Pogoda od listopada do marca charakteryzowała się kilkoma krótkotrwałymi okresami mrozów i długotrwałymi okresami odwilży. W takich warunkach nie tylko nie było stałej okrywy śnieżnej, ale już na początku lutego nastąpiło całkowite rozmarznięcie gleby, które umożliwiło swobodne przesiąkanie wód opadowych do głębszych warstw. Z jednej strony taki układ sprzyjał równomiernemu nasyceniu wodą warstwy ornej gleb, z drugiej jednak zwiększał wymywanie składników pokarmowych w głąb gleby. Zagrożony wymywaniem jest zwłaszcza azot azotanowy, a na lekkich glebach – również wapń, magnez i potas.

Pojemność wodna

Przygotowując pole pod wiosenny zasiew, trzeba zrobić to równo, płytko i precyzyjnie, co zapewni zachowanie rezerw wody i wyrównane wschody roślin jarych. Zasoby wody w glebie zależą przede wszystkim od jej kategorii agronomicznej. Im cięższa, trudniej przepuszczalna, zawierająca dużo części spławialnych o średnicy poniżej 0,02 mm, tym większe są możliwości utrzymywania wody i lepszy podsiąk kapilarami od wód gruntowych do kiełkujących nasion i korzeni roślin uprawnych. Szybkość parowania z gleby nieobsianej zależy od sposobu uprawy. Płytkie spulchnienie przerywa podsiąk wody kapilarnej, a wyrównanie pola zmniejsza powierzchnię parowania. Na glebach lekkich głębsze przyoranie obornika z jednej strony poprawia wykorzystanie składników z tego nawozu, z drugiej natomiast tworzy warstwę chłonną dla wód opadowych, zapobiegając „ucieczce” do poziomu wód gruntowych. Na glebach ciężkich wapnowanie i obfite nawożenie organiczne umożliwiają utrzymywanie na wysokim poziomie zawartości substancji organicznej i jej przemianę w próchnicę, co zapewnia gruzełkowatą strukturę i łatwe przenikanie wód opadowych do korzeni roślin uprawnych.

Głównymi czynnikami zwiększającymi pojemność wodną w glebie jest nawożenie organiczne i regularne wapnowanie, głęboka orka przedzimowa, głęboszowanie, zwalczanie chwastów konkurujących o wodę z roślinami uprawnymi i odpowiedni płodozmian. Dobrą pojemność wodną może ograniczyć nadgorliwa wiosenna uprawa gleby. Przygotowując rolę pod wiosenny siew, nie można stosować zbyt głębokich uprawek, aby nie przerwać podsiąku wody kapilarnej do nasion.

Wymywanie zimowe składników przy zahamowanej wegetacji utrudnia pobieranie przemieszczanych substancji przez korzenie roślin ozimych przy ruszeniu wegetacji. Najlepszą metodą oceny zawartości przyswajalnych form makro- i mikroskładników w glebie jest wykonanie analiz próbek pobranych z warstwy ornej i podglebia co 3–4 lata na danym polu. Oprócz zawartości składników bardzo ważne staje się też określenie potrzeb wapnowania.

Straty wapnia

Dobra przyswajalność wymiennego wapnia sprzyja wzrostowi i prawidłowemu funkcjonowaniu korzeni zaopatrujących rośliny w wodę i składniki pokarmowe. Na glebach lekkich średnie roczne straty wapnia na drodze wymywania sięgają 150 kg CaO na hektar. Kilkadziesiąt kilogramów jest wynoszone z gleby z plonami roślin, a na zobojętnienie wpływu fizjologicznie kwaśnych nawozów azotowych potrzeba rocznie 40–100 kg CaO na hektar. Najsilniej zakwaszają glebę siarczan amonu i mocznik, słabiej saletra amonowa, a w najmniejszym stopniu saletrzak.

Roczne straty wapnia wynoszą około 250 kg CaO na hektar. Są to ilości znaczne i bez regularnego zachowawczego wapnowania gleba bardzo szybko się zakwaszana. Najlepszy termin wapnowania to okres po zbiorze zbóż, ale możliwe jest też wapnowanie wiosenne pod rośliny jare, nieuprawiane na oborniku lub gnojowicy ze względu na nasilone straty azotu z tych nawozów w formie amoniaku ulatniającego się do atmosfery.

Zakwaszenie gleby

Zbytnie zakwaszenie gleby często idzie w parze z bardzo niską lub niską zawartością przyswajalnego magnezu, co dodatkowo ogranicza wielkość plonów roślin i pogarsza jakość produktów roślinnych. Mało wrażliwe na zakwaszenie gatunki powinny być uprawiane na bardzo lekkich i lekkich glebach najbardziej podatnych na zakwaszenie, natomiast wrażliwe i bardzo wrażliwe na glebach średnich i ciężkich, zasobniejszych w próchnicę i odpornych na zakwaszenie.

Na glebach bardzo lekkich i lekkich trudno jest uzyskać i utrzymywać średnią zawartość przyswajalnego magnezu, dlatego najczęściej na takich glebach oprócz zakwaszenia kolejnym czynnikiem ograniczającym jest bardzo niska zawartość przyswajalnego magnezu. Stosowanie obornika łagodzi tempo zakwaszania i poprawia zaopatrzenie roślin w magnez tylko doraźnie i nie może zastąpić wapna magnezowego, które równolegle poprawia odczyn gleby i jej zasobność w magnez przyswajalny dla roślin. Korzystanie z doradztwa nawozowego wymaga przeprowadzania co 3–4 lata analiz próbek glebowych odnośnie wapnowania i zasobności w przyswajalne dla roślin formy fosforu, potasu i magnezu, co zapewnia utrzymywanie na wysokim poziomie żyzności gleby i wysokiej efektywności nawożenia NPK. Zasobność gleby w fosfor i potas kontroluje się zawsze po zbiorze przedplonu i stosuje się odpowiednią wielkość dawek nawozów fosforowych i potasowych jesienią, co zapewnia dobre ich wymieszanie z całą warstwą orną gleby.

Składniki pokarmowe

Tylko na glebach bardzo lekkich i lekkich po ciepłej zimie z dużą ilością opadów można zastosować wiosenną dawkę potasu około  40 kg K2O na hektar w formie soli potasowej, w celu poprawy zasobności w ten składnik wierzchniej warstwy gleby i ułatwienia pobierania potasu wiosną przez płytki jeszcze system korzeniowy. W doświadczeniach polowych IUNG wiosenna dawka potasu zastosowana pod żyto ozime znacznie zwiększała plon ziarna w stosunku do takiej samej dawki, tj. 80 kg K2O na hektar wysianej jesienią.

Najbardziej skomplikowana jest wycena stopnia wymycia z gleby mineralnego azotu, najbardziej plonotwórczego składnika pokarmowego roślin. Przy nawożeniu azotem bierze się pod uwagę pogodę, a zwłaszcza opady w okresie jesienno-zimowym. Pełna ocena stanu zaopatrzenia roślin w azot mineralny wymaga jednak oznaczenia zawartości Nmin w kilku warstwach profilu glebowego.

Autor pracuje w Instytucie Uprawy, Nawożenia i Gleboznawstwa-PIB w Puławach

Źródło: "Farmer" 06/2008