Jesteśmy na przednówku żniw. Mimo iż wczesną wiosną wegetacja była przyspieszona, o co najmniej kilka tygodni, to chłodna i sucha wiosna, a teraz opady deszczu, spowodowały, że żniwa nie rozpoczną się raczej z początkiem lipca, jak to miało miejsce w dwóch poprzednich sezonach. Na przykład na północy kraju pszenica jest dopiero w fazie kwitnienia.

Opady deszczu są też bardzo niesprawiedliwe dla wszystkich regionów kraju. Na Zachodzie, gdzie niedobór wody jest największy, nadal występuje susza. Z kolei we wschodnich i południowych regionach miały miejsce deszcze nawalne, które miejscami zniszczyły uprawy.

Kondycję zbóż ozimych Mładanowicz ocenia na dobrą, a zbóż jarych nawet miejscami na bardzo dobrą. Ale jak zauważa, z powodu prognozowanych opadów deszczu podczas żniw ma obawy o ich jakość, zwłaszcza w kontekście materiału siewnego.

Co z cenami? - Jeśli pszenżyto można zakontraktować jeszcze przed żniwami za 600 zł, to w czasie żniw cena może jeszcze trochę spaść, czyli nie ma opcji żeby ktoś za żyto chciał płacić 500 zł w czasie żniw – mówi Rafał Mładanowicz. A co z innymi gatunkami?

Zapraszamy do obejrzenia poniższego filmu.