PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Rynek pszenicy pod presją produkcji z Rosji i Ukrainy

Rynek pszenicy pod presją produkcji z Rosji i Ukrainy Zagrożeniem dla produkcji zbóż w Polsce jest zwiększająca się produkcja w Rosji i na Ukrainie, fot. M. Tyszka

- Nie można mówić o rynku pszenicy w Polsce w oderwaniu od rynków światowych. Z każdym rokiem coraz bardziej to widać – mówił podczas spotkania „Drugie śniadanie” zorganizowane przez firmę CPF Poland, Mirosław Marciniak z InfoGrain. Dlaczego nasi wschodni sąsiedzi są dla nas zagrożeniem?



Konkretny tytuł wystąpienia Mirosława Marciniaka, brzmiał: Rynek zbożowy: 10 faktów.

Ekspert mówił o zagrożeniach dla produkcji roślinnej w Polsce, które z jednej strony są zewnętrzne (rosnąca konkurencja z regionu Morza Czarnego, zagrożenie tańszym importem), a z drugiej strony cały czas pozostają wyzwania wewnętrzne stojące przed naszymi farmerami, czyli zagrożenie suszą rolniczą, rosnące koszty produkcji i dostosowanie się do przyszłych założeń Zielonego Ładu.

Mirosław Marciniak z InfoGrain zauważył na wstępie, że zarówno światowa produkcja, jak i konsumpcja, na przestrzeni ostatnich blisko czterdziestu lat, wzrasta. Ale popyt jest mniejszy i na świecie mamy nadprodukcję.

Slajd z konferencji. Źródło: InfoGrain
Slajd z konferencji. Źródło: InfoGrain

- Charakterystyczne jest to, że trzy regiony świata, czyli Unia Europejska (139,5 mln t), Chiny (136 mln t) i Indie (107,2 mln t) to praktycznie połowa światowej produkcji pszenicy. Natomiast, co ciekawe Chiny i Indie mają niewielki wpływ na kształtowanie cen pszenicy na świecie, bo są one samowystarczalne.

Z kolei Rosja to kraj, który w ostatnim czasie zrobił największe postępy jeśli chodzi o wzrost produkcji i wynosi ona obecnie 76,5 mln t. Ukraina również zwiększa swoją produkcję pszenicy (26,5 mln t), ale ona jest bardziej skoncentrowana na kukurydzy. Stany Zjednoczone Ameryki, które dzięki rozwojowi produkcji w Rosji bardzo mocno tracą na znaczeniu i rokrocznie zmniejszają zasiewy pszenicy. Wolą inwestować w kukurydzę, w soję niż pszenicę – mówił Marciniak.

Jak popatrzymy na tych samych producentów, ale w ujęciu historycznym to widać, że Unia Europejska, Chiny i Indie na przestrzenie ostatnich trzydziestu lat nie zmieniły wolumenów produkcji. Za to można zaobserwować znaczący wzrost produkcji w Rosji (z 30 mln t w 1995 r. do i ponad 73 mln t w 2019 r.) i na Ukrainie (z 16,27 mln t w 1995 r. do 29 mln t w 2019 r.).

Slajd z konferencji. Źródło: InfoGrain
Slajd z konferencji. Źródło: InfoGrain

- W tym samym czasie zasiewy pszenicy w USA są najniższe od bodajże 110 lat – dodał.

Ciekawie wygląda też eksport. - Patrząc na lata 80. okazuje się, że to Stany Zjednoczone karmiły świat. Eksportowały pszenicę, wówczas do Związku Radzieckiego. Natomiast w ciągu ostatnich lat Rosja z importera stała się największym eksporterem pszenicy na świecie. To samo Ukraina, która wcześniej nie istniała na mapie światowego eksportu. W sumie Rosja i Ukraina to 40 proc. światowego eksportu pszenicy – zauważył Mirosław Marciniak. I dodał, że tak dynamiczny rozwój tego rynku ma ogromne znaczenia dla nas, bo Rosja konkuruje z Europą na tych samych rynkach i odbiera w ten sposób większość rynków zbytu.

