PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Stonka kukurydziana wymyka się z pól kukurydzy

Stonka kukurydziana wymyka się z pól kukurydzy Białawe larwy zachodniej kukurydzianej stonki korzeniowej (Diabrotica virgifera) ; Fot: P.Bereś

Na ten moment larwy stonki nadal są związane z polami kukurydzy i tylko na monokulturach masowo się namnażają. Jednak coraz częściej obserwuje się, że owad ten potrafi przełamywać barierę płodozmianu i należy się spodziewać, że w przyszłości i w Polsce jego larwy znajdziemy na innych roślinach uprawnych oraz dzikich, w tym choćby na korzeniach soi, miskanta, pszenicy, włośnic, chwastnicy. Chrząszcze na południu kraju wyrządzają już szkody w uprawach dyniowatych (ogórki, dynie, arbuzy). Wyjadają zawiązki kwiatów, a te nie zawiązują owoców – komentuje obecną sytuację prof. Paweł Bereś z IOR– PIB, TSD Rzeszów.



Na południu kraju chrząszcze stonki kukurydzianej pojawiły się po raz drugi rekordowo wcześnie - w trzeciej dekadzie czerwca. Tak samo jak w suchym i upalnym roku 2018. Trzeba zatem uznać, że to nie incydenty, ale trend w biologii gatunku, który coraz lepiej dostosowuje się do tego co się dzieje w przyrodzie.

Coraz wcześniejsze naloty chrząszczy stonki to problem. Głównym jest to, że owad cechuje się dużą żywotnością, zatem wcześnie się pojawia ale i dłużej pozostaje na polu uprawnym, a w tym czasie cały czas samice składają jaja. Są bardzo płodne - nawet składają do 1400 jaj, co wykazały badania laboratoryjne w IOR TSD Rzeszów.

- Do kanonu chyba przejdzie sytuacja z roku 2018, gdy zaschnięta kukurydza była zbierana we wrześniu i październiku, a chrząszcze stonki kukurydzianej, w tym zapłodnione samice latały w okolicach ściernisk kukurydzianych do połowy listopada i żerowały m.in. na kwiatach chwastów, w tym coraz ekspansywniejszej nawłoci. Przez cały ten czas samice pobierały cenny pokarm potrzebny do procesów wytwarzania jaj i przez cały ten czas składały jaja do ziemi. Chrząszcze jako organizmy wielożerne pomimo braku kukurydzy obeszły ten problem i szukają alternatywnego pokarmu i idzie im coraz lepiej. Na tegorocznej Sesji Naukowej IOR-PIB w Poznaniu pokazaliśmy na ilu roślinach dzikich i uprawnych już można spotkać chrząszcze stonki kukurydzianej, a lista ta będzie rosła i rosła...Stonka wymyka się z pól kukurydzy i zaczyna pojawiać się także w uprawach ogrodniczych, więc kwestią czasu jest, gdy zajdzie konieczność jej zwalczania na innych roślinach – kontynuuję dalej naukowiec.

Trwają w wielu krajach badania nad sprawdzaniem, które gatunki roślin zapewniają larwom szansę na rozwój i ta lista się stopniowo wydłuża. Natura nie lubi próżni i dlatego adaptacja gatunków do nowych warunków to wyzwanie na przyszłość.

Stonka ma się dobrze, a problem wymyka się spod kontroli

Kiedy znoszono kwarantannę na stonkę w 2014 roku wszyscy odetchnęli z ulgą.....na jakiś czas. Larwy w tym czasie cały czas żerowały na monokulturach, z roku na rok było szkodnika coraz więcej i więcej aż doszliśmy do momentu, gdy na polach bez pułapek feromonowych można dostrzec chrząszcze licznie latające wśród roślin i żerujące na kolbach bądź liściach. Są takie pola na południu kraju, gdzie chrząszczy stonki jest tyle ile przysłowiowych "komarów nad stawem". Problem narasta i lokalnie wymyka się już spod kontroli i coraz częściej można już usłyszeć żale ogrodników uprawiających choćby w polach cukinie, dynie i inne dyniowate, że to przez "kukurydziarzy" stonka się rozlazła i atakuje ich rośliny i zaczyna niszczyć plony (chrząszcze wyjadają kwiaty dyniowatych, a te nie zawiązują owoców). Niestety takie głosy już są i zapewne będzie ich coraz więcej. Nie jest to zasadniczo niczyja wina - okazało się to co nauka potwierdzała i mówiła od lat.

Od 2005 roku mamy w Polsce do czynienia z gatunkiem wysoce ekspansywnym. Nie na darmo Amerykanie określili go mianem "Billion dollar bug" czyli w dosłownym tłumaczeniu "Robak miliarda dolarów". Wszyscy słyszeli o dużej szkodliwości gatunku w USA i niektórych krajach południa Europy, ale niewielu wierzyło, że taki scenariusz dotknie Polskę. 

Ograniczone możliwośći zwalczania

Dziś zaczęły już wylegać pola kukurydzy prowadzone w monokulturze na skutek żerowania larw stonki na obszarze od kilku do kilkudziesięciu hektarów. Już się nie ukrywa tego faktu bo się nie da tego ukryć. Już sąsiedzi uprawiający kukurydzę obok sami mówią - u sąsiada mającego monokulturę jest stonka bo położyła mu kilka hektarów roślin - rolnicy sami wyciągają rośliny z korzeniami i pokazują białawe larwy stonki - relacjonuje prof. Bereś.

