Warunki pogodowe, a przede wszystkim rozkład opadów deszczu nie były łaskawe dla plantacji kukurydzy w tym sezonie. W krytycznych fazach rozwojowych, czyli w momencie, gdy zapotrzebowanie na wodę było największe, w wielu miejscach nie było jej praktycznie wcale. Stąd plony, zwłaszcza w województwach wielkopolskim i lubuskim, notowane są jako najniższe na tle kraju. Ten rok cechuje również znaczna zmienność w plonie, co także zależne było od opadów – w zależności od województwa plony wahały się od 4 do 12 t/ha. Stąd ciężko jest jeszcze obecnie określić średni plon krajowy.

Opóźnione zbiory kukurydzy i wysoka wilgotność

O przebiegu wegetacji i uśrednionych plonach kukurydzy rozmawialiśmy z dr. Romanem Warzechą z Instytutu Hodowli i Aklimatyzacji Roślin w Radzikowie oraz prof. Tadeuszem Michalskim, prezesem Polskiego Związku Producentów Kukurydzy. Z ich wypowiedzi można wysnuć kilka wspólnych czynników. Po pierwsze opóźnienie zbiorów (...).