Żniwa kukurydziane powoli dobiegają do końca, na polach pozostało ściernisko, w którym to poukrywał się najgroźniejszy szkodnik kukurydzy - a mianowicie omacnica prosowianka. Łatwo go teraz zidentyfikować. Wystarczy przejść się na pole, wyrwać z kilku miejsc resztki łodyg z korzeniami, a następnie przeciąć je wzdłuż ostrym nożykiem. W uszkodzonych roślinach tuż u nasady, znajdziemy tłuściutką gąsienicę, szykującą się do przetrwania zimy.

Etap ścierniska to najlepszy moment na zredukowanie populacji tego szkodnika. W czasie wegetacji kukurydzy walka z omacnicą jest trudna i kosztowna. Ponadto wymaga dostępu do specjalistycznego sprzętu np. opryskiwacza szczudłowego (metoda chemiczna) lub wiąże się do z zakupem biopreparatów z kruszynkiem (metoda biologiczna). Dlatego okres tuż po żniwach kukurydzianych powinien być poświęcony na mechaniczne zabiegi zwalczające tego szkodnika.

Czym rozdrabniać ściernisko?

Najpierw ściernisko należy rozdrobnić. Im bardziej potniemy resztki tym efektywność zabiegu będzie wyższa. Gąsienice poukrywane są u nasady łodygi ale także we fragmencie tuż pod powierzchnią ziemi i te osobniki zdecydowanie trudniej zniszczyć. Dobrze radzi sobie z resztkami mulczer, według badań po takim zabiegu nawet 70 proc. gąsienic ulega zniszczeniu. Gorsze wyniki uzyskuje się po zastosowaniu brony talerzowej, orkanu czy glebogryzarki.

Czy można stosować insektycyd?

Żaden z insektycydów nie został dopuszczony do takich celów. Przeprowadzono jednak badania nad skutecznością oprysków wykonywanych na ściernisko. Jak wspomniano wcześniej gąsienice są poukrywane w łodygach, a więc trudno dostępne. Stąd zabiegi zastosowane w ten sposób odznaczają się niewielką skutecznością.

Azot lub wapno na ściernisko? Czy to ma sens?

Zastosowanie niewielkiej ilości azotu lub zabiegu wapnowania przyśpieszą rozkład materii organicznej. Przez okres późnej jesieni, zimy i wczesnej wiosny, łodygi zaczną szybciej się rozkładać a co za tym idzie „domek” gąsienicy nie będzie pełnił już tak dobrze funkcji izolacyjnej. Zwiększy się zatem prawdopodobieństwo, że szkodnik nie przezimuje. Z drugiej strony, po części zdemineralizowane resztki będą na wiosnę bardziej podatne na rozdrobnienie, a więc kolejne osobniki omacnicy zostaną zniszczone kolejnymi uprawkami.

Zaleca się zastosować około 8-10 kg N na tonę resztek pożniwnych. Może być to każdy nawóz, ale dobre efekty, zwłaszcza jeśli temperatura oscyluje powyżej 10 st. C uzyskuje się po zastosowaniu nawozów płynnych np. mocznika (w formie oprysku na rozdrobnione ściernisko przed zaoraniem) albo RSM, a także gnojówki.

Zamiast zastosowania azotu, można także zwapnować ściernisko. Oprócz poprawy odczynu, przyspieszymy także rozkład resztek.

Na koniec wykonuje się orkę zimową, która przykrywa resztki i umieszcza dodatkowo część gąsienic na dnie bruzdy, utrudniając wydostanie się szkodnika na wiosnę.

Zmobilizować sąsiada

Niestety na nie wiele się zdadzą nasze zmagania jeśli za miedzą przyszłego pola kukurydzianego będzie niezagospodarowane ściernisko z ubiegłego roku. Z tej wylęgarni, wylecą wiosną motyle i osiądą na okolicznych polach. Warto zatem uświadomić mniej doświadczonych producentów kukurydzy o konieczności i korzyściach płynących z dokładnego rozdrobnienia i zaorania jeszcze przed zimą ścierniska kukurydzianego.