Czy je rozdrobnić mulczerem i głęboko przyorać, czy tylko powierzchniowo wymieszać z glebą? Czy wystarczy je tylko wymieszać z wierzchnią warstwą gleby, ale bez rozdrabniania? Czy warto wykonywać orkę wiosenną po rozdrabnianiu, a może pozostawić ściernisko bez rozdrabniania, bo w gospodarstwie jest stosowany siew bezpośredni? Oto niektóre z takich pytań, które się nasuwają w obecnej sytuacji. 

-Rozdrabnianie resztek pożniwnych po zbiorze kukurydzy to bardzo ważny zabieg pod wieloma względami. Po pierwsze przyśpiesza proces ich rozkładu przy współudziale mikroorganizmów (działanie wspierające tworzenie warstwy materii organicznej), po drugie ułatwia późniejszą obróbkę gleby na etapie siewów/sadzenia rośliny następczej, ale także jest działaniem ograniczającym niektóre patogeny (głównie grzyby z rodzaju Fusarium) oraz szkodniki (omacnica prosowianka) - czytamy na stronie Polskiego Związku Producentów Kukurydzy w komunikacie przygotowanym przez prof. Pawła Beresia z IOR-PIB, członek rady PZPK.

Rozdrobnienie resztek a widmo suszy

Odpowiedź na to pytanie nie jest prosta. Jak przekonuje prof. Bereś  orki wiosenne nie są wskazane, zwłaszcza, że już znaczna część kraju boryka się z suszą, zatem taki zabieg jeszcze bardziej przesuszyłby glebę. Po drugie, ceny paliwa rolniczego bardzo wzrosły, więc słuszne jest zastanawianie się czy jest sens zapinania mulczera, skoro później trzeba wykonać kolejne zabiegi uprawowe, które będą też paliwożerne? Trzeba też wziąć pod uwagę jak wysokie ściernisko pozostało, dlatego tam, gdzie to możliwe poleca się niskie koszenie kukurydzy jesienią, aby pozostające na polu fragmenty łodyg były jak najkrótsze.

Maszyny i urządzenia znajdziesz na Giełdzie Rolnej!

Mulczer, wał talerzowy czy wystarczy brona talerzowa?

Jak czytamy dalej w komunikacie PZPK, potrzeba rozdrobnienia resztek będzie zależała od tego w jakim są stanie. Gdy słoma, a zwłaszcza sterczące łodygi po zimie nie uległy zbytnio rozkładowi i są nadal półzdrewniałe (zima 2021/2022 nie była zbyt mroźna i śnieżna w wielu regionach), to może oznaczać trudność choćby w siewie rośliny następczej na takim stanowisku. Większe resztki, w tym karpy korzeniowe mogą utrudniać pracę siewnika, w tym redlic. Wszystko zależy od tego jak długie są te resztki i jak twarde. Nawet wykonując siew bezpośredni trzeba to zweryfikować. Być może mulczer nie będzie potrzebny, jeżeli łatwo się rozpadają i wystarczy choćby wał talerzowy, czy też brona talerzowa do ich pocięcia na mniejsze fragmenty.

Sprawdź kruchość łodyg i pozostawionych resztek pożniwnych

Jak radzi prof. Bereś warto te resztki roślinne rozdrobnić mimo wszystko czy to biernym, czy aktywnym narzędziem. Aby dopasować metodę należy wejść w takie pole i sprawdzić rękoma jak łatwo kruszy się tkanka roślinna. Jest to ważne pod kątem siewu nowej rośliny, ale zwłaszcza jest to istotne na monokulturach kukurydzy, głównie w tych regionach, w których fuzariozy kukurydzy i omacnica prosowianka dają się we znaki. Gdy z tymi agrofagami mieliśmy do czynienia w 2021 roku i w latach poprzednich, to warto rozdrobnić resztki wiosną i je wymieszać z wierzchnią warstwą gleby. Niewiele gospodarstw w Polsce prowadzi, póki co zwalczanie chemiczne i biologiczne omacnicy, więc przez takie rozdrabnianie resztek ogranicza się te gatunki szkodliwe.

Jest już sucho - stąd należy się pośpieszyć

Jeżeli będzie prowadzone rozdrabnianie warto zrobić to jak najszybciej - radzi prof. Bereś. Warto wykorzystać też to, że jest sucho więc suche łodygi łatwiej poddadzą się rozerwaniu, a dodatkowo gleba nie będzie zbyt ugniatana i nie będą tworzyły się głębokie koleiny.