Kto zdecydował się na zabiegi nalistne, ten chociażby w początkowej fazie rozwoju musiał się spotkać z obrazem kukurydzy w towarzystwie chwastów. Widok ten powinien trwać jak najkrócej. To czas na rozpoznanie chwastów. Im w młodszych fazach uda się je rozpoznać, tym lepiej. Zabieg może być opóźniony z powodu ciągłych opadów deszczu. Właściwie kukurydzę można odchwaszczać do fazy 9 liści. Jednak nie ma sensu narażać jej na tak długi okres konkurencji.

Po przeprowadzeniu zabiegu zwalczania chwastów środkami doglebowymi zachodzi niekiedy potrzeba wykonania poprawki. Wtedy należy wykonać zabieg, stosując jednak niższe zalecane dawki. Późny oprysk czasami jest też konieczny po okresie majowych chłodów, które opóźniają wschody chwastów ciepłolubnych. Obszerny program zwalczania chwastów w kukurydzy pozwala na skuteczne zastosowanie herbicydów w różnych terminach oraz na zróżnicowany skład botaniczny zachwaszczenia.

ZRÓŻNICOWANE ZALECENIA

Omawiając nalistny program zwalczania chwastów, nie sposób pominąć nikosulfuronu, który ostatnio dominuje w zaleceniach. Na 150 zarejestrowanych herbicydów stanowi on 1/3 zaleceń stosowania go pojedynczo oraz kilkanaście kombinacji, w których jest wykorzystywany jako komponent mieszanin fabrycznych i zbiornikowych. To, że nikosulfuron jest zalecany w różnych dawkach, nie dziwi, ponieważ jest produkowany w kilku formach użytkowych, o różnej zawartości substancji czynnych. Zalecany (lub nie) dodatek adiuwantu również jest związany z formulacją preparatu. Jednak terminy stosowania, czyli stopień tolerancyjności w stosunku do roślin kukurydzy, powinny być takie same. Podobnie zakres wrażliwości chwastów dla poszczególnych form powinien być taki sam. W praktyce jest nieco inaczej. Większość herbicydów zawierających nikosulfuron jest zalecana od 2, ale do 4, 6, 7 lub 8 liści, część z nich jednak w okresie od 4 do 9 liści, czyli dla 50 preparatów mamy łącznie 5 terminów użycia. Co należy sądzić o tak zróżnicowanych zaleceniach? Każdy producent bada preparat w określonych warunkach i przedstawia uzyskane pozytywne wyniki. Uwzględnienie ich wszystkich oznacza, że kukurydza nie jest uszkadzana przez nikosulfuron od 2. do 9. liścia. Nieścisłości dotyczą również wrażliwości chwastów. Jest ich znacznie więcej, ale dotyczą między innymi dwóch bardzo istotnych gatunków: komosy białej i perzu właściwego.

PROBLEM Z PERZEM

W etykietach komosa biała jest określana jako wrażliwa lub (zwłaszcza po nowelizacji etykiet) jako średnio wrażliwa. W przypadku bardzo wyrównanych wschodów komosy, gdy wszystkie siewki znajdują się w fazie liścieni do fazy sześciu liści właściwych, istnieje szansa wyeliminowania tego gatunku. Jednak podczas rozciągniętych w czasie wschodów komosę można uznać za średnio wrażliwą. Drugim "dyskusyjnym" gatunkiem jest perz właściwy. Dobre efekty w zwalczaniu go uzyskuje się, stosując nie mniej niż 60 g s.cz./ha. W etykietach bez względu na wysokość dawki jego wrażliwość jest różnie interpretowana (patrz etykieta).

Zalecenia z udziałem nikosulfuronu to znaczna część programu, ale to jednocześnie zaledwie jedna z dwudziestu kilku substancji czynnych stosowanych nalistnie w kukurydzy.

