Zmęczenie gleby polega na spadku jej urodzajności. Powoduje je wieloletnia uprawa tej samej rośliny, na skutek czego dochodzi do negatywnych zmian w życiu biologicznym gleby, jak również jej właściwości fizycznych i chemicznych. Mikroflora glebowa zostaje zdominowana przez patogeny i bakteriofagi niszczące pożyteczne mikroorganizmy. Towarzyszy temu kumulacja specyficznych związków chemicznych, wydzielanych przez korzenie uprawianej w monokulturze rośliny. Od pewnego poziomu duże ich nagromadzenie zaczyna przeszkadzać temu gatunkowi. Skutkiem zmęczenia gleby jest radykalne zmniejszanie się plonów, pomimo stosowania technologii wysokonakładowych.

FARMER Kukurydza jest rośliną żarłoczną. Czy po 30 latach jej uprawy w monokulturze, odnotował Pan spadek zawartości próchnicy w glebie i jej zasobności w składniki pokarmowe?

Tadeusz Szymańczak: - Nie. Badania wskazują na stagnację. Dzisiaj próchnicy jest tyle samo, ile było jej w glebie, gdy zaczynałem uprawiać kukurydzę. Zawdzięczam to stałej trosce o utrzymanie zrównoważonego bilansu substancji organicznej, czyli jej dopływ do gleby w formie resztek pożniwnych i korzeniowych. Każdego roku, po zbiorze ziarna, zwracam do gleby całą pozostającą na polu byłą masę wegetacyjną. Odpowiada to ½ dawki obornika. Nie przyoruję jej głęboko, lecz wprowadzam płytko agregatem. Dlaczego? Próchnienie, czyli mineralizacja, wymaga udziału mikroorganizmów tlenowych, a te nie bytują na głębokości 20-25 cm. W warunkach niedoboru tlenu, zjawisko mineralizacji zastępują procesy gnilne, których ostatecznymi produktami są amoniak, dwutlenek węgla, woda, siarkowodór, zamiast pożądanych związków humusowych i huminowych.

FARMER Czy wieloletnia uprawa nie spowodowała zmiany kwasowości gleby?

- Kukurydza podobnie jak burak cukrowy czy jęczmień jest bardzo wrażliwa na pH gleby. Muszę tego stale pilnować. Najlepiej plonuje, gdy odczyn mieści się między 6,6 a 7,0. Jednak ze względu na moje mazowieckie - zatem lekkie gleby, utrzymuję nieco niższe pH, ale w granicach odczynu obojętnego 6,1-6,5. Przestrzegam innych, że choć można przeczytać, iż kukurydza udaje się nawet przy pH gleby 5,0, to w takiej sytuacji na wysokie plony nie ma co liczyć. Należy bowiem zdawać sobie sprawę z tego, iż poniżej pH 5,5 kukurydza pobierze jedynie 50 proc. składników dostarczonych jej w nawozach. W tych warunkach załamuje się ekonomika produkcji tej rośliny. Niski plon, wysokie koszty, a w efekcie brak opłacalności uprawy.

Wracając do postawionego pytania - kukurydza podobnie jak inne gatunki uprawne wynosi z gleby wapń. Podobnie też trzeba systematycznie uzupełniać jego zasób w glebie. W poprzednich latach, gdy powiększałem gospodarstwo, dokupując ziemię, trafiały mi się pola bardzo zakwaszone. Szybkiej korekty pH dokonywałem wówczas przy użyciu kredy, ponieważ nawóz ten odznacza się wysoką reaktywnością. Natomiast na swoich polach, gdzie odczyn jest uregulowany, rozsiewam wapno węglanowo-magnezowe. Jony wapnia i magnezu uwalniane są z niego powoli. Spełniają więc funkcję stabilizującą w dłuższym przedziale czasu. Nie zwalnia to jednak z obowiązku systematycznej, wykonywanej co 3-4 lata kontroli odczynu gleby.

FARMER Jak monokultura kukurydziana wpływa na zasobność gleby w fosfor i potas?

- Nieodpowiedzialny użytkownik gleby - bo trudno go nazwać rolnikiem, jest w stanie w krótkim czasie zdewastować warsztat pracy, jakim jest ziemia. Rolnik, a za takiego się uważam, równie dużo uwagi poświęca roślinom, co i glebie. Z tego też względu, co 3 lata każde moje pole poddaję analizie zasobności w P, K, Mg i oczywiście pH. Nie ma więc możliwości, aby doszło do gwałtownych spadków ilości tych pierwiastków w glebie.

Na podstawie wyników przeprowadzonych analiz, potrzeb pokarmowych kukurydzy i zakładanej wysokości plonów wyliczam wysokość nawożenia mineralnego. Wielkość dawki jest różnicą miedzy tym, co w glebie już się znajduje, a ilością potrzebną do wydania przyjętego plonu.

FARMER Prześledźmy więc przyjęty plan nawożenia pod kukurydzę.

- Nie stosuję jednolitego systemu dla wszystkich pól. Reaguję elastycznie, stosownie do wyników analiz. Niemniej jednak, mogę powiedzieć o generalnej zasadzie i przeciętnym poziomie nawożenia.

Jak wcześniej powiedziałem, po zbiorze kukurydzy zwracam do gleby rozdrobnione resztki pożniwne, rozsiewając na nich uprzednio 100 kg fosforanu amonu i 200 kg 60 proc. soli potasowej na ha. Tym samym wraz z masą organiczną do gleby trafia z nawozów mineralnych 12 kg N, 104 kg P2O5 i 120 kg K2O. Całość nawożenia zostaje wymieszana z wierzchnią warstwą gleby przy użyciu agregatu.

Na 2 tygodnie przed siewem kukurydzy, pola nawożę mocznikiem, w dawce 300 kg/ha, mieszając go z glebą na głębokość 5 cm. Wprowadzam w tym momencie do gleby 138 kg N. Podkreślam termin zastosowania tego nawozu. Między rozsianiem mocznika a siewem kukurydzy musi być 12-14-dniowy odstęp, ze względu na fitotoksyczne działanie tego nawozu na kiełkujące rośliny. Mocznik przechodzi w glebie złożony proces przemian, w trakcie których powstaje amoniak powodujący zamieranie kiełkującej kukurydzy. Stąd absolutna potrzeba odczekania z siewem.

W momencie siewu, daję kolejną porcję nawożenia mineralnego. Dysponując siewnikiem z nabudowanym rozsiewaczem nawozów, wprowadzam wówczas bezpośrednio do gleby 200 kg/ha Yara Corn, czyli: 14 kg N, 40 kg P2O5, 54 kg K2O, 15 kg S, ok. 9 kg CaO, 4 kg MgO oraz takie mikroelementy jak bor, cynk i żelazo.

FARMER Dziękuję za rozmowę.