Na szczęście na najbliższe dni zapowiadana jest poprawa pogody – ustanie opadów deszczu i podwyższona temperatura. Pytanie czy wystarczy to, aby dokończyć prace polowe, w tym żniwa kukurydziane? Czas pokaże. Możliwe, że na glebach lekkich będzie to możliwe, ale inna sytuacja może mieć miejsce na glebach ciężkich.

Wskaźnik wilgotności gleby do 7 cm, źródło: IMGW - PIB
Wskaźnik wilgotności gleby do 7 cm, źródło: IMGW - PIB
- Niestety po ciepłym wrześniu, który raczej nie zapowiadał problemów ze zbiorem kukurydzy ziarnowej w październiku, gdy ziarno powinno dosychać pojawiły się opady deszczu, lokalnie bardzo intensywne. To spowodowało, że na część pól nie da się wjechać sprzętem i konieczne jest odczekanie na przeschnięcie gleby – przypomina w rozmowie z portalem farmer.pl dr hab. Paweł Bereś, prof. IOR – PIB.

Jak zaznacza, na glebach lżejszych, ten wjazd będzie szybszy.

- Na południu Polski zdarzają się lokalnie duże zastoiska wody opadowej na polach - w zagłębieniach terenu na glebach ciężkich, więc trzeba czekać na jej zejście. W gospodarstwach z którymi współpracuje IOR i ma kontakt na bieżąco, poziom zaawansowania zbiorów to ledwo 40%, co też wynika z siewu średnio późnych i późnych odmian - część wczesnych odmian już zebrano. Ponadto wskutek chłodnego maja daje się zauważyć około 1-2 tygodniowe opóźnienie wegetacji porównując obecną sytuację z 2019 rokiem. Wszyscy liczