie koszty suszenia kukurydzy?

A ile kosztuje wysuszenie zebranego ziarna? Jak mówi nasz rozmówca, sam koszt oleju opałowego potrzebnego do wysuszenia tony kukurydzy o wilgotności 30 proc. do wilgotności 14 proc. to według aktualnych cenników około 76 zł.  W przypadku instalacji zasilanej gazem, ceny suszenia będą jeszcze większe – w porównaniu z ubiegłym rokiem koszt tego paliwa wzrósł o ponad 100 proc. Do tego dochodzi koszt energii elektrycznej lub oleju napędowego zużytego przez ciągnik napędzający suszarnie, a także inne składowe kosztów, takie jak serwis i amortyzacja instalacji, a w przypadku skorzystania z usługowego suszenia – marża usługodawcy.

Zakiszanie nie dla każdego

Widać zatem wyraźnie, że zakiszanie jest tańszą metoda konserwacji zebranego ziarna. Czy przy rosnących kosztach energii zyskuje zatem na popularności?

- Popularność zakiszania jest związana nie tyle z kosztami energii, co koniunkturą na rykach produkcji zwierzęcej. Dobrze wiemy, że w przypadku trzody chlewnej i drobiu jest ona obecnie fatalna. Więksi producenci owszem tak jak w ubiegłych latach zakiszają duże ilości ziarna, jednak w przypadku mniejszych często obserwujemy rezygnacją lub czasowe wstrzymanie chowu. Coraz częściej bardziej opłaca im się również sprzedać mokrą kukurydzę niż przeznaczać ją na paszę. Stąd też trudno mówić, by popularność zakiszania kukurydzy rosła – tłumaczy Kamil Zdunek.

A jakie są ceny suszenia kukurydzy w Waszych regionach? Sprzedajecie mokre ziarno, suszycie, czy zakiszacie zebrany plon? Zapraszamy do dyskusji!