Z powodu suszy duża część rolników nie skończyła jeszcze siewu pszenicy ozimej mimo że optymalne terminy w przeważającej części kraju się zakończyły. Wybrali oni jednak mniejsze zło i poczekali na opady deszczu, które przyspieszą wschody i rozwój roślin. Dla przypomnienia optymalny czas na siew tego gatunku - do 5 października - obowiązuje jeszcze na zachodzie kraju i w Kotlinie Sandomierskiej, w pozostałych miejscach mówimy już o siewie opóźnionym.

Dla tych producentów, którzy jeszcze nie podjęli decyzji o wyborze odmiany przedstawiamy wyniki plonowania pszenicy prowadzone w technologii firmy BASF w trzech miejscach kraju: w Centrach Kompetencji w Pągowie, Jarosławcu i Gurczu. Ochrona przeciw chorobom grzybowym była prowadzona za pomocą trzech produktów: Capalo, Adexar Plus i Osiris.

Jaka była pogoda w poprzednim sezonie? - Odpowiednie warunki klimatyczno-glebowe umożliwiały prawidłowy rozwój roślin od momentu siewu aż do zbioru. Jednak te same warunki sprzyjały także rozwojowi czynników chorobotwórczych, które podczas całego sezonu wegetacyjnego zaburzały ten proces, powodując szybsze zamieranie zielonych części rośliny odpowiedzialnych za przeprowadzanie fotosyntezy. W efekcie końcowym rośliny porażone patogenami nie osiągnęły wysokich plonów o optymalnych parametrach jakościowych. Jednak silna i zastosowana w odpowiednim momencie ochrona fungicydowa uchroniła rośliny przed wczesną oraz wysoką presją ze strony patogenów. Sezon wegetacyjny 2013/2014 śmiało można nazwać sezonem trudnym w prowadzeniu łanu pszenicy ozimej - przypomnieli specjaliści z BASF.

Które odmiany wypadły najlepiej? W Pągowie średnie plony w technologii BASF to 107,5 dt/ha (kontrola 70,9 dt/ha) - był to drugi wynik z trzech zebranych lokalizacji. Najwyżej plonowały tam takie odmiany jak: Bystra firmy Agro-Efekt - 125,5 dt/ha (kontrola 64,1 dt/ha), Pamier firmy SW z 118,4 dt/ha (kontrola 80,1 dt/ha), Opal firmy SW/HaGe - 118,4 dt/ha (kontrola 86,1 dt/ha) i Princeps z Top Farms - 18,4 dt/ha (kontrola 60,4 dt/ha).

Średnia plonowania pszenicy dla Wielkopolski, a więc w Jarosławcu, wyniosła 100,2 dt/ha (kontrola 70,2 dt/ha). Najwięcej zebrano: Premio z Dalgety - 110,9 dt/ha, Tobak z Saaten Union - 108,5 dt/ha (kontrola 78,7 dt/ha) i Meister firmy Osadkowski - 107,2 dt/ha (kontrola 81,4 dt/ha).

W Gurczu na Pomorzu średnie plony pszenicy były najwyższe z tych badanych i wyniosły 109,7 dt/ha (kontrola 86,4 dt/ha). Trzeba też zauważyć, że były najbardziej wyrównane. Pierwsze miejsce pod względem plonowania w tej lokalizacji osiągnęła z wynikiem 119,9 dt/ha (kontrola 91,7 dt/ha) odmiana Estivus firmy HR Danko. Drugie miejsce zajęła odmiana KWS Ozon - 116 dt/ha (kontrola 94,2 dt/ha), a trzecie Princeps z Top Farms - 115,6 dt/ha (kontrola 91,6 dt/ha).

- Uzyskane w badaniach tak duże różnice w plonowaniu (sięgające powyżej 60 dt/ha) pomiędzy obiektami chronionymi, a kontrolnymi wynikały z wystąpienia bardzo silnej presji ze strony wielu powszechnie występujących chorób grzybowych takich jak septorioza liści, mączniak prawdziwy zbóż i fuzariozy, ale również chorób notowanych sporadycznie lecz inwazyjnie takich jak rdza żółta. Poszczególne odmiany pszenic ozimych w zależności od wrażliwości na choroby w zróżnicowanym stopniu zareagowały redukcją plonu ziarna i obniżeniem parametrów jakościowych - poinformował BASF.