W kwietniu wielu rolników w obliczu suszy a także przymrozków zastanawiało się czy regulować (skracać) zboża, czy nie. Zdania na ten temat były podzielone i ostatecznie część gospodarzy takiego zabiegu nie wykonało. Dziś wielu z nich zbiera tego żniwo.

Jakość ziarna z powyleganych zbóż będzie dużo gorsza Fot. A. Kobus
Jakość ziarna z powyleganych zbóż będzie dużo gorsza Fot. A. Kobus

Zdecydowana większość plantacji nieskracanych, przez które przeszły nawałnice bardzo silnie powylegały. Oczywiście wyleganie pojawiło się także na polach gdzie użyto regulatory. Czasem jednak to jest efekt spóźnionego zabiegu (wykonanego po fazie 1 kolanka) lub w zbyt niskich dawkach. Taki zabieg bowiem nie zadział na 1 międzywęźle, które już się znacząco wydłużyło. A właściwe skrócenie i usztywnienie tego fragmentu źdźbła w największym stopniu odpowiada za wyleganie łodygowe. 

Spóźniony zabieg przy użyciu regulatorów zbóż, nie zabezpieczył  wystarczająco plantacji przed wyleganiem Fot. A. Kobus
Spóźniony zabieg przy użyciu regulatorów zbóż, nie zabezpieczył wystarczająco plantacji przed wyleganiem Fot. A. Kobus

Wyleganie dotyczy głównie rejonów gdzie potrafiło podczas jednej nawałnicy spaść 40 litrów na m2 i więcej, a w czasie ulewy wiał bardzo silny wiatr.

Lokalnie położył się także rzepak, a tam gdzie notowano rekordowe wiatry zanotowano nawet szkody w kukurydzy. Silny wiatr nie tylko zgiął wydawałoby się odporne na takie zjawiska pędy tej rośliny lecz także potrafił doprowadzić do ich złamania.

Silne wiatry potrafiły położyć nawet kukurydzę, nawet doprowadzić do całkowitych ścięć pędów Fot. A. Kobus
Silne wiatry potrafiły położyć nawet kukurydzę, nawet doprowadzić do całkowitych ścięć pędów Fot. A. Kobus