Wojewódzkie łódzkie znalazło się w gronie regionów, w których Instytut Upraw, Nawożenia i Gleboznawstwa w Puławach stwierdził wystąpienie suszy rolniczej. Są tu takie wsie, w których ostatni deszcz padał na początku czerwca albo i w maju. Rolnicy tygodniami wyglądali chmur, ale jeśli się pojawiały, wcale nie przynosiły dżdżu. Zbiory jęczmienia ozimego już trwają, rolników koszących rzepaki jeszcze na polach nie widać.

- W przypadku jęczmienia ozimego sytuacja wygląda stosunkowo dobrze, bo on miał wodę w momencie, gdy najbardziej jej potrzebował, a więc w maju – mówi Sławomir Sokołowski, specjalista ds. nasiennictwa i rolnik z gminy Koluszki.-Rewelacji jednak nie będzie, bo susza i upały zrobiły jednak swoje. W moich okolicach jęczmień ozimy nie cieszy się popularnością. Ci, którzy zasiali raczej narzekają, średnia to 3-4 tony ziarna z 1 ha.

- W okresie kwitnienia roślin było stosunkowo chłodno i pszczoły były mało aktywne. Negatywne skutki tej aury widać będzie szczególnie w rzepaku – twierdzi Sławomir Sokołowski. - Sam jestem pszczelarzem. W tym roku uzyskałem od moich pszczół tylko 100l miodu rzepakowego, a w ubiegłym roku było to 500l. Facelia kwitła niespełna 2 tygodnie, choć zwykle kwiaty ma nawet przez 4 tygodnie.
-W przypadku zbóż ozimych uda się coś zebrać w życie i pszenżycie, słabo będzie z pszenicą. Jeśli chodzi o zboża jare to nie mam złudzeń co do plonów: zimno i sucho było po zasiewie, potem mieliśmy pogłębiające się niedobory wody, a upał przerwał wegetację roślin – rokuje rolnik. -Dziś już nawet obfity i długotrwały opad nie jest w stanie poprawić stanu upraw. Kiepsko zapowiadają się też ziemniaki.

- Miałem 11 ha jęczmienia ozimego na kilku działkach. W zależności od stanowiska zebrałem 4-6,5 t/1ha -mówi Łukasz Lasoń, rolnik z gminy Nowosolna w woj. łódzkim.-Kosiło się ciężko, bo rośliny strasznie spalone słońcem. W skupie stawki za jęczmień ozimy plasują się na poziomie 550-600 zł. Wiem, że w obecnej sytuacji nie mam powodów do narzekania, ale bywało lepiej. Mam też trochę jęczmienia jarego, ale tu plony będą jeszcze niższe. Pewnie zbiorę 2t z hektara. Słabo zapowiada się też pszenżyto, ale w przypadku żyta sprawa jeszcze nie jest przesądzona.


W regionie łódzkim nie brakuje jednak rolników, którzy ze zbiorów w tym roku nie planują. Uprawy tak zniszczyła susza, że żniwa wydają się nieopłacalne.

- W jęczmieniu sam poślad, upał spalił rośliny w ciągu dwóch dni. Kto zasiał, ten bije się teraz z myślami, czy zbierać. Tragicznie wyglądają też inne uprawy. Ja w pszenicę nie mam po co wjeżdżać kombajnem – ubolewa Jacek Miksa, rolnik z Komorników w gminie Wolbórz, w powiecie piotrkowskim. Tragicznie wygląda też rzepak i kukurydza.