„Jak kukurydza niskiego wzrostu może przyczynić się do zrównoważonego rozwoju żywności ? Tak brzmiał wiodący wątek debaty transmitowanej online. W dyskusji wzięli udział:

·        Manuel Bravo, prezes i dyrektor generalny Bayer w Meksyku

·     Dr Manuel Oyervides Garcia, Iowa State University, konsultant ds. zaawansowanej hodowli roślin i genetyki

·        Dr Kelly Gillespie, Bayer

·        Bernardo De La Vega, meksykański rolnik.

Debatę prowadziła Laura Tamayo Laris dyrektor ds. publicznych, zrównoważonego rozwoju i komunikacji Bayer w Meksyku.

Panel ten wypełniony był najświeższymi informacjami na temat tej innowacji. Pierwsze odmiany kukurydzy są już bowiem uprawiane komercyjnie w Meksyku. Specjaliści ze słuchaczami dzielili się swoimi spostrzeżeniami w tym zakresie. 

Za twórcę tej technologii uważa się zespół naukowców po kierownictwem Manuela Oyervidesa Garcíi. Co ważne, w tworzeniu mieszańców zastosowano tradycyjne techniki hodowlane. Praca ta polegała na wielokierunkowej selekcji roślin, począwszy od korzeni, łodyg, liści czy kolb. Badania trwały trzydzieści lat. Uzyskane w ten sposób linie hodowlane aktualnie wykorzystują zespoły badawczo-rozwojowe opracowując i testując w warunkach polowych nowe odmiany zarówno kukurydzy tradycyjnej, jak i biotechnologicznej.

Zdaniem Manuela Oyervidesa Garcíi kukurydza krótkiego wzrostu, (tak jak jej praprzodki) prosto z Meksyku ponownie zdobędzie cały świat. Zdaniem Manuel Bravo z kolei ta technologia „zrewolucjonizuje sposób produkcji kukurydzy, przyczyniając się do zrównoważonego rozwoju rolnictwa, oferując jednocześnie rolnikom większą kontrolę i wydajność uprawy”.

Czym się charakteryzują nowe mieszańce?

Konwencjonalna kukurydza ma około 2,5 – 3 m wysokości. W regionach zagrożonych huraganami, często kukurydza wylega, co jest przyczyną znacznych strat w plonach. - Nowe hybrydy są nawet o 1 metr niższe od typowych odmian i tworzą bardziej rozbudowany system korzeniowy – tłumaczył Manuel Bravo. Dzięki temu  prawie całkowicie wyeliminowano ryzyko wylegania. Ale to nie jedyne zalety tej technologii. Jak zapewniali rozmówcy system ten pozwala uzyskać wyższe plony z jednostki powierzchni (nawet do 30 proc.)  

Należy jednak zupełnie inaczej podejść do całej agrotechniki. Wszystko jest nadal udoskonalane, są już jednak opracowane pierwsze technologie uprawy. Nowe hybrydy należy wysiewać gęściej zmniejszając rozstawę z 75 cm do 70 cm. Przez to zwiększa się norma wysiewu o około 30-40 proc. Więcej nasion na ha, to większa liczba roślin, a także kolb. Dzięki niższemu wzrostowi rośliny w takim zagęszczeniu nie konkurują zbyt silnie o światło, wodę czy składniki pokarmowe. Wręcz przeciwnie, zdaniem ekspertów rośliny lepiej te zasoby wykorzystują podczas całego cyklu produkcyjnego (mniejsza tworzona biomasa to mniejsza transpiracja i  większe doświetlenie roślin). Wyszacowano, także że przy takiej uprawie wilgoć w glebie utrzymuje się do 10 dni dłużej niż w przypadku konwencjonalnej kukurydzy. To oznacza, że nowe hybrydy mogą stać się odpowiedzią na cykliczne susze.

Co więcej, jak mówił Manuel Bravo, uprawa takich odmian pozwala na stosowanie szerszego wachlarzu sprzętu uprawowego oraz wdrożenie większej liczby technologii ochrony (np. powszechne wykorzystywanie opryskiwaczy o dużym prześwicie). To przyczynia się chociażby do bardziej precyzyjnego stosowania środków ochrony roślin.

W tym roku można było obserwować pierwsze mieszańce kukurydzy niskiego wzrostu w praktyce, zebrano także nasiona.  O swoich doświadczeniach w tym zakresie opowiadał Bernardo De La Vega, meksykański rolnik z regionu Sinaloa.