• Kukurydza zarówno uprawiana na kiszonkę jak i na ziarno narażona jest obecnie na efekty suszy.
  • Niewystarczająca ilość wody i zły rozkład opadów będą miały wpływ na plonowanie tej uprawy. 

Są regiony w Polsce, gdzie chmury burzowe omijały pola szerokim łukiem. W efekcie widoczne są na wielu uprawach poważne symptomy stresu suszy. Najgorzej jest na lekkich stanowiskach, gdzie permamentna susza wpłynie bardzo wyraźnie na efekty produkcyjne.

Nierównomierny rozkład opadów także pomiędzy regionami

Przykładowo w powiecie łęczyckim, w woj. łódzkim, są regiony, w których od dwóch miesięcy spadło zaledwie kilkanaście litrów opadu. Dla porównania w powiecie oleśnickim (woj. dolnośląskie) mniej więcej w tym samym czasie spadło miejscami nawet 160l/m2. Różnica jest ogromna, co można zaobserwować chociażby w rozwoju roślin. Dobrym przykładem jest tu kukurydza, której w dużej mierze rozwój uzależniony jest od ilości i rozkładu opadów. Dlatego w tym roku plon kukurydzy będzie bardzo zróżnicowany nie tylko w obrębie województw i dużych regionów, ale także w zakresie mniejszych jednostek administracyjnych takich jak gmina czy powiat, a nawet w obrębie jednego gospodarstwa.

W tym roku od dwóch miesięcy mamy do czynienia co najwyżej z opadami punktowymi o różnym natężeniu. W jednym miejscu za sprawą opadów burzowych w jednym opadzie spada nawet 50l/m2, a kilka kilometrów dalej wystąpi opad w wysokości kilku litrów/m2, a czasem nawet totalnie nie zostanie zanotowany. W związku z powyższym notujemy bardzo duże różnice w rozwoju roślin.

Dwie plantacje kukurydzy położone w dwóch regionach. Z lewej pole kukurydzy, na które spadło w ostatnich dwóch miesiącach ponad 150l/m2, w kilku znaczących opadach. Po prawej plantacja kukurydzy, zasilona zaledwie kilkunastoma litrami wody/m2 Fot. KB/AK
Dwie plantacje kukurydzy położone w dwóch regionach. Z lewej pole kukurydzy, na które spadło w ostatnich dwóch miesiącach ponad 150l/m2, w kilku znaczących opadach. Po prawej plantacja kukurydzy, zasilona zaledwie kilkunastoma litrami wody/m2 Fot. KB/AK

Jeśli do tego dodamy różnice w agrotechnice (termin siewu, poziom nawożenia, kultura gleby i jakość stanowiska itd.) to jeszcze wyraźniej one się zaznaczają. Przy czy należy pamiętać, że im więcej błędów jest poczynionych na plantacji, tym efekty suszy jeszcze bardziej się uwidaczniają ze względu na kumulację stresów różnego pochodzenia. I odwrotnie plantacje ze wzorcową agrotechniką, położone na lepszych stanowiskach, gdzie zadbano o każdy niuans, prezentują się nieco lepiej. Nie oznacza to, że stres suszy nie ma także i tu wpływu na rozwój roślin.

Kukurydza wiechuje, stres suszy wpłynie na plon

Niestety w regionach z permanentną suszą sytuacja wygląda tragicznie. Rośliny na słabych stanowiskach wręcz walczą o byt. Najstarsze liście już zamierają, młodsze w czasie upału zwijają się w tutkę, są sinozielone i poskręcane. W ten sposób roślina ogranicza transpirację. Na wielu plantacjach widać już pierwsze wiechy, w związku z czym nie mają już rośliny żadnych możliwości by poprawić stan i kondycję. Rośliny bowiem przechodzą w rozwój generatywny i zakończyły rozwój biomasy. Ich wzrost często zakończył się na 1,50 m. Nie ma tu zatem mowy o dobrym plonie biomasy kiszonkowej.

Silny stres suszy będzie miał wpływ na plonowanie roślin Fot. AK
Silny stres suszy będzie miał wpływ na plonowanie roślin Fot. AK

Będą słabo zaziarnione kolby

Niestety to nie jedynie problemy jakie będą wkrótce widoczne. Taki długotorwały stres wpływa także na poważne problemy na etapie zapylenia i rozwoju kolby. Jeśli nadal nie będzie w czasie pylenia wody, znamiona będą zasychać, pyłek może stać się nieżywotny, a to prosta droga do problemów w zaziarnieniu kolby.

Może to być widoczne w postaci guzikowatości kolby, czyli w kolbie później będą widoczne braki w ziarniakach, obok których wykształcą się większe, pojedyncze ziarna (stan ten także jest uzależniony od niedoboru np. w tym przypadku boru). Stres suszy może także doprowadzić do redukcji wierzchołkowej na kolbie. Jest to typowy obraz braku wody i słabego i zbyt wczesnego zamierania znamion. Jeśli susza będzie się przedłużać, grozi nam także niska masa tysiąca ziaren.

Plon kukurydzy będzie zagrożony

Nawet jeśli w najbliższych dniach przyjdą opady, to i tak redukcja plonu na polach z wyraźnymi objawami suszy będzie wyraźnie widoczna.  Rośliny niskie, ze słabą biomasą nie pracują fotosynetycznie na pełnych obrotach, a także przez długi czas nie mogły zaspokajać swoich potrzeb pokarmowych składnikami zawartymi w glebie. Słabe wykorzystanie nawozów i liczne niedobory powiązane także z deficytem wody mają przełożenie na procesy fizjologiczne jakie prowadzi roślina. Dodatkowo plantacje o słabym rozwoju narażane są na wtórne zachwaszczenie, które jeszcze może się uaktywnić po najmniejszych opadach.

Mała biomasa roślin, niski wzrost, liście szarozielone i zwinięte w tutkę do ewidentny objaw permanentnej już suszy Fot. AK
Mała biomasa roślin, niski wzrost, liście szarozielone i zwinięte w tutkę do ewidentny objaw permanentnej już suszy Fot. AK

Deficyt wody a plonowanie

W przypadku kukurydzy mówi się, że lubi ona mieć głowę w słońcu, a nogi w wodzie. I jest bardzo obrazowe porównanie. Odpowiednie zaopatrzenie w wodę jest konieczne już na około dwa tygodnie przed rozpoczęciem wiechowania, a według doniesień naukowych niedobór wody występujący już od fazy 10 liści ma wpływ na plon. Stan ten utrzymuje się długo, bo mniej więcej do końca sierpnia stres suszy może wyraźnie kształtować plon. Niedobory wody występujące po tym okresie mają już mniejszy wpływ na wyniki produkcyjne.

W przypadku regionów z bardzo dużym niedoborem wody już dziś świadomie można powiedzieć, że o wysokich plonach możemy pomarzyć. Najsmutniejsze jest to, że cena za ziarno również nie szykuje się wysoka, co może oznaczać tylko jedno, że producenci kukurydzy z takich regionów jak: woj. łódzkie, mazowieckie, kujawsko-pomorskie, wielkopolskie, zachodniopomorskie, pomorskie czy lubuskie mogą w przypadku tej uprawy być pod przysłowiową kreską.

 

Sprawdź ceny kontraktów terminowych