W ostatnim czasie można było zaobserwować nerwowe reakcje na giełdach towarowych, które były wynikiem zmieniającej się sytuacji i podejścia do ewentualnego przedłużenia lub zerwania porozumienia zbożowego. Na szczęście udało się finalnie doprowadzić sprawę do końca i została ona na kolejne dni aktywowana. Konkretną datą jest 19 marca 2023 r.

Ile Ukraina wyeksportowała płodów rolnych drogą morską od 1 lipca 2022 r.?

Silnymi spadkami na porozumienie zbożowe zareagowała przede wszystkim europejska kukurydza. To właśnie unijni przetwórcy są największymi beneficjentami odblokowania ukraińskich portów – w obliczu katastrofalnych zbiorów kukurydzy Europa potrzebuje znacznie większego importu, aby zbilansować swoje potrzeby. Od 1 lipca do krajów członkowskich UE wjechało już 10,85 mln ton kukurydzy, czyli aż o 6 mln ton więcej niż w tym samym okresie poprzedniego sezonu. Z tej wielkości aż 5,7 mln ton stanowi ziarno z Brazylii, a 4,4 mln ton z Ukrainy – przypomina w swoim raporcie niezależny analityk Mirosław Marciniak z InfoGrain.

Jak podkreśla, dużym importerem ukraińskiej kukurydzy pozostaje Polska, dokąd od 1 lipca wjechało już 907 tys. ton, a od początku wojny blisko 1,6 mln ton. W ocenie Mirosława Marciniaka, co najmniej 50 proc. zaimportowanego ziarna pozostało w kraju, wywierając presję na rynki lokalne.

Rynek oleistych pod presją

- Kontynuacja eksportu ukraińskich surowców rolnych przez porty czarnomorskie nie pozostanie bez wpływu także na europejski rynek oleistych. Zwiększenie dostaw słonecznika i oleju słonecznikowego do UE stanowi bezpośrednią konkurencję dla oleju rzepakowego, na który popyt wyraźnie słabnie. Dodatkową presję na notowania unijnego rzepaku wywierają informacje o rekordowych zbiorach australijskiej canoli, która już od stycznia zacznie pojawiać się w europejskich portach – informuje Marciniak.

W jego opinii, spadek popytu na zboża oraz rzepak obserwowany jest także na rynku krajowym.

Przetwórcy zabezpieczyli surowiec na najbardziej newralgiczny okres świąteczno-noworoczny, czekając na tańsze ziarno po Nowym Roku. Biorąc pod uwagę pełne magazyny pszenicy, kukurydzy oraz rzepaku, należy się spodziewać znaczącego zwiększenia podaży w drugiej części sezonu, w którym kluczowym czynnikiem będzie popyt eksportowy. Bez znaczącego zwiększenia przeładunków w portach w okresie styczeń/czerwiec, krajowy rynek nie będzie w stanie zagospodarować ogromnych nadwyżek – ocenia analityk.