Jako pierwsi informowaliśmy o tym, że Unia Europejska zgodziła się na import materiału siewnego, dokładnie zbóż, kukurydzy i sorgo, z Ukrainy do krajów Wspólnoty.

Na gorąco, poprosiliśmy w tej sprawie o komentarze ekspertów – Głównego Inspektora Ochrony Roślin i Nasiennictwa, prezesa Polskiej Izby Nasiennej i dyrektora Instytutu Ochrony Roślin, którzy m.in. ocenili, że w ten sposób można przywlec do kraju patogeny i szkodniki, które mogą zostać przeoczone podczas kontroli. A także fakt, że pozostawia to pole do nadużyć.

Jak podaje PIORiN, Ukraina przedłożyła Komisji wniosek o objęcie ukraińskiego materiału siewnego roślin zbożowych decyzją Rady 2003/17/WE jako równoważnego. W odpowiedzi na ten wniosek Komisja przeprowadziła analizę obowiązującego prawodawstwa Ukrainy oraz audyt inspekcji polowych i systemu certyfikacji materiału siewnego roślin zbożowych na Ukrainie.

- Stwierdzono, że system i jego wymogi są równoważne z systemem i wymogami unijnymi oraz dają taką samą pewność jak system unijny. W związku z tym ukraiński materiał siewny uznano, w drodze decyzji Parlamentu Europejskiego i Rady, za równoważny z materiałem siewnym roślin zbożowych zebranym, wyprodukowanym i skontrolowanym w Unii Europejskiej – poinformowano.

- Niniejsza decyzja wchodzi w życie dwudziestego dnia po jej opublikowaniu w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej tj. 15 listopada 2020 r. – wynika z danych PIORiN.