Już od kilku tygodni nie zanotowaliśmy praktycznie żadnych istotnych opadów. W związku z czym na polach robi się coraz bardziej sucho. Rolnicy z regionów dotkniętych największym deficytem wody donoszą o problemach z przygotowaniem stanowiska pod siew. Problemy pojawiają się na etapie orki oraz doprawienia stanowiska. 

Gdzie największe problemy z wilgotnością gleby? Jak czytamy w 12  raporcie IUNG największy deficyt wody notowany jest na terenach Równiny Gryfickiej, Wysoczyzny Łobeskiej, Pojezierza Poznańskiego, Ińskiego oraz w Kotlinie Milickiej.

Potwierdzeniem tego są tworzone przez IMGW PIB mapy wilgotności gleby. Jeśli chodzi o wierzchnią warstwę gleby (0-7 cm głębokości) aktualna ocena stanu wilgotności gleb w kraju w niektórych regionach wygląda już bardzo nieciekawe. Brakuje wilgoci przede wszystkim w strefie siewu, co mogłoby doprowadzić do bardzo nierównych wschodów posianych już zbóż ozimych. Na mapach tworzonych przez IMGW są wyznaczone rozległe obszary o wilgotności gleby poniżej 30-40% (pomarańczowy kolor), na nawet skrajnie suche (poniżej 25%) kolor czerwony.

Źródło: IMGW-PIB
Źródło: IMGW-PIB

Wilgoci także brakuje  na poziomie 28–100 cm  czyli w strefie ukorzenienia się roślin i tylko większe i długotrwałe opady mogą odbudować poważnie nadszarpnięte zapasy wody glebowej.

Źródło: IMGW-PIB
Źródło: IMGW-PIB

Na szczęście w prognozach jest nadzieja na opady. Według synoptyków w najbliższych dniach należy spodziewać się opadów deszczu o natężeniu umiarkowanym i silnym o sumie 20-45 l/m2. Lokalnie może dojść także niebezpiecznych zjawisk - pojawią się burze z nawalnym deszcze sięgającym nawet 50 l/m2.