W przypadku słabiej plonujących zbóż jarych producenci rolni często świadomie ograniczają zakres nawożenia w celu zminimalizowania kosztów produkcji. Po pierwsze, często jeszcze się zdarza, że i zapominają, że podstawą dobrej efektywności nawożenia jest uregulowanie odczynu gleby i uważają wapnowanie za koszt zbyt duży, by go wprowadzać do technologii. Należy wspomnieć, że pozytywny wpływ wapnowania utrzymuje się przez kilka kolejnych lat. Fosfor np. w kwaśnym środowisku staje się niedostępny dla roślin. Obniżenie pH poniżej 5,5 sprzyja występowaniu w glebie toksycznego glinu. Najmniej wrażliwy na niski odczyn jest owies, natomiast na kwaśnym stanowisku nie udadzą się jęczmień jary i pszenica jara.

Poważnym błędem w nawożeniu zbóż jest stosowanie niezbilansowanych dawek nawozów oraz nieotrzymanie właściwych relacji N:P:K. Krańcowym tego przykładem jest jednostronne nawożenie azotem. Należy przypomnieć, że w nawożeniu ma zastosowanie prawo minimum, które mówi, że czynnikiem ograniczającym efektywność nawożenia jest czynnik, który jest w minimum. Tak więc jeśli np. ograniczymy lub zupełnie zrezygnujemy ze stosowania fosforu czy potasu na polu, na którym zasobność w te składniki jest bardzo niska, to niewątpliwie ograniczy to efektywność wykorzystania pozostałych składników, w tym szczególnie azotu. A trzeba tutaj zauważyć, że większość naszych gleb charakteryzuje się niską bądź bardzo niską zasobnością w fosfor i potas.

Błąd niedostatecznego zaopatrzenia roślin w te makroelementy potęguje się w warunkach stresu suszy. Obecność w glebie łatwo dostępnych związków fosforowych decyduje o rozbudowie systemu korzeniowego. Potas oddziałuje na produkcję rolną poprzez wpływ na wzrost i rozwój roślin, ale także zwiększenie odporności na choroby. Rośliny dobrze odżywione potasem zużywają mniej wody do wyprodukowania substancji organicznej.

Należy pamiętać, że optymalny termin stosowania nawozów fosforowych i potasowych pod rośliny jare przypada na okres po zbiorze przedplonu, a więc przed podorywką czy też orką siewną. Im nawóz jest lepiej wymieszamy z glebą, tym w większym stopniu będzie wykorzystany przez roślinę. Pewnym błędem jest stosowanie tych nawozów w innym terminie.

Błędem jest też źle zbilansowane nawożenie oraz ograniczenie nawożenia jedynie do pierwszoplanowych składników pokarmowych NPK, a zapominanie o właściwych w stosunku do potrzeb pokarmowych dawkach Mg i S, jak również o aplikacji mikroelementów (Cu, Mn, Fe i Zn).

ZGODNIE Z POTRZEBAMI POKARMOWYMI

By prawidłowo wyliczyć dawkę nawozu, musimy określić potrzeby pokarmowe i nawozowe.Określenie wymagań pokarmowych polega na wyliczeniu ilości NPK, jakie rośliny teoretycznie pobiorą z plonem roślin. W tabeli poniżej podano pobranie z 1 t ziarna i słomy składników pokarmowych przez poszczególne gatunki zbóż jarych. 

Natomiast określenie potrzeb nawozowych powinno uwzględniać zasobność gleby w te składniki oraz azot uwalniany z rozkładu substancji organicznej gleby i mineralizacji obornika. Pierwszą dawkę azotu pod zboża jare należy zastosować przedsiewnie. Przy jej ustaleniu bardzo pomocna jest znajomość azotu mineralnego N min w warstwie gleby do 60 cm oznaczony na przedwiośniu.

Podstawą nawożenia jest uzupełnienie tych składników, których w glebie brakuje. Dawki nawozowe powinniśmy ustalać na podstawie analizy gleby i przewidywanego plonu, a nie na chybił trafił.

Zarówno zbyt duże dawki składników pokarmowych, jak i ich brak obniżają wartość użytkową zbóż oraz naruszają równowagę w glebie. W zasadzie zboża jare poza jęczmieniem browarnym powinno się nazwozić dwukrotnie. Pierwsza dawka przedsiewnie (około 60 proc. całości azotu), druga w okresie strzelania w źdźbło (40 proc. wyliczonej dawki).

W przypadku owsa dawki do 60 kg N/ha stosuje się jednorazowo przedsiewnie, większe w dwu terminach. Jęczmień browarny nawozi się azotem zazwyczaj jednorazowo– przedsiewnie. Błędem jest też stosowanie za dużych dawek azotu, niedostosowanych do potrzeb odmiany, często prowadzi to do obniżenia plonowania i wylegania roślin.

Fragment artykułu "Najczęstsze błędy w uprawie zbóż jarych" autorstwa prof. Grażyny Podolskiej z IUNG-PIB Puławy.  Więcej w najnowszym, marcowym numerze Farmera.