- Dynamika cen skupu pszenicy przyspieszyła istotnie w marcu. Po chwilowych spadkach ceny wzrosły do poziomów najwyższych w sezonie 2019/2020. Przyczyną wzrostu jest silny wzrost popytu zagranicznego w obawie o negatywne implikacje sytuacji związanej z koronawirusem, dotyczące głownie zakłóceń w łańcuchach dostaw – mówi w rozmowie z serwisem farmer.pl Mariusz Dziwulski, ekspert z Departamentu Analiz Ekonomicznych PKO Bank Polski.

Ceny pszenicy konsumpcyjnej bowiem w niektórych punktach skupu przekroczyły znacznie 800 zł/t netto, a w portach były bliskie 900 zł/t netto.

To efekt wzmożonego eksportu i zainteresowania skupem ziarna. - Według danych Komisji Europejskiej eksport pszenicy z Polski na rynki pozaunijne w okresie 2 marca – 13 kwietnia wzrósł w relacji rocznej aż 3,6-krotnie – zaznacza Dziwulski.

Jak dodaje, sprzedaży z Polski sprzyjają zmiany na rynkach walutowych, a osłabienie złotego do USD i EUR zwiększyło konkurencyjność polskich zbóż na rynku międzynarodowym.

- W kierunku wzrostów oddziałuje narastający na światowym rynku zbóż protekcjonizm, m.in. wprowadzenie limitów eksportowych dla rosyjskich zbóż czy też wstrzymanie przez Kazachstan eksportu mąki pszennej. Dodatkowo Rumunia, jeden z czołowych eksporterów pszenicy w UE, z uwagi na pandemię w pierwszej połowie kwietnia zakazała eksportu krajowych zbóż – zaznacza Mariusz Dziwulski.

Aktualizacja: Rumunia zniosła wszystkie ograniczenia wywozu pszenicy i innych produktów spożywczych do krajów spoza Unii Europejskiej, wprowadzone w życie 10 kwietnia - Reuters.

Jak dodaje, dodatkowo wiele krajów, będących czołowymi importerami na świecie, zwiększyło zakupy zbóż zabezpieczając się przed ewentualnym, przyszłym problemem w dostawach.

Poza tym istnieje też duży problem z suszą, co widać na zamieszczonym filmie. Budzi to obawy o tegoroczne plony.

Czy Polska nie powinna zrobić podobnie?