• Jest to tzw. snapping czyli okresowa kruchość i łamliwość tkanek. 
  • Za zjawisko odpowiadają  zaburzenia fizjologiczne oraz splot określonych warunków pogodowych. 

Snapping nie jest jeszcze znany wielu rolnikom. To nowe pojęcie branżowe zaciągnięte z nomenklatury amerykańskiej. Zjawisko to bowiem jest powszechne za Oceanem i dobrze znane tamtejszym rolnikom. U nas występuje coraz częściej w sprzyjających okolicznościach. Objawy pojawiają się zazwyczaj od ostatniej dekady czerwca do mniej więcej połowy lipca, najczęściej przed wiechowaniem.

Zjawisko ujawnia się po wiatrach i silnych deszczach. Te dwa czynniki sprzyjają bowiem łamaniu się pod własnym ciężarem silnie nawodnionych tkanek (po dużych opadach i intensywnym wzroście). Tkanki te nie wykształciły jeszcze mechanicznej odporności na łamanie, cała roślina staje się w krótkim czasie zbyt ciężka, stąd pod wpływem wiatru łodygi mogą się z łatwością zginać lub łamać. 

Snapping w postaci zgięć jest wersją łagodniejszą. Takie pędy mogą się jeszcze wyprostować, choć częściej dochodzi jednak do trwałych deformacji. Najczęściej dochodzi do wygięcia się łodygi tuż nad węzłem, ale później następuje pionowy dalszy wzrost pędu. 

Pochylona łodyga kukurydzy Fot. AK
Pochylona łodyga kukurydzy Fot. AK

Zdarza się także, że dochodzi do trwałych złomów, najczęściej mniej więcej  w połowie wysokości rośliny, w miejscu węzła. To miejsce na tym etapie jest bardzo kruche, a ciężka i nawodniona roślina w obliczu silnych wiatrów opiera się naciskowi i dochodzi do złamań. 

Złamania rośliny w miejscu węzła Fot. AK
Złamania rośliny w miejscu węzła Fot. AK

Jakie są jeszcze przyczyny snappingu?

Obserwuje się, że niektóre odmiany kukurydzy mają większą tendencję do tego zjawiska od pozostałych. Predyspozycje mają także plantacje przenawożone azotem oraz nawadniane (wówczas nie jest potrzebne zjawisko obfitych deszczy). Wpływ mogą mieć także takie czynniki agrotechniczne jak: zbyt gęsty i głęboki siew. 

Kukurydza na tym etapie może także wylegać, zwłaszcza pod wpływem silnych wiatrów. Może dojść do tzw. wylegania korzeniowego. Związane jest to z tym, że na tym etapie wegetacji kukurydza nie wykształciła jeszcze korzeni podporowych, które wzmacniają całą "konstrukcje" rośliny i zabezpieczają ją między innymi przed pochyleniem. Do takiego zjawiska dochodzi np. jeśli po deszczach nawalnych podłoże staje się bardzo grząskie. Cała roślina jest okresowo słabie "zakotwiczona" w podłożu. W momencie pojawienia się korzeni podporowych predyspozycje do wylegania  zdrowej rośliny maleją znacząco. 

Brak korzeni podporowych sprawia, że rośliny stają się bardziej podatne na wyleganie korzeniowe Fot. AK
Brak korzeni podporowych sprawia, że rośliny stają się bardziej podatne na wyleganie korzeniowe Fot. AK