Szkody, jakie wywołuje stonka kukurydziana polegają głównie na uszkodzeniu systemu korzeniowego przez larwy, które podjadają korzenie Fot. P. Bereś
Szkody, jakie wywołuje stonka kukurydziana polegają głównie na uszkodzeniu systemu korzeniowego przez larwy, które podjadają korzenie Fot. P. Bereś

 

Zdaniem naukowca, problem będzie narastał, a to dlatego, że nie ma zainteresowania rejestracją środków chemicznych lub biologicznych na larwy żerujące w glebie, a gospodarstwa są wysoce wyspecjalizowane i nie mogą przerwać monokultury. Nie ma środków na larwy także i z tego powodu, że po zniesieniu kwarantanny już nie było "nacisku" na rejestrację, a firmom musi się to opłacać. To są za duże koszty, więc musi być i rynek zbytu na środki przeciwko larwom. Dlatego też od kilku lat się apelowało, żeby problemy ze stonką zgłaszać przedstawicielom firm fitofarmaceutycznych, ośrodkom doradztwa rolniczego po to, aby pokazać, że stonka jest obecna w Polsce i ma się doskonale. Trzeba było pokazać, że zniesienie kwarantanny nie oznaczało wyparowania stonki z Polski a jedynie przerzucenie problemu jej zwalczania na rolnika. Ktokolwiek czytał uzasadnienie Komisji Europejskiej znoszące kwarantannę ten wie, że pisze tam wprost, że nie udało się zatrzymać szkodnika pomimo stosowania procedur fitosanitarnych zatem dalsze utrzymywanie kwarantanny mija się z celem. Szkodnik jest powszechnie występujący na terenie Wspólnoty. Trzeba mieć nadzieję, że wraz z pogłębianiem się problemów z larwami stonki pojawi się zainteresowanie rejestracji środków przeciwko nim. Chrząszcze jest już czym zwalczać, ale nie każde gospodarstwo ma opryskiwacz umożliwiający wjazd w wysoki łan. W tych krajach, gdzie kukurydza jest uprawiana w monokulturze nacisk kładziono na zwalczanie larw, a zwalczanie chrząszczy (głównie zapłodnionych samic) było jedynie uzupełnieniem walki ze szkodnikiem. W Polsce na przestrzeni lat 2005-2019 środki przeciwko larwom obecne były tylko przez dwa lata i to tylko na zasadzie tymczasowej rejestracji. Była to w jednym roku zaprawa nasienna owadobójcza a w drugim roku insektycyd doglebowy aplikowany w trakcie siewu.

Z pesymizmem patrzymy w przyszłość

Jaka przyszłość nas czeka ze stonką? Zdaniem naukowca, Już widać, że owad doskonale się rozwija w Polsce. Nie wiadomo dokąd już dotarł bowiem nikt nie prowadzi już w kraju monitoringu występowania owada. W 2016 roku IOR-PIB znalazł chrząszcze na obszarze 12 województw. Być może jest już na północy kraju, ale trzeba zacząć tego szkodnika monitorować na taką samą skalę jak omacnicę. Stonka i omacnica prosowianka to będą wyzwania na nadchodzące lata. Oba gatunki będą coraz liczniejsze. Larwy stonki będą uszkadzały korzenie i osłabiały rośliny od wiosny do wczesnego lata, potem jej chrząszcze będą wyjadać znamiona i miękkie ziarniaki, w tym później liście, a całość dopełnią gąsienice omacnicy, które uszkodzą kolby i wyłamią łodygi - brzmi jak scenariusz horroru rolniczego, ale to już lokalnie w Polsce ma miejsce i zaczyna się o tym już mówić.

Pogoda jak wiadomo ma wpływ na kukurydzę i szkodniki jakie ją uszkadzają, ale już widać, że ocieplanie się klimatu stonce sprzyja. Czynnikiem ograniczającym jej rozwój (obok wprowadzenia płodozmianu) są susze, które niszczą jaja złożone do gleby, ale susze to problem dla wszystkich i nie jest to pocieszeniem dla nikogo, że brak wody niszczy część jaj i larw stonki, bo przy okazji cierpi i kukurydza.



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (6)

  • Jarek 2019-09-09 10:40:13
    U mnie w tym roku stonka przeszła na rosnące obok pola cukinie, słoneczniki i pomidory.
  • karol 2019-07-17 13:21:35
    mazury k/ Kętrzyna mamy też to dziadostwo / więc są wszędzie /
  • rolnik 2019-07-15 15:00:03
    oj wylega wylega.....niektorzy zamiast zaprawy prestige na ziemniaki walili ja na kukurydze bo sobie nie radzili. A opryskiwanie kukurydzy Dursbanem po siewach po co się robi? - trują stonkę. Myśle że niedlugo tego robaka będzie tyle że powykłada kukurydzę w dużych farmach i może wówczas zmusi to ministerstwo do rozwiązania problemu tak jak z ASF, a może lepiej niech nie rozwiązuje bo wyjdzie jak zwykle
    • Piotr 2019-07-15 20:36:09
      Rozwiązanie było. Trzy lata jedną roślinę pod rząd można było siać jak nie obcinali dopłaty. Komu dobrze zrobili? Obszarnikom co 10 rok kukurydza po kukurydzy sieją i rozmnażają to dziadostwo?
      • stonka 2019-07-17 06:04:44
        Masz rację. Mam obszarnika za miedzą - 300 ha - monokultura 9 lat, stonki tyle lata, że moim zdaniem jest groźniejsza od omacnicy. to oni ją rozmnażają a ja cierpię bo nie moge sobie poradzic z liczbą robali.
      • Rysiek 2019-07-19 07:44:39
        Monokultury były i 30 letnie i było dobrze póki nie przyleciała stonka ...
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 3.95.131.208
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.