Cena to temat, który jest zawsze numerem jeden, bo ekonomia i możliwość zarobku jest kluczowa dla rolnika. Nie sztuką jest bowiem wyprodukować surowiec, sztuką jest zarobić na nim. Niestety jak już wiele razy podkreślaliśmy rolnictwo to fabryka pod gołym niebem i duży wpływ na efekt końcowy – plon i jakość - tym samym na opłacalność, ma pogoda. A ta w tym roku nie była dobra – susza.

Problem niedoboru wody występował nie tylko w Polsce, ale też w Europie Zachodniej. To wszystko wpłynęło na niższe zbiory i wyższe ceny surowca.

Obecnie np. średnia cena pszenicy konsumpcyjnej w skupach to 790 zł/t netto, dla porównania w analogicznym czasie roku ubiegłego średnia to 630 zł/t netto. O tym jakie będą prognozy na najbliższy czas zdecydowali się poinformować przedstawiciele IERiGŻ. Dr Wiesław Łopaciuk zrobił też krok dalej bo w „Rynku zbóż” podał prognozy na przyszły rok, co jest trudne i mało jest specjalistów, którzy podejmują się tego tematu.

- W kolejnych miesiącach sezonu 2018/2019 na krajowym rynku zbóż należy się spodziewać osłabienia dynamiki wzrostu cen pszenicy i żyta oraz stabilizacji bądź spadku cen jęczmienia. Ceny kukurydzy w miarę postępu zbiorów mogą się zmniejszyć, a od listopada ponownie rosnąć. Krajowe ceny zbóż mogą być średnio od 10 do ponad 20 proc. wyższe niż w sezonie 2017/2018 – podaje dr Łopaciuk.

Ocenił on, że w końcu sezonu (II kwartał 2019 r.) pszenica może kosztować średnio 790-840 zł/t (paszowa 770-820 zł/t, pszenica konsumpcyjna – 810-860 zł/t), a żyto 690-740 zł/t. Ceny kukurydzy mogą być 10-15 proc. niższe od cen pszenicy paszowej.

Co wpływa na taki stan rzeczy?

- W sezonie 2018/2019 w światowym bilansie zbóż przewiduje się dalszą, redukcję nadwyżek podaży ogółem. Pomimo niewielkiego wzrostu zbiorów, niższy stan zapasów spowodował zmniejszenie podaży całkowitej o 0,6 proc. do 2,58 mld ton, co przy wzroście zużycia o 1,8 proc. do 2,13 mld ton i obrotów handlu zagranicznego o 1,8 proc. do 371 mln ton, spowoduje dalszą redukcję zapasów o 10,4 proc. do 446 mln ton, w tym o 16,1 proc. do 132 mln ton u głównych eksporterów – czytamy w raporcie Rynek zbóż.

Jak sytuacja wygląda w Polsce? - W sezonie 2018/2019 znacznie zmalały krajowe zasoby zbóż (spadek o 11,4 proc. do 32,1 mln ton), a całkowite zasoby (z uwzględnieniem prognozowanego salda obrotów handlu zagranicznego) mogą się zmniejszyć o ponad 10 proc. do 34,5 mln ton. Zużycie krajowe przewidywane jest na 28,5 mln ton, czyli o 1,3 proc. więcej niż w sezonie 2017/2018. Znacznie zmaleje eksport, a do zbilansowania rynku niezbędny będzie wzrost importu. Rozchody ogółem w bilansie zbóż mogą się zmniejszyć o około 4 proc., a zapasy końcowe o ponad 51 proc. do 2,7 mln ton – podaje Instytut.