Minister w wywiadzie dla programu III Polskiego Radia powiedział, że najważniejszym zadaniem, które stoi obecnie przez Polską i Unią Europejską jest wsparcie Ukrainy w eksporcie zbóż i żywności, który jest obecnie zablokowany przez wojnę.

- Potrzeby eksportowe Ukrainy to ok. 4-5 mln ton miesięcznie, natomiast my możemy przewieść 1-2 mln ton, m.in. ze względu na ograniczenia w taborze kolejowym czy innym sprzęcie - powiedział Kowalczyk. Zaznaczył jednak, że 12 maja UE wydała komunikat, w którym oświadczyła, że będzie wspierać eksport z Ukrainy, m.in. dostarczając samochody do transportu, wagony, maszyny do przeładunku oraz koordynując cały proces.

Minister zapewnił też, że Polsce niedobór żywności nie grozi.

Mamy zapas w postaci eksportu o wartości 40 mld zł, który - w razie konieczności - możemy nieco zmniejszyć - powiedział.

Pytany o to, kiedy rząd podejmie decyzję o przedłużeniu tarczy antyinflacyjnej, wicepremier odpowiedział, że spodziewa się takiej decyzji w połowie lipca, ale - jak zaznaczył - będzie ona zależała od sytuacji geopolitycznej oraz na rynkach.

Kowalczyk powiedział też, że nie akceptuje słów Viktora Orbana, który oświadczył, że "wojna Węgier nie interesuje".