Zabiegi doglebowe w tym sezonie mogą się cieszyć mniejszym powodzeniem. Cały mijający już okres wegetacji charakteryzował się niedoborem opadów. W wielu punktach kraju panowała susza. Czy późnoletnie i jesienne opady uzupełnią ten deficyt? Czy gleba zostanie uwilgotniona w takim stopniu, by zaktywizować substancje czynne herbicydów przedwschodowych? To jeszcze trudno stwierdzić. Można jednak powiedzieć, że z punktu widzenia ochrony przed zachwaszczeniem susza plantatorom nie jest straszna, ponieważ cały zasób herbicydów (oprócz jednego) można wykorzystać do zabiegów nalistnych, co absolutnie nie oznacza, że zboża mogą obejść się bez wody.

ZABIEGI DOGLEBOWE

W tej niekorzystnej sytuacji pomocny w podejmowaniu decyzji jest asortyment herbicydów aktualnego programu odchwaszczania zbóż podczas jesieni. Zgodnie z zaleceniami stosunek zabiegów doglebowych do nalistnych powinien wynosić 1:5. Ponadto herbicyd Racer 250 EC (flurochloridon) jako jedyny może być stosowany tylko doglebowo. Pozostałe środki zawierające chlorosulfuron, izoproturon i pendimetalinę mogą również być wykorzystane do zabiegów nalistnych.

Drugi aspekt ochrony zbóż podczas jesieni to kolejny wybór, czy plantacje chronić równocześnie przed miotłą zbożową i chwastami dwuliściennymi, czy w tym celu wykonać osobne zabiegi, w tym ewentualne korekcyjne już na wiosnę. Otóż wybór jest dość trudny, ponieważ zdecydowana liczba zaleceń obejmuje kompleksowe zwalczanie chwastów, a tylko pojedyncze są zalecane do zwalczania gatunków tylko jednoliściennych bądź tylko dwuliściennych.

Biorąc pod rozwagę wszystkie możliwości, możemy rozpocząć ochronę bezpośrednio po siewie, stosując chlorosulfuron (Glean, Nuher). Ta od wielu lat wykorzystywana substancja czynna obarczona jest, niestety, brakiem skuteczności na uodpornione biotypy miotły zbożowej. Należy jednak nadmienić, że skutecznie zwalcza miotłę wrażliwą, a ponadto często jest wykorzystywana do zwalczania samosiewów rzepaku. W tym celu można zdecydowanie obniżyć dawkę do 5 g/ha bez względu na to, czy będzie to zabieg doglebowy czy nalistny.

Także "dwuterminowa" jest pendimetalina zarejestrowana w formie dwóch formulacji i to niestety odmiennie - jeżeli rozpatrywać wskazania pod kątem gatunków zbóż. W identycznych terminach można stosować fabryczną mieszaninę pendimetaliny z izoproturonem (Maraton). Natomiast analogiczne mieszaniny zbiornikowe różnych form pendimetaliny z preparatem

Protugan 500 SC (izoproturon - IPU) zarejestrowano tylko do zabiegów nalistnych.

Jeszcze jednym wariantem możliwym do wykorzystania przed wschodami zbóż (właściwie w pszenicy) jest fabryczna mieszanina diflufenikanu (DFF) z IPU reprezentowana przez preparaty Cougar, Legato Plus i Protect Plus. Preparaty te można stosować także bardzo długo - w etykietach pojawia się termin: "do końca wegetacji jesiennej". To dosyć hasłowe określenie terminu. Zarówno przy tych, jak i innych zaleceniach należy wziąć pod uwagę, że dopuszczają one wykonanie zabiegu w przeddzień silnego ochłodzenia, nagłego spadku temperatury i wejścia roślin w okres spoczynku wegetacyjnego.

Tymczasem w celu uzyskania dobrego efektu, zwłaszcza w przypadku herbicydów tylko o działaniu nalistnym, konieczne jest zapewnienie im czasu, aby wniknęły do chwastów i podczas intensywnego krążenia zatruły je. Z drugiej strony, można się zawsze spodziewać, że zastosowany herbicyd wywoła mniejszy bądź większy, nie zawsze widoczny, stres u rośliny uprawnej. Jeżeli tak się stanie, to również roślina chroniona powinna mieć nieco czasu na zregenerowanie się. Wniosek jest prosty - nie należy wykonywać oprysków na ostatni moment.

