Przy późnych siewach mogą być problemy z optymalną wilgotnością

Siew kukurydzy w terminach późniejszych ma wielu zwolenników, ale posiada także silne umocowanie czysto teoretyczne. Wschody są znacznie szybsze dzięki odpowiednio nagrzanej ziemi, a sama wegetacja na starcie również przebiega bardziej dynamicznie, dzięki czemu młoda roślina nie ma tak dużej presji ze strony chwastów (te, choć też rosną nieco szybciej, w chłodnych warunkach przerastają kukurydzę znacznie łatwiej). Oczywiście, aby wschody były szybsze potrzebna jest także odpowiednia dostępność wody.
Za późne siewy kukurydzy przyjmuje się w zasadzie terminy od połowy maja. Często z taką praktyką mamy do czynienia w przypadku siewu po życie na kiszonkę. W ostatnich latach można jednak zaobserwować jeszcze inny ciekawy kierunek - w wielu gospodarstwach próbuje się bardzo późnych siewów po ziemniakach czy jęczmieniu ozimym. To jednak wiąże się z bardzo późnym zakładaniem plantacji - w czerwcu, a nawet na początku lipca.

W przypadku bardzo późnych siewów możemy mieć czasem problem z dostępnością do wody, co może utrudnić start roślin. Gleba jest mocno wyeksploatowana ze składników pokarmowych oraz z zapasów wody przez poprzednią uprawę. Wydaje się jednak, że w przypadku siewu w tym momencie nie będzie to większy problem. Opady w wielu regionach były dość obfite i choć na słabszych stanowiskach nie poprawią one jakości ozimin to będą wystarczające dla uwilgotnienia stanowiska. Korzystając z nienajgorszych stosunków wodnych nową plantację powinniśmy założyć jak najszybciej po zbiorze ziemniaków czy wspomnianego wcześniej jęczmienia.

Uzupełnienie bazy paszowej


W przypadku siewu kukurydzy w terminach czerwcowych, a w skrajnych wypadkach nawet i na początku lipca, najlepszym wyborem będą odmiany o niskiej liczbie FAO - zdecydowanie dobrze byłoby spróbować kukurydzy z FAO poniżej 200. Na rynku są odmiany o liczbie FAO 130, niemniej są one dość trudno dostępne z uwagi na niezbyt wysokie zainteresowanie. W każdym bądź razie odmiany średnio - późne czy późne raczej odpadają w tym przypadku z uwagi na zbyt długi okres wegetacji.

Jest ryzyko, że przy tak ekstremalnie późnych siewach coś może pójść nie tak jakbyśmy tego chcieli. Możemy mieć do czynienia ze słabszym uziarnieniem kolby, a w niektórych przypadkach kolba może w ogóle się nie zawiązać (w przypadku niesprzyjających warunków pogodowych - zwróćmy uwagę na krótki okres wegetacji przy tak późnych siewach). Siew na ziarno w terminie czerwcowym jest obarczony ogromną szansą niepowodzenia czy też niskiego plonu. Zapewne uda się jednak wyprodukować sporą ilość masy na kiszonkę. Sama wartość paszowa późnej kukurydzy będzie niższa niż roślin z normalnego terminu (m.in. poprzez znacznie niższy udział kolby), niemniej tak późny siew pozwala na dodatkowe uzupełnienie bazy paszowej. Należy jednak liczyć się z nieco późniejszym zbiorem takiej plantacji.

Kukurydza w czerwcu to praktycznie międzyplon

Pamiętajmy również, że przed siewem powinniśmy uzupełnić składniki pokarmowe - niezależnie od zasobności gleby roślina będąca przedplonem “wyciągnęła” z ziemi duże pokłady pokarmu.
W przypadku potrzeby uzupełnienia paszy warto więc próbować późnych siewów kukurydzy, ale musimy być świadomi, że okres wegetacji jest tu zbyt krótki, by traktować taki zasiew jako klasyczną uprawę. Będzie to raczej pożyteczny międzyplon, który może zapobiec erozji gleby przed kolejnymi zasiewami, a dodatkowo pozwoli na wyprodukowanie pokarmu dla zwierząt lub zwróci nam koszty w postaci ziarna.