Wśród tych substancji znajduje się rimsulfuron (np. Titus 25 WG), kolejny związek zalecany między innymi do zwalczania perzu. W tym przypadku również istnieją pewne różnice w zaleceniach. Formy użytkowe WP można stosować w dawce niższej oraz podwyższonej w celu efektywnego zniszczenia perzu, formulacje SG są zalecane tylko w dawce "perzowej". Obie formy należy stosować łącznie z adiuwantami. Trzeci wariant zwalczania perzu to fabryczna mieszanina foramsulfuronu i jodosulfuronu (np. Maister), również przeznaczona do zwalczania tego gatunku po zabiegach najwyższymi dawkami. W ramach zaleceń znajduje się wiele herbicydów, w skład których wchodzi jedna (co najmniej) z wymienionych substancji. Preparaty te również służą do niszczenia perzu, a jeżeli udział ich substancji jest niższy, to co najmniej do ograniczania rozwoju tego chwastu.

POWODY FITOTOKSYCZNEGO DZIAŁANIA ŚRODKÓW

W ostatnich latach chłodny maj niestety nie należy do rzadkości. Częstym dylematem jest obawa uszkodzenia podczas chłodów kukurydzy nalistnym zabiegiem. Czy słuszna? Niestety, tak. Kukurydza to roślina ciepłolubna. Podczas ochłodzenia przechodzi stres objawiający się przebarwieniami liści, które czerwienieją i brunatnieją. Po wystąpieniu przymrozków może dojść do częściowego obumarcia blaszek liściowych. W obu przypadkach stosowanie herbicydów może przyczynić się do pogłębiania niekorzystnej sytuacji i przeszkodzić w procesie regeneracji. Lepiej odczekać i wykonać zabieg po odzyskaniu przez kukurydzę kondycji. Analizując substancje czynne zalecane nalistnie w kukurydzy, należy uznać, że są one bezpieczne, zwłaszcza jeżeli stosuje się je zgodnie z treścią etykiet. Aby uniknąć niespodziewanych efektów, należy sprawdzić listę odmian wrażliwych na nikosulfuron. Najczęściej nie jest zalecany w odmianie Koka. Chwasty jednoliścienne można zwalczać preparatem Focus Ultra 100 EC, ale jedynie w odmianach odpornych na jego substancję czynną (cykloksydym). Pochodne syntetycznych auksyn (np. 2,4-D, dikamba, fluroksypyr) zalecane są często do 6. liścia kukurydzy. Związki te wykazują aktywność w stosunku do organów generatywnych (kwiaty), które w kukurydzy zaczynają się rozwijać już w fazie 5 liści. Grozi to w późniejszym okresie wykształceniem zniekształconych kolb. W celu uzyskania wysokiej skuteczności chwastobójczej często wykorzystuje się adiuwanty. To bardzo korzystne posunięcie, ale nie powinno się powielać błędów popełnianych przez niektórych plantatorów. Nie należy stosować adiuwantów do herbicydów parzących (kontaktowych). W kukurydzy reprezentowane są przez bromoksynil (np. Bromotril). Uszkodzeń można się również spodziewać po zastosowaniu tzw. trójketonów (mezotrion, tembotrion, sulkotrion). Często po ich użyciu na kukurydzy zaczynają się pojawiać plamy w postaci białych, podłużnych (wzdłuż liścia) plam. To cecha charakterystyczna tej grupy chemicznej. Pojawiające się plamy zanikają i nie mają wpływu na dalszy prawidłowy rozwój.

ROZŁADOWAĆ REMANENTY MAGAZYNOWE

Oprócz przedstawionego programu nalistnego odchwaszczania kukurydzy należy zwrócić uwagę, czy w gospodarstwie nie pozostały remanenty środków zalecanych doglebowo. Mogły zostać niewykorzystane z powodu niekorzystnych warunków pogodowych lub stanowić pewną nadwyżkę. Do takich herbicydów między innymi należą: Adengo 315 SC, Camix 560 SE, Lumax 537,5 SE, kilka formulacji preparatu Successor oraz Stomp i inne oparte na pendimetalinie. To preparaty, które można stosować doglebowo, ale także w fazie od pierwszego do trzeciego liścia kukurydzy. Jeżeli rzeczywiście znajdują się w gospodarskim magazynie, lepiej je wykorzystać.

 

Artykuł ukazał się w majowym numerze miesięcznika "Farmer"