Jestem przeciętnym rolnikiem, z bardzo przeciętnym sprzętem rolniczym, ale do swoich upraw podchodzę z pasją i staram się je prowadzić z największą starannością, na tyle, na ile mi moja wiedza rolnicza pozwala. Stosuję bogate zmianowanie, pH mam uregulowane, wprowadzam do zmianowania obornik, stosuję zbilansowane nawożenie, regularnie wapnuję.

Pole pszenicy jarej, na którym prowadziłem obserwację, należy do jednych z najlepszych w moim gospodarstwie. Wieloletnia lucerna stanowiąca przedplon dla pszenicy jarej pozostawiła zasobne stanowisko bogate w próchnice, a kilka solidnych burz uratowało ją przed wyraźnymi skutkami suszy. Dzięki czemu wynik, jaki uzyskałem z tej plantacji, czyli niewiele ponad 6 t/ha, nie powinien dziwić. Jest to plon zważony, a nie szacowany na podstawie objętości przyczep. Myślę, że wynik byłby jeszcze lepszy, gdyby nie to, że głównie w czasie kłoszenia zabrakło jej wody – ponad 2 tygodnie nie było deszczu.

A jak wyglądał zaproponowany mi przez firmę BASF program ochrony?

Ziarno zaprawiłem  preparatem Kinto Duo 060 FS. Do odchwaszczania użyłem preparatu Biathlon 4D, który zawiera dwie substancje czynne: tritosulfuron i florasulam. Zastosowałem go łącznie z adiuwanet Dash HC w dawce 0,07 kg/ha. Zaaplikowałem go, gdy rośliny kończyły się krzewić. Preparat zwalczył skutecznie wszystkie chwasty dwuliścienne, żaden z gatunków (również nietypowych dla zbóż) nie wybił się ponad łan. Co mnie zaskoczyło, to fakt, że placowo jedynie pojawiła się chwastnica jednostronna, głównie we fragmencie pola, który położony jest tuż przy rowie melioracyjnym. Przez cały okres wegetacyjny łan rozwijał się dynamicznie, postanowiłem go więc w fazie strzelania w źdźbło nieco skrócić. Zastosowałem preparat Medax Max w dawce 0,5 kg/ha. Do zabezpieczenia łanu przed chorobami grzybowymi użyłem w pierwszym zabiegu Duett Star334 SE (fenpropimorf, epoksykonazol) w dawce 1,0 l/ha. W drugim, na liść flagowy, użyłem Tocata Duo (epoksykonazol, krezoksym metylu) również w dawce 1,0 l/ha.

Zaproponowany mi program ochrony oceniam pozytywnie. Spóźniony pierwszy zabieg fungicydowy, na szczęście, ograniczył rozwój agresywnie rozwijającego się na tej plantacji mączniaka prawdziwego. Nie obserwowałem, by przeniósł się na górne liście. Nie notowałem także innych chorób liści, sporadycznie i w małym zakresie pojawiła się tylko septorioza. Żywozielone, dobrze odżywione rośliny długo cieszyły oko.

Kondycja łanu na ponad miesiąc przed żniwami
Kondycja łanu na ponad miesiąc przed żniwami

Jedynie tuż przed żniwami kłosy zaczęły ciemnieć od czerni zbóż, co było konsekwencją nawalnych deszczy występujących na początku lipca. Łan delikatnie wyległ w kilku niewielkich placach po tym, jak z kolei w połowie czerwca przeszła nawałnica z bardzo silnym wiatrem.

Po nawalnych deszczach kłosy zaczęły nieco ciemnieć od czerni zbóż
Po nawalnych deszczach kłosy zaczęły nieco ciemnieć od czerni zbóż

Choć jakości ziarna jeszcze nie znam, to widzę, że ziarno formy jarej jest bardziej szkliste i dorodniejsze niż to otrzymane od formy ozimej. Z jarką łatwiej o parametry konsumpcyjne i wydaje mi się, że nie będzie w tym przypadku większych problemów z tym. Ale czy tak będzie, zobaczymy. Uzupełnię ten wpis, jak tylko będę te dane znać.

Tegoroczne ziarno pszenicy jarej jest bardziej szkliste niż to otrzymane od pszenicy ozimej
Tegoroczne ziarno pszenicy jarej jest bardziej szkliste niż to otrzymane od pszenicy ozimej

Więcej szczegółów na temat obserwowanej plantacji, jak również zdjęcia, znajdziesz:

>>> Pszenica jara przekroczyła fazę 3. liścia, czas pomyśleć o odchwaszczaniu
>>> Dobrze chroniona pszenica jara
>>> Pszenica jara broni się przed suszą
Cały blog: Doświadczenia polowe u farmera z "Farmerem"