Często podkreśla się, że kukurydza nie wymaga konkretnego miejsca w płodozmianie, ponieważ radzi sobie całkiem dobrze w każdej kombinacji oraz w monokulturach. Świadectwem tego są sytuacje, gdzie kukurydza wysiewana jest od kilku lat z rzędu po sobie i wciąż może wydawać w miarę nie najgorszy plon. Z takimi sytuacjami mamy często do czynienia w regionach z dużym udziałem kukurydzy w ogólnej strukturze roślin.

Kukurydza w monokulturze radzi sobie, ale plonowanie jest niższe

Nie namawiamy jednak do monokultury, gdyż po kilku latach uprawy plon może mimo wszystko znacznie się obniżyć. Często jednak w przypadku bardzo późnych zbiorów kukurydza jest wysiewana w monokulturze ze względów praktycznych – jest alternatywą dla zbóż jarych, których plonowanie w ostatnich sezonach w niektórych regionach jest mocno loteryjne, co wynika z niskiego poziomu wilgoci po zimie (niewielka okrywa śnieżna lub jej całkowity brak, mała ilość opadów). Z drugiej jednak strony powstaje ryzyko większego nasilenia chorób grzybowych (głównie fuzaryjnych) oraz wzrostu dynamiki pojawu szkodników.

Cały tekst dostępny po zalogowaniu.