20 listopada FoodRentgen i Fundacja Konsumentów opublikowały raport z wynikami badań kasz gryczanych z polskich sklepów na obecność glifosatu - kontrowersyjnego herbicydu, który może być używany do suszenia zbóż. Sześć z dziesięciu kasz gryczanych znanych marek dostępnych w dużych sieciach handlowych w całej Polsce zawierało wyższe pozostałości glifosatu niż dopuszcza to prawo UE.

Wyniki raportu skłoniły sieć Lidl do wycofania partii zakwestionowanej kaszy. Spośród czterech firm, których produkty wypadły najgorzej w badaniu, publicznie do sprawy odniosły się Sonko i Janex. Ta druga wyjątkowo krytycznie odniosła się do tez raportu Fundacji Konsumentów zarzucając autorom badania m.in. brak oceny ryzyka oraz wytypowanie tylko kilku producentów oraz kilku rodzajów kasz. 3 grudnia autorzy badania opublikowali swoją odpowiedź.

Elżbieta Kurzyna, dyrektor PSSE w Janowie Lubelskim potwierdziła, że wyniki dodatkowych badań są pozytywne dla producenta kaszy.

- Nie wykryto żadnych przekroczeń glifosatu. W badaniach wykorzystaliśmy próbkę referencyjną z partii kaszy, której dotyczyły doniesienia o nieprawidłowościach. Cieszę się, bo te wyniki badań napawają nadzieją, że część kaszy, która zdążyła zostać wprowadzona do obrotu, prawdopodobnie również nie zawierała przekroczonych norm glifosatu – wyjaśnia.

Firma Janex zleciła także badanie próbek kaszy w laboratorium ALS Food & Pharmaceutical Polska.
Okazało się, że zawartość pozostałości glifosatu wyniosła 0,05 mg/kg, czyli na granicy wykrywalności. Norma wynosi 0,1 mg/kg.

- Nasza kasza zawsze była i jest bezpieczna oraz zdrowa. Może ten wcześniejszy raport jest wynikiem czyjejś pomyłki lub nadgorliwości. Firma Janex spełnia najwyższe standardy przy procesie produkcyjnym. W końcu podpisujemy się pod tym nazwiskiem - mówi Leszek Ciupa, prezes firmy Janex.