Takie stwierdzenie, że rolnictwo ukraińskie będzie przez następne 100 lat odczuwać skutki wojny wynika z badań konsekwencji I Wojny światowej, opublikowanym w European Journal of Soil Science. Do takiego wniosku doszli autorzy badania, którzy pobrali próbki gleby z kraterów pozostawionych w departamencie Pas de Calais w wyniku bitwy nad Sommą w 1916 roku.
Warto zaznaczyć, że przed wojną Ukraina zapewniała 40 proc. dostaw pszenicy w ramach Światowego Programu Żywnościowego ONZ. Obecnie w portach ukraińskich znajduje się ponad 20 mln t pszenicy, a jej eksport wznowiono dopiero niedawno po osiągnięciu międzynarodowego porozumienia o odblokowaniu portów. W 2021 r. Ukraina wyprodukowała około 80 mln t pszenicy, kukurydzy i jęczmienia. W tym roku z powodu wojny zbiory mogą być o połowę mniejsze.

Wpływ wojny na rolnictwo

Jak przypomnieli badacze, bitwa nad rzeką Sommą w północnej Francji, która trwała od lipca do listopada, jest jedną z największych bitew I Wojny Światowej, w której zginęło i zostało rannych ponad milion osób. Wystrzelono 1,45 miliarda pocisków, z czego około 30 proc. nie wybuchło. Francuscy specjaliści neutralizują średnio 467 ton starej amunicji rocznie.

- Istnieje coś więcej niż tylko krótkoterminowy wpływ (działań wojennych) na rolnictwo z powodu problemów w łańcuchach dostaw. Pola te mogą być niebezpiecznie „skażone amunicją”, być może przez 100 lat lub dłużej. Może to wpłynąć na bezpieczeństwo żywnościowe nie tylko na Ukrainie, ale potencjalnie również w skali globalnej – mówiła cytowana przez serwis dr Naomi Rintoul-Hines z Christ Church University w Canterbury.

Jak dodała, w wyniku masowego ostrzału w Pas de Calais nastąpiły znaczące zmiany fizyczne, gleba w wąwozach stała się mało zwięzła, a zawartość ołowiu i miedzi nawet po 100 latach „przewyższała wartości tła dla regionu”. W niektórych miejscach zawartość ołowiu była wyższa niż poziomy dozwolone przez normy sanitarne Wielkiej Brytanii i Unii Europejskiej.