Rolnicy dysponujący odpowiednim sprzętem (szczudłowy opryskiwacz) powinni już przystąpić do zabiegu zwalczania omacnicy prosowianki. Monitoring pułapek wskazuje bowiem, że od dziś przypada właściwy (drugi - w technologii dwu zabiegowej) termin chemicznego zwalczania szkodnika.

Intensywne opady deszczu, które przetoczyły się przez kraj sprawiły, że na polach jest zbyt mokro, w wielu miejscach zalega woda i nie ma możliwości wjechania w nie sprzętem rolniczym. Trzeba zatem uzbroić się w cierpliwość i przeprowadzić zabieg kiedy tylko będzie to możliwe.

Zabieg chemicznego zwalczania omacnicy zmniejsza także populację wciornastków, które coraz bardziej widoczne są na plantacjach kukurydzy.

Najbardziej skuteczny w zwalczaniu omacnicy prosowianki jest zabieg przeprowadzony w godzinach wieczornych.