ZABIEGI NALISTNE

Najwcześniejsze zabiegi nalistne można wykonać od momentu kiełkowania (szpilkowania) zbóż. W tej fazie lub ewentualnie nieco później są zalecane już częściowo omawiane substancje czynne (chlorosulfuron, pendimetalina, DFF, IPU), a także preparaty zawierające prosulfokarb (Boxer, Tajpan), metrubuzynę + flufenacet (Expert Met) bądź DFF + flufenacet (Expert, Komplet). Zalecanie ich we wczesnym terminie w dużej mierze wynika faktu, że preparaty te pobierane są z gleby. W tych fazach zbóż chwasty, które wzeszły, są jeszcze młode, o słabo wykształconym systemie korzeniowym, a więc bardzo wrażliwe.

Supernowości w jesiennej ochronie nie ma, natomiast jest kilka nowych rejestracji, o których warto wiedzieć i które można wykorzystać. Należy do nich kolejny preparat sulfonylomocznikowy (flupyrsulfuron metylowy) o handlowej nazwie Lexus 50 WG, który należy do środków nie tylko efektywnie niszczących chwasty dwuliścienne i miotłę zbożową, lecz także odznaczających się wysoką skutecznością w zwalczaniu wyczyńca polnego. Preparat niewykorzystany podczas jesieni da się zastosować wiosną w pszenicy ozimej. Do nowych można ciągle jeszcze zaliczyć Bizona (Legion, Viper), uniwersalny trójskładnikowy preparat o szerokim spektrum zwalczanych chwastów. Innym uniwersalnym trójskładnikowym preparatem jest Trinity 590 SC, którego wszystkie substancje czynne zwalczają miotłę zbożową, a ich mechanizmy działania jeszcze ciągle należą do w miarę "odpornych" na uodparnianie. Jednym ze składników tego preparatu jest diflufenikan (DFF), substancja czynna także wielu innych herbicydów. DFF również występuje w formie jednoskładnikowej. Stosowany pojedynczo wykazuje dość "kapryśne" działanie na miotłę zbożową i nie należy go stosować na stanowiskach silnie zagrożonych tym gatunkiem. Jako komponent herbicydów, w których występuje inna substancja miotłobójcza, wydaje się niezastąpiony. Jego synergiczne działanie znacznie wzmacnia efekt chwastobójczy takich preparatów, zwłaszcza w stosunku do miotły zbożowej. Także jednym z komponentów DFF jest chlorotoluron, również stosowany jako pojedyncza substancja czynna (Dicurex Flo, Lentipur Flo, Tolurex). To jeden ze starszych związków, na temat którego zanotowano jedynie pojedyncze, sporadyczne informacje o uodpornieniu się na niego miotły zbożowej.

SELEKTYWNE ODCHWASZCZANIE

Tylko w nielicznych przypadkach można przystąpić do bardziej selektywnego zwalczania chwastów. Jeżeli na polach wystąpi jedynie miotła bądź wyczyniec, można zastosować starszą formę preparatu Axial 100 EC łącznie z adiuwantem lub młodszą Axial 50 EC zalecaną już bez adiuwantu.

W celu zniszczenia tylko chwastów dwuliściennych najlepiej wykorzystać regulatory wzrostu (2,4-D, dikamba, MCPA). Preparatów zawierających te substancje czynne jest wiele więcej niż w programie jesiennego odchwaszczania. Nie wszyscy producenci rejestrują je w tym terminie, ponieważ do działania wymagają one temperatury nie niższej niż 8ºC, która jest typowa dla okresu wiosennego, a jesienią zdarza się znacznie rzadziej. Stąd tak ograniczone zalecenia.

Jest w czym wybierać, zarówno asortyment herbicydów, jak i ich rozległy termin stosowania pozwalają na opanowanie różnego typu zachwaszczenia. Najważniejsze, aby ochronę rozpocząć już jesienią.

Artykuł pochodzi z sierpniowego 8 wydania magazynu Farmer.