W Polsce są już gospodarstwa, które nastawiają się na produkcję buraków i rzepaku i w ich wypadku jedynym możliwym przedplonem dla pszenicy jest uprawa buraków.

Ozima czy jara

Często rolnicy zadają sobie pytanie, co wysiać po burakach cukrowych: pszenicę ozimą czy jarą? W rolnictwie, w tym także w produkcji roślinnej, prostych odpowiedzi nie ma.

Rejon uprawy narzuca optymalne, a tym samym dopuszczalne, terminy siewów pszenicy ozimej. Wynika to z długości okresu wegetacji oraz srogości zim. Najdłuższe i najcięższe zimy występują na północnym wschodzie. Dlatego pszenica musi być wysiewana najwcześniej w tym rejonie. W miarę przesuwania się na południowy zachód siewy można opóźnić. Przyjmuje się, że na Opolszczyźnie optymalny termin siewu pszenicy kończy się 5 października. Dlatego z opóźnionym siewem trzeba szczególnie uważać w Polsce wschodniej.

Buraki mogą być zbierane w różnych terminach. Gdy zbiór przypada pod koniec października, uprawa pszenicy ozimej najczęściej nie ma sensu, lepiej wysiać jest pszenicę jarą. Trzeba jednak pamiętać, że pszenica jara plonuje zwykle znacznie gorzej niż ozima i jest wrażliwsza na wiosenne susze. Mimo że odznacza się lepszą jakością ziarna, brak jest odpowiednio dużych różnic w cenie skupu.

Na decyzję rolników wpływ ma także pogoda panująca jesienią. Szkodliwy wpływ opóźnionego siewu jest najsilniejszy podczas krótkiej i chłodnej jesieni, a najmniejszy – gdy jesień jest długa i ciepła. Poza tym gdy warunki wilgotnościowe nie pozwalają na właściwą uprawę gleby (jest zbyt mokro lub zbyt sucho), lepiej jest zrezygnować z siewów jesiennych i wysiać zboża jare.

Liczy sie czas

Jeśli rolnik zdecydował się na uprawę pszenicy ozimej, powinien po zbiorze buraków wykonać jak najszybciej wszystkie zabiegi związane z wysiewem nawozów i przedsiewnym przygotowaniem pola. Pomocne w tym wypadku są agregaty uprawowe. Zwykle po zbiorze kombajnem samobieżnym nie ma potrzeby wykonywania orki siewnej. Każdy dzień opóźnienia siewu oznacza obniżkę plonu. Nie można dopuścić do takiej sytuacji, że buraki są już wykopane, a rolnik dopiero zamierza zakupić nawozy, zaprawy nasienne czy herbicydy! Te powinny „czekać” na zbiór buraków.

Warto wcześniej zaopatrzyć się także w kwalifikowany materiał siewny, chociaż w tym roku w wielu rejonach zabrakło go z powodu fatalnej pogody. W tym roku cena materiału siewnego (ok. 1100 zł za tonę, czyli tylko dwa razy więcej niż można dostać za własną pszenicę) jest korzystna.

W pewnym stopniu odmiany pszenicy ozimej różnią się reakcją na opóźnienie siewu. Jedne reagują większym, a inne mniejszym spadkiem plonu. Informację na ten temat można uzyskać u doradców oraz w firmach nasienno-hodowlanych.

Przy siewach opóźnionych konieczne jest zwiększenie o ok. 10–15 proc. normy wysiewu, bo wschody roślin zwykle są gorsze niż przy siewach w terminie optymalnym. Oznacza to, że przeciętnie trzeba wysiać 450 ziaren na 1m2 (220–245 kg na hektar).

Plusy i minusy

Późne siewy oznaczają zwykle niższe plony, chociaż w rolnictwie nie ma reguł. Wszystko zależy przede wszystkim od warunków pogodowych. Rośliny z siewów opóźnionych krzewią się słabiej i dopiero wiosną, a także mają krótszy, średnio o 25 proc., system korzeniowy. Powoduje to, że są podatniejsze na suszę późną wiosną i wczesnym latem, a także inne czynniki stresowe (choroby, szkodniki).

Przyjmuje się, że każdy dzień opóźnienia siewu w stosunku do terminu optymalnego w danym rejonie oznacza obniżenie plonu o 0,5 proc., co przy plonie 5 ton z hektara oznacza stratę 25 kg dziennie. Przy opóźnieniu miesięcznym jest to ok. 0,75 tony z hektara. Trzeba jednak pamiętać, że są to wyliczenia bardzo orientacyjne, a efekty na danym polu mogą być bardzo różne. Obniżka plonu wynika przede wszystkim ze zmniejszenia obsady kłosów przed zbiorem, a to jest wynikiem słabego rozwoju roślin jesienią i większego wymarzania zimą. Niedostatecznie rozwinięty system korzeniowy jest poza tym przyczyną słabego wypełniania ziarna, co jest widoczne w zmniejszeniu masy 1000 ziaren oraz gęstości ziarna. Szkodliwy wpływ opóźnionego siewu jest w części niwelowany przez zwiększoną ilość wysiewu, ale oznacza to zwiększone wydatki rolnika na materiał siewny. Istotne jest, aby pszenica zdążyła wykształcić przed zimą kilka listków.

Późne siewy mają także pewne zalety. Przede wszystkim pszenica wysiewana w takim terminie jest mniej porażana przez choroby grzybowe (mączniaka prawdziwego zbóż, septoriozę paskowaną liści pszenicy, łamliwość źdźbła zbóż), a także choroby wirusowe przenoszone przez mszyce. Zagrożenie ze strony tych szkodników jest szczególnie duże podczas ciepłej jesieni, gdy pogoda sprzyja ich rozwojowi. W ostatnich latach konieczne stało się nawet jesienne zwalczanie mszyc nie tylko w uprawie jęczmienia ozimego, ale także pszenicy ozimej. Późniejszy siew oznacza więc możliwość rezygnacji z zakupu insektycydów do niszczenia tych szkodników.

Źródło: "Farmer" 19/2006