Rolnicy mają obecnie ręce pełne roboty. Mimo że temperatury wzrosły i większość prac polowych, w tym siewy, można by wykonywać na dobre, to niestety nadal lokalnie jest to utrudnione, ponieważ z powodu wilgoci, rolnicy często nie mogą wjechać w pole. Warto wiedzieć, że siew zbóż w zbyt wilgotną glebę jest obarczony dużym ryzykiem – szczególnie na glebach ciężkich i średnich. Mazanie się gleby, bowiem może prowadzić do zaburzeń stosunków wodno-powietrznych w glebie, co nie wpływa pozytywnie na równomierne wschody roślin.

Najbardziej wrażliwe na opóźnienie terminu siewu są (w kolejności) owies, pszenica, pszenżyto i jęczmień. Trzeba pamiętać, że jęczmień browarny powinno się wysiewać wcześniej niż pastewny.

Teoretycznie dopuszczalny opóźniony termin wysiewu dla owsa to: na zachodzie Polski - do 4 kwietnia, centralna i południowa – do 10 kwietnia, na północny i wschodzie – do 15 kwietnia, a na północnym-wschodzie – do 20 kwietnia. W wypadku pszenicy terminy te to: zachód Polski – do 5 kwietnia, centralna i południowa Polska – do 10 kwietnia, północna i wschodnia Polska – do 15 kwietnia, północno wschodnia do 20 kwietnia. W wypadku jęczmienia te terminy są wydłużone, bo trwają: zachód Polski – do 15 kwietnia, centralna i południowa Polska – do 20 kwietnia, północna i wschodnia Polska – do 25 kwietnia, północno wschodnia - do 30 kwietnia.

Generalnie zboża jare nie lubią opóźnień, bo skraca to okres ich wegetacji, a tym samym rozwój - szczególnie faz krzewienia i strzelania w źdźbło. Wtedy to powstają zawiązki i następuje rozwój kwiatostanów i kwiatów - organów decydujących o wysokości plonu ziarna. Wyższe temperatury i dłuższy dzień sprawia, że rośliny szybciej przechodzą fazę krzewienia i szybko też osiągają fazę strzelania w źdźbło, co w konsekwencji prowadzi do ograniczenia liczby kłosów na jednostce powierzchni, a tym samy zmniejsza się plon.

Rolnicy jednak nie mają wyjścia i korzystają z „okna pogodowego”. Co mogą jeszcze zrobić? Niewiele. Na wybór odmiany bardziej tolerancyjnej na opóźniony siew raczej już nie ma szans, gdyż farmerzy wcześniej przygotowali i zaprawili dane odmiany i nawet z powodów ekonomicznych nie zdecydują się na ich zmianę. Co można? Można za to zadbać, aby norma wysiewu zbóż z opóźnionego terminu siewu była większa o ok. 10-15 proc. zalecanej w optymalnych warunkach. Dodatkowo trzeba zadbać o staranny siew i dopilnować, aby ziarniaki były przykryte warstwą gleby (bo wierzchnia warstwa gleby w obecnie wysokie temp. 20ᵒC się szybko wysuszy i nasiona nie przykryte – nie skiełkują). Ważna jest też odpowiednio i mimo wszystko starannie przygotowana gleba pod zasiew i wyrównanie pola, bez grud.

Przypominamy, że np. pszenicę poleca się wysiać na głębokość 3 cm na glebach zwięzłych, a na lżejszych na 4 cm, z kolei jęczmień na 3 cm.

Optymalne normy wysiewu dla poszczególnych gatunków zbóż jarych to dla: pszenicy – 550-600 kiełkujących ziaren na metrze kwadratowym, pszenżyta – 450, jęczmienia browarnego – 350-400, jęczmienia pastewnego – 280-300, owsa – 550-600.

Podobna sytuacja pogodowa miała miejsce w roku 2013, kiedy to siewy zbóż z powodu „długiej zimy” również były znacząco opóźnione. Jak wynika z raportu Głównego Urzędu Statystycznego wówczas w marcu i w pierwszej dekadzie kwietnia na obszarze całego kraju nadal zalegała pokrywa śnieżna i trwała zimowa przerwa w wegetacji. Ruszenie wegetacji roślin ozimych nastąpiło dopiero na początku drugiej dekady kwietnia i było opóźnione w porównaniu do terminów średnich wieloletnich o około 3 tygodnie. W drugiej dekadzie kwietnia w wielu rejonach kraju przystąpiono dopiero do siewów zbóż jarych.

Powierzchnia zbóż jarych według GUS w roku 2013 w porównaniu do zasiewów rok wcześniej zmniejszyła się o blisko 1,3 mln ha (o 36,1 proc.) i wyniosła ok. 2,3 mln ha. Plony zbóż jarych oceniono na 30,8 dt/ha, o 2,4 dt/ha (o 7,2 proc.) od uzyskanych od tego rok wcześniej. Przypominamy, że w 2013 r. zbiory zbóż jarych łącznie oszacowano na około 7,1 mln t, tj. o ok. 4,8 mln t (o 40,7 proc.) mniej od uzyskanych w roku wcześniej, w tym zbiory pszenicy jarej na blisko 0,9 mln t, tj. o około 1,7 mln t (o 65,7 proc.) mniej niż w 2012 r. (Trzeba jednak wziąć pod uwagę też przebieg późniejszej pogody – również intensywne opady deszczu w okresie wczesnego lata).