Zboża na glebach lekkich i średnich mogą wydawać wysokie plony pod warunkiem umiejętnego doboru gatunków i odmian, które najlepiej wpasują się w lokalne warunki klimatyczno-glebowe.

Takim wymaganiom odpowiada żyto - oszczędnie gospodaruje wodą, szybko strzela w źdźbło i wcześnie się kłosi. Jest przez to bardziej tolerancyjne na wiosenne susze, które na tego typu glebach nie są rzadkością. Oczywiście, jak każdy gatunek, także żyto jest wrażliwe na niedobory wody, a okresem newralgicznym, który może zadecydować o zmniejszeniu wysokości osiągniętego plonu, jest faza zawiązywania ziarna i dojrzałości mlecznej. Jeszcze lepiej na glebach lekkich i średnich radzi sobie żyto mieszańcowe, które w porównaniu z pszenicą i pszenżytem odznacza się wyższym i bardziej stabilniejszym plonowaniem. W takich warunkach można spodziewać się u odmian mieszańcowych plonów 5-7 t/ha. Są też gospodarstwa, które tak opanowały agrotechnikę ich uprawy, że zbierają po 9 t/ha. Aby tak się stało, o żyto mieszańcowe trzeba zadbać.

9 TON ŻYTA Z HA

W gospodarstwie położonym we wsi Chojna w Wielkopolsce, gdzie od 7 lat uprawiane jest żyto mieszańcowe, bez większego trudu w sprzyjające lata zbierane jest 9 t ziarna/ha. Już po pierwszym roku uprawy żyta mieszańcowego, właściciel gospodarstwa zrezygnował z odmian populacyjnych na korzyść mieszańcowych. W tej chwili na swoich polach ma zasiane dwie odmiany: KWS Bono i Palazzo.

Farmer: Dlaczego żyto hybrydowe, a nie populacyjne?

Tomasz Kowalski, gospodarz ze wsi Chojna: Po pierwszym roku uprawy żyta hybrydowego uzyskałem o ponad połowę wyższe plony w porównaniu do dotychczas otrzymywanych z żyta populacyjnego. W zależności od warunków pogodowych panujących w danym roku uzyskuję 9 t/ha w lata sprzyjające, a w gorsze ok. 6 t/ha. Wcześniej zbierałem 3-3,5 t/ha, więc długo nie trzeba było się zastanawiać. Nawet jeśli uwzględni się wyższy koszt materiału siewnego, to i tak dwukrotnie większy plon przemawia na korzyść hybrydy. Ma ona też inne cechy, które upewniły mnie w słuszności decyzji. Z uwagi na fakt, że zebrane ziarno przeznaczam na paszę dla trzody i bydła, zależało mi na poprawie jej strawności. Wykorzystywane w tym celu wcześniej żyto populacyjne napotykało na poważne ograniczenia ilościowe z uwagi na wysoką zawartość związków antyżywieniowych. Natomiast żyto hybrydowe ma ich mniej - na porównywalnym poziomie co pszenżyto. Inną korzystną cechą, którą zaobserwowałem w przeciągu lat uprawy żyta mieszańcowego, jest lepsza mrozoodporność. Jak dotychczas nie miałem problemu z wymarzaniem roślin.

Farmer: Jak wygląda agrotechnika uprawy w Pana gospodarstwie?

TK: Żyto hybrydowe plonuje lepiej niż populacyjne, wymaga jednak większej dbałości o uprawę. Przeważnie na moich polach przedplonem dla żyta jest jęczmień jary, tak też jest w obecnym sezonie wegetacyjnym. Czasami żyto mieszańcowe poprzedzają ziemniaki. Zabiegami uprawowymi była podorywaka, zastosowałem obornik 25 t/ha na obszarze 10 ha pod żyto i wykonałem lekką orkę. Na części pola, gdzie nie starczyło obornika, wysiałem nawozy mineralne w ilości na ha: 110 kg N, 90 kg P2O5, 130 kg K2O. Jesienią, przedsiewnie azotu podałem 40 kg N/ha i zaaplikowałem odpowiednio P2O5 60 kg/ha i 90 kg/ha K2O zgodnie z bilansem glebowym.

Wczesną wiosną były widoczne na plantacji w niewielkim stopniu oznaki niedoboru fosforu na liściach roślin. Wynikało to stąd, że rośliny szybko rozpoczęły wegetację przy jednocześnie ograniczonym dostępie do fosforu. Niskie temperatury hamują bowiem pobieranie tego składnika. Jeśli nawożenie fosforowe jest odpowiednio zbilansowane i nawozy podane zostały jesienią, to te oznaki ustępują. Wiosną konieczne jest stosowanie możliwie jak najwcześniej nawożenia azotem, bowiem żyto rozpoczyna wegetację przy 2oC. Pierwszą wiosenną dawkę nawożenia azotowego w formie saletrzaku staram się podać przed ruszeniem wegetacji i aplikuję w dawce 40 kg N/ha, a drugą po ok. trzech tygodniach w fazie strzelania w źdźbło w ilości 30 kg N/ha.