- Wcześniej było tak, że Europa zdominowała rynki w Afryce Północnej, była głównym dostawcą np. pszenicy do Egiptu. Dzisiaj Rosja przejęła 80 proc. pszenicy eksportowanej do Egiptu, który jest drugim importerem pszenicy na świecie – uzupełnił Mirosław Marciniak. I jak podkreślił, są dwa kraje, których Rosja jeszcze „nie opanowała”, ale nad którymi bardzo „mocno pracuje”, czyli Arabia Saudyjska i Algieria.

- Arabia Saudyjska jest ważna z naszego punktu widzenia, bo to jest główny odbiorca pszenicy z Polski – to co wychodzi z portów – mówił.

Slajd z konferencji. Źródło: InfoGrain
Slajd z konferencji. Źródło: InfoGrain

- Rosja w długofalowym planie, w sezonie 2035/2036 chce osiągnąć poziom produkcji, sięgający 100 mln t. Dzisiaj jest to ok. 70 mln t – zaznaczył.
Czy jest to możliwe? Rosja ma w dalszym ciągu niezagospodarowane ilości areału produkcji i mówi się, że w ciągu pięciu najbliższych lat planuje zwiększyć areał zasiewów o 4 mln ha i nadal trzeba też pamiętać, że nie wykorzystuje ona do końca potencjału plonowania.

- Dalszy rozwój produkcji w Rosji i na Ukrainie czy w Ameryce Południowej, oznacza, że takie kraje jak USA i Unia Europejska, będą miały problem, żeby z tymi krajami z basenu Morza Czarnego konkurować – uważa Marciniak.
Kraje Unii Europejskiej bowiem mają wciąż nadwyżki produkcji pszenicy. Podobnie, jak i Polska.

Mirosław Marciniak z InfoGrain uważa, że import zbóż z Rosji i Ukrainy, nie stanowi dla polskiej produkcji zbóż zagrożenia.

Problemem może być za to rosnąca konkurencja w eksporcie, niższe koszty produkcji, większy potencjał do wzrostu produkcji zbóż, a także niższe koszty frachtu morskiego do kluczowych odbiorców.

Z drugiej strony kraje UE cały czas wprowadzają sobie nowe obostrzenia. Problemem jest m.in. polityka unijna i rosnące koszty produkcji, wprowadzenie zasad Zielonego ładu, który może doprowadzić do tego, że kraje Wspólnoty, w tym Polska, mogą stać się importerem żywności.

 

 



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (5)

  • Albert 2020-07-27 21:55:30
    Rzepakiem też nas zaleją? Pisaliście że w UE zabraknie 6 mln ton. Poza tym niedawno kilka państw wprowadzały zakaz eksportu pszenicy (Rosja) więc spokojnie... Polski rolnik sobie poradzi...
  • Skup 2020-07-27 18:34:13
    Przecież pisaliście skąd skupy wezmą towar do czasu żniw a tu jakoś się doczekało:)
  • rolnik 2020-07-27 13:59:39
    W normalnym kraju to by tych z Agrobiznesu podano do sądu za manipulacje i wprowadzanie w błąd że niby upaina nas zaleje zbożem a jak widzimy w tabelce powyżej to przywieziono tylko 3 tys. ton pszenicy !!!!!!! przecież nie jedno gospodarstwo w Polsce więcej produkuje a zrobiono z tego propagandę jak by przywieźli 3 ale miliony ton . Może choć teraz Izby Rolnicze złożą oficjalny protest do Kurskiego za manipulowanie faktami bo jak nie to od września pastuszka z motyką będą starą śpiewką spekulować że ukraina nas zaleje zbożem a jak widać z roku na rok coraz bardziej kuleje od nich import bo tańszego zboża niż w Polsce to nie uświadczysz na świecie .
    • nex 2020-07-27 17:30:04
      a kogo to obchodzi co oni mówią w Agrobiznesie ,co to wyrocznia czy co; bez dziecinady
      • stan 2020-07-27 22:45:12
        to media narodowe hahahaha

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.226.245.48
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.