- We wrześniu 2020 r. średnie ceny pszenicy mogą wynieść 680-730 zł/t (paszowa – 650-700 zł/t, konsumpcyjna 710-760 zł/t), a żyta 550-600 zł/t. W kolejnych miesiącach sezonu 2020/2021 przewiduje się umiarkowany wzrost cen zbóż, który może się zakończyć na przełomie pierwszego i drugiego kwartału 2021 r. Średnie ceny pszenicy mogą się wtedy kształtować się w granicach 700-750 zł/t (paszowa – 660-710 zł/t, konsumpcyjna 730-780 zł/t), a żyta 590-640 zł/t – czytamy w najnowszym raporcie Rynek zbóż, który został opracowany przez naukowców Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej – PIB.

Jaki wpływ na ceny krajowe ma światowy rynek zbóż? - W sezonie 2019/2020 na światowym rynku zbóż zwiększyły się nadwyżki produkcji nad zużyciem (pszenica) lub zmalały niedobory (zboża paszowe). W 2019 r. zbiory zbóż (bez ryżu) wyniosły 2,17 mld ton, tj. o 2,1% więcej niż w poprzednim roku. Podaż całkowita zwiększyła się jednak w znacznie mniejszym stopniu (wzrost o 0,6% do 2,80 mld ton), co wynikało z mniejszych zapasów początkowych. Zużycie zbóż w sezonie 2019/20 jest szacowane na 2,16 mld ton, tj. na poziomie zbliżonym do notowanego w poprzednim sezonie, dzięki czemu zapasy końcowe mogą się zwiększyć o 2,2% do 641 mln ton – wynika z raportu „Rynek zbóż”.

Poza tym w sezonie 2020/2021 przewiduje się wzrost produkcji zbóż, dzięki czemu powiększą się nadwyżki w bilansie pszenicy, a w bilansie zbóż paszowych, po raz pierwszy od trzech lat, produkcja będzie przewyższała zużycie.

A jak podsumowano rynek krajowy?

- W sezonie 2019/2020, zbiory przewyższały krajowe zużycie o blisko 1,4 mln t, wobec 1,3 mln ton niedoborów w poprzednim sezonie. Znacznie mniejsze były jednak zapasy początkowe (4,3 wobec 7,9 mln ton rok wcześniej), co skutkowało redukcją krajowych zasobów zbóż o 3,7% do 33,3 mln ton. Podaż całkowita (po uwzględnieniu przewidywanych obrotów handlu zagranicznego) jest szacowana na 34,4 mln ton, tj. o 7,5% mniej niż w sezonie 2018/19. Krajowe zużycie w sezonie 2019/2020 jest szacowane na 27,5 mln ton, tj., o 1,5% mniej niż w poprzednim sezonie, ale duży wzrost eksportu spowodował, że rozchody ogółem (zużycie krajowe i eksport) wzrosły o 1,5% do 33,3 mln ton). Wobec tego, na koniec sezonu doszło do dużej redukcji stanu zapasów (spadek o 75,6% do około 1 mln ton). Jest to bardzo niski poziom (3,9% rocznego zużycia, wobec 15,7% w poprzednim sezonie) – podano w raporcie.

Jak zaznaczono, w sezonie 2019/20 nieznacznie wzrosła nadwyżka w handlu zagranicznym zbożami i przetworami zbożowymi (2,2, wobec 2,1 mld EUR w poprzednim sezonie). Eksport ziarna zbóż i ich przetworów w ekwiwalencie ziarna szacuje się na 5,3 mln ton, wobec 3,4 mln ton w sezonie 2018/19, a import na 1,1 mln ton (2,7 mln ton w sezonie 2018/19).

- Przewiduje się, że w sezonie 2019/20 eksport zbóż i produktów zbożowych może się zmniejszyć do 4,2 mln ton, a import zwiększyć do 1,5 mln ton – czytamy w raporcie.

Jak sytuacja może wyglądać w przyszłym sezonie? - W sezonie 2020/2021 na krajowym rynku zbóż znacznie wzrosną nadwyżki bieżące. Będzie to po części jednak tzw. efekt bazy. Niski stan zapasów początkowych w sezonie spowoduje, że pomimo wzrostu zbiorów w 2020 r., zarówno podaż krajowa, jak i podaż ogółem zmaleją odpowiednio o 4,2 i 2,5%. Przewiduje się redukcję zużycia krajowego (o 2,5%) i eksportu (o 28,0%), w wyniku czego rozchody zmniejszą się o 7%, co pozwoli na zwiększenie zapasów końcowych o 17% do 2,3 mln ton – prognozują naukowcy IERiGŻ.