Co dzieje się na rynku płodów rolnych zarówno na świecie i w Polsce w pierwszych tygodniach nowego roku? Mimo tego marazmu poświątecznego, patrzy się na wysokość zbiorów i pogodę. To one mogą zadecydować o podaży i popycie, jak również o cenach surowców.

Jak zaznacza na blogu Marciniak, wojna za naszą wschodnią granicą nie wywołuje już tak dużych emocji wśród funduszy, jak w pierwszych tygodniach od wybuchu, tym bardziej, że Ukraina jest w stanie produkować i eksportować surowce rolne.

Ukraina będzie miała wpływ na polski rynek

- To nie oznacza, że nie będzie miała wpływu na sytuację w bieżącym roku – już na starcie mamy blisko 40 proc. spadek zasiewów pszenicy ozimej, a analitycy spodziewają się ograniczenia zasiewów kukurydzy – podaje analityk.

Jednocześnie podkreśla, że rynek krajowy pozostanie pod presją importu z Ukrainy.

Ostatnie wypowiedzi przedstawicieli ministerstwa rolnictwa dają do zrozumienia, że Polska jako członek UE ma ograniczone możliwości zablokowania napływu zbóż oraz rzepaku z Ukrainy. Poza tym, przysłowiowe „mleko” już się rozlało. Według danych z KE, od początku sezonu, czyli od 1 lipca 2022 do Polski wjechało blisko 500 tys. ton pszenicy, 1,25 mln ton kukurydzy oraz 635 tys. ton rzepaku, co zwiększyło nadwyżki do rekordowych poziomów, których krajowy przemysł nie będzie w stanie zagospodarować – mówi Marciniak.

Co z popytem z Chin?

Zwraca też uwagę na inne części świata.

- Rekordowe zbiory pszenicy w Rosji oraz Australii oznaczają silną presję w eksporcie, przynajmniej w perspektywie najbliższych miesięcy, co może ograniczyć popyt na ziarno ze strony pozostałych eksporterów, w tym także na krajową pszenicę – ocenia Mirosław Marciniak.

Jego zdaniem, pod coraz większym znakiem zapytania stoi światowy popyt na zboża i oleiste w drugiej części bieżącego sezonu, czyli w okresie styczeń/czerwiec. Ma to związek ze spowolnieniem światowej gospodarki, a także sytuacją covidową w Chinach.

Czynnikiem, który w kolejnych miesiącach będzie odgrywał kluczową rolę, będzie pogoda, determinująca wielkość zbiorów w roku 2023. W chwili obecnej monitorowania wymaga susza w Argentynie oraz Stanach Zjednoczonych, a także mrozy na zachodzie i południu Rosji – podaje na blogu analityk.

Zarejestruje się na konferencję Farmera już dziś! Zapraszamy!