Coraz więcej zwolenników zyskuje szerokorzędowa uprawa rzepaku. Przemawiają za nią korzyści organizacyjne, możliwość ograniczenia nakładów oraz pełniejsze wykorzystanie potencjału plonotwórczego tej rośliny. Do tej technologii mogą być wykorzystywane praktycznie tylko odmiany mieszańcowe, ze względu na ich bujniejszy wzrost w okresie jesiennym.

Siew w szerokich rzędach silnie wpływa na pokrój roślin, które szybko tworzą duże rozety liściowe. Mniejsza konkurencja o składniki pokarmowe oraz wodę sprawia, że rośliny tworzą gruby i głęboko sięgający korzeń, jak również mniej energii inwestują w rozwój pędu głównego.

Kolejną zaletą jest oszczędność na jesiennym nawożeniu dzięki jego rzędowej aplikacji. Zlokalizowane nawożenie skutkuje jednocześnie wyższym wykorzystaniem składników pokarmowych. Mniejsza obsada plus nawożenie startowe powodują też, że roślina lepiej wykorzystuje swoją przestrzeń i inwestuje w rozgałęzienia boczne. Jest więcej rozgałęzień II rzędu.

Mniej istotną zaletą jest możliwość mechanicznego odchwaszczania międzyrzędzi. Z tego rozwiązania korzysta niewielu rolników. Równie mało popularne (a szkoda) jest posiłkowanie się opryskiwaczem rzędowym. W takim przypadku oprysk wykonuje się zaledwie na szerokości 12 cm (co stanowi 20 proc. powierzchni pola), dzięki temu ilość środków chwastobójczych może zostać zredukowana o 80 proc. To spora oszczędność.

Z nowej technologii korzysta gospodarstwo Róż-pol w Różannem k. Orchowa w woj. wielkopolskim. Trafiliśmy do niego za pośrednictwem firmy Agrosimex, która jest propagatorem uprawy rzepaku w szerokich rzędach.

Produkcja rzepaku ozimego prowadzona jest na 130 ha. W zeszłym roku średni plon wyniósł 4,1 t/ha. Pod tegoroczne zbiory zasiano (28 sierpnia 2013 r.) odmianę DK Exquisite. Wcześniej zastosowano nawóz NPK 7-12-25 (200 kg/ha) oraz Rosahumus w ilości 3 kg/ha.

Jednocześnie z siewem aplikowany był nawóz mikrogranulowany Microstar PZ (20 kg/ha) zawierający 10 proc. N, 40 proc. P2O5, 11 proc. SO3, 2 proc. Zn. Mikrogranule mają średnicę 0,5-1 mm. Kilogram zawiera ich milion. Nawóz rozpuszcza się w wodzie szybko i całkowicie. Fosfor występuje w postaci połączeń organicznych, co zapewnia szybką dostępność składników niezależnie od pH gleby. Cynk stymuluje syntezę hormonów wzrostu.

W kilka dni po siewie wykonano chemiczne odchwaszczanie, stosując Butisan Duo 400 EC - substancje czynne: metazachlor i dimetenamid-P, w dawce 1,8 l/ha. W ostatnich dniach września powtórzono zwalczanie chwastów, korzystając z herbicydu Navigator 360 SL (chlopyralid + pikloram + aminopyralid) w dawce 0,2 l/ha w mieszaninie zbiornikowej z insektycydem Sherpa 100 EC - 0,25 l/ha. W pierwszej dekadzie października zastosowano Toprex 375 SC - 0,3 l/ha.

Wczesna wiosna pozwoliła na szybką aplikację azotu - 95 kg N/ha, który zastosowano już 24 lutego w formie saletry amonowej. Miesiąc później wprowadzono drugą dawkę azotu w postaci RSM+S 360 kg na ha (115 kg N/ha). Na początku kwietnia zastosowano mieszaninę fungicydów z insektycydami oraz mikroelementami w formie: Magnello 350 EC - 0,7 l/ha + Dursban 480 EC 0,6 l/ha + Rapid 060 CS 0,05 l/ha + mikroelementy. 18 kwietnia zastosowano Mospilan 20 SP - 120 g/ha, a 29 kwietnia mieszaninę Acanto 250 SC 0,4 l/ha + Moderator 303 SE 0,9 l/ha.

W momencie lustracji plantacji - ostatnie dni maja, rośliny zawiązały po 400- 600 łuszczyn. Na podstawie ich liczby, jak również MTN oraz średniej ilości nasion w łuszczynie, można byłoby wyliczyć hipotetyczny plon, który w tych warunkach wyniósłby niebotyczną wielkość sięgającą 14 t/ha. Odzwierciedla on biologiczny potencjał plonowania odmiany. W rzeczywistości zanim dojrzeją nasiona, roślina może zgubić nawet do 2/3 łuszczyn. Przy tym założeniu plon sięgnie 4,5-5t/ha.

Sprawdziliśmy również obsadę, która wyniosła 30-32 rośliny/m2. Niewielką liczbę roślin rekompensowała duża liczba odgałęzień bocznych. Sprawdziliśmy też korzeń - był gruby, zdrowy, dobrze wykształcony, bez kawern zakłócających przewodzenie wody i składników pokarmowych. Zdrowotność łanu również nie budziła zastrzeżeń. Z rolniczego punktu widzenia najważniejszy jest jednak uzyskany plon. Niestety, jest na to za wcześnie. Końcowe rezultaty tak prowadzonego łanu poznać będzie można dopiero po żniwach.