Jesienią stosuję środki ochrony roślin. Zaaplikowałem fungicyd na bazie tebukonazolu przeciwko pleśni śniegowej i potem przeciwko chwastom Huzar Activ 387 OD w ilości 1 l/ha. Na moich glebach szczególnie dominujące chwasty to przytulia czepna, miotła zbożowa i rdest. Zabieg był na tyle skuteczny, że w tej chwili nie ma chwastów na polu i też nie ma konieczności wykonywania oprysku korygującego. Bardzo ważne zabiegi to skracanie roślin, które stosuję trzykrotnie. Pierwszy zabieg jest w pełni krzewienia, drugi na pierwsze kolanko, a trzeci przed liściem flagowym. W tym sezonie wykorzystuję Modus w ilości 0,3 l/ha przy pierwszym i drugim terminie, w trzecim, w ilości 0,75 l/ha. W fazie pełni krzewienia wykonuję też oprysk przeciwko chorobom: mączniakowi prawdziwemu, rdzy brunatnej, rynchosporiozie i będę aplikować Wirtuoz 520 EC w dawce minimum 0,75 l/ha.

Farmer: Na co zwrócić uwagę przy uprawie żyta mieszańcowego?

TK: Ważny jest odczyn gleby. Powinien być uregulowany. W moim gospodarstwie co roku jest badany i dbam o to, by pH nie spadło poniżej 6,0. Najniższy odczyn gleby, na jakim były uprawy z odmianami mieszańcowymi żyta, to pH 6,5. Poza tym istotne jest nawożenie roślin i szczególnie trzeba zwrócić uwagę na wczesny wysiew azotu na wiosnę. Do zasadniczych zabiegów należy skracanie roślin - musi być wykonane najlepiej trzykrotnie. W pierwszych dwóch latach uprawy nie stosowałem skracania i miałem problem ze zbiorem. Zboże, które nie zostanie skrócone, położy się, wylegnie, nie jest bowiem w stanie udźwignąć ciężaru masy ziarna. Dlatego przy spodziewanym plonowaniu, zakładając średnio 7-8 t/ha, muszą być stosowane regulatory wzrostu. Ważny jest też termin siewu i nie powinno się go opóźniać. Wykorzystuję możliwie wczesny, który w moim rejonie przypada 5 października. Wówczas stosuję 1,7 jednostki siewnej, czyli minimalną ilość ziarna, jaka powinna być użyta do obsiania ha, co jest ważne z uwagi na cenę materiału siewnego. W ten sposób siejąc wcześnie, ograniczam w możliwy sposób ilość wysianych ziaren i obniżam koszty wysiewu. Jednocześnie rośliny mają więcej czasu na lepsze krzewienie. To, że wchodzą w okres zimy dobrze rozkrzewione nie stanowi dla nich większego zagrożenia z uwagi na wcześniej wspomnianą mrozoodporność.

Farmer: Ile kosztuje siew odmianą mieszańcową żyta?

TK: Jednostka żyta hybrydowego w ubiegłym sezonie kosztowała średnio 215 zł i wystarcza ona do obsiania 0,5 ha gruntu. Zasiew w ilości stosowanej w gospodarstwie to wydatek 365,5 zł/ha. Przy zbieranym plonie 8 t/ha i cenie skupu ziarna 480 zł/t z 10 ha uzyskałbym przychód 38 400 zł.

Porównując powyższą kalkulację z żytem populacyjnym, gdzie materiał siewny tych odmian w ubiegłym roku kosztował 1 400 zł/t, norma wysiewu - 90 kg, to wartość zaprawionego materiału siewnego zużytego do siewu wynosi 126 zł/ha. Przy zbiorze 4 t/ha rolnik z 10 ha uzyskałby 19 200 zł.

Z WIZYTĄ W STĘPUCHOWIE

Wśród producentów zbóż nie tylko odmiany żyta mieszańcowego zdobywają sobie coraz więcej zwolenników. Dzięki hodowli, której celem było m.in. wyższe i stabilne plonowanie roślin, rynek wzbogacił się o mieszańcowe odmiany jęczmienia ozimego. Rośliny odmian mieszańcowych bardzo dobrze rozwijają system korzeniowy. Bardziej obfita masa korzeniowa z licznymi korzeniami przybyszowymi lepiej pobiera wodę i dostępne składniki pokarmowe. Po okresie spoczynku zimowego rośliny zaczynają dość wcześnie i szybko wykształcać nowe korzenie. Także szybko rozpoczynają wiosenną wegetację, budują i umacniają część nadziemną. Jęczmień ozimy odmian mieszańcowych przy zachowaniu prawidłowej agrotechniki uprawy jęczmienia plonuje wyżej niż odmiana populacyjna. Sprawdził to na własnym polu rolnik, który obok siebie wysiewa oba jęczmienie ozime: odmianę mieszańcową i populacyjną.

Farmer: Od jakiego czasu w gospodarstwie uprawiane są odmiany jęczmienia mieszańcowego?

Michał Lorenc z Gospodarstwa Rolnego Stępuchowo w Wielkopolsce: Uprawiam jęczmień mieszańcowy trzeci rok, a siew odmiany hybrydowej za pierwszym razem wymusiła na nas sytuacja na rynku nasion . Mieliśmy trudności z zakupem ziarna jęczmienia populacyjnego i kupiliśmy jęczmień hybrydowy niejako na próbę. Połowę obszaru obsialiśmy jęczmieniem populacyjnym, a drugą hybrydowym, odmianą Hobbit. Tak też robimy do dzisiaj, drugi rok na polu jest odmiana Wootan. Już po pierwszym roku uprawy mieliśmy porównanie. Plony z pól obsianych jęczmieniem hybrydowym były wyższe, na poziomie 8,8 t ha/ha. Z tych, na których rosły odmiany populacyjne, zbieraliśmy średnio o tonę mniej. W zeszłym roku, z uwagi na panującą suszę w regionie, plony były nieco niższe. Mimo to różnica w plonowaniu utrzymała się. Z upraw z odmianą hybrydową zebraliśmy średnio 8,1 t/ha, a populacyjną 7,1 t/ha.

Farmer: Co oprócz wielkości plonu różnicuje odmianę mieszańcową od populacyjnej?

ML: Obserwuję różnice w podatności na choroby. Odmiana jęczmienia populacyjnego jest szybciej porażana przez sprawców chorób podsuszkowych. Objawy mączniaka, rdze też wcześniej uwidaczniają się na plantacjach populacyjnych, choć na całym obszarze zasiewów jęczmienia stosowane są te same zabiegi ochronne i dawki, czyli dla obu odmian jest taka sama technologia uprawy. Rośliny odmian jęczmienia mieszańcowego lepiej reagują na regulatory wzrostu, szybko odzyskują wigor po zabiegu skracania. Natomiast jęczmień hybrydowy jest bardziej wrażliwy na porażenie pałecznicą zbóż i traw.

Jęczmień siany był 10 września, przedplonem była pszenica, a 2 lata wcześniej rzepak. Stosujemy nawożenie mineralne, dając na ha 120 kg N, 20 kg P2O5, 70 kg K2O, z czego jesienią podajemy 15 kg N/ha. Resztę azotu rozsiewamy wiosną. Dawka 60 kg N/ha aplikowana jest w najwcześniejszym możliwym terminie, czyli od 1 marca, jeśli pozwalają na to warunki pogodowe. Pozostałą ilość podajemy roślinom po 3-4 tygodniach.

Pierwszym jesiennym zabiegiem ochronnym była aplikacja herbicydu. Główny problem na naszych polach stanowi chaber bławatek i miotła zbożowa i nie wyobrażam sobie nieoczyszczenia plantacji w tym czasie. Dzięki jesiennemu zabiegowi w okresie wczesnej wiosny nie widać było chwastów w uprawach. Jęczmień należy do zbóż sianych w najwcześniejszych terminach, przez co oprysk herbicydem wykonywany jest wtedy, kiedy chwasty są jeszcze bardzo młode, a temperatury sprzyjające, przez co skuteczność takiego zabiegu jest wysoka. Z uwagi na termin siewu jęczmień szybciej staje się konkurencyjny względem chwastów. Miotła zwalczona w terminie jesiennym, wiosną nie stanowi już zagrożenia. Natomiast o tej porze roku, jeśli zajdzie potrzeba, wykonujemy zabieg poprawkowy herbicydem przeciwko chabrowi.

Także jesienią pryskaliśmy przeciwko chorobom, głównie mączniakowi. Fungicydem stosowanym był Tilt Turbo 575 EC w dawce 0,8 l/ha oraz środek przeciwko mszycom Minuet 100 EW w dawce 0,1 l/ha. Wiosną jęczmień zostanie skrócony i w tym roku podamy preparat Moddus 250 EC 0,3 l/ha w fazie pierwszego kolanka i 0,3 l/ha przed liściem flagowym razem z Cerone 480 SL w dawce 0,75 l/ha.

Farmer: Czy uprawa mieszańca się opłaca?

ML: W ubiegłym roku materiał siewny jęczmienia populacyjnego kosztował 1500 zł/t, a mieszańcowego 2000 zł/t. Jeśli norma wysiewu jęczmienia populacyjnego w gospodarstwie wynosi 130 kg/ha, wówczas wartość zaprawionego materiału siewnego zużytego do siewu wynosi 195 zł/ha, natomiast siew jęczmienia hybrydowego kosztuje 420 zł/ha, bowiem siejemy dwie jednostki/ ha. Nie uwzględniam w rachunku kosztów zabiegów ochronnych, ponieważ dla obu jęczmieni są takie same. Czyli nawet przy różnicy 225 zł w koszcie materiału siewnego na korzyść odmiany populacyjnej z pola obsianego odmianą mieszańcową zbieram o tonę większy plon. Zakładając cenę skupu jęczmienia paszowego, dla uproszczenia 600 zł/t, z 10 ha plantacji hybrydowych otrzymam 52 800 zł, a z 10 ha populacyjnych - 46 800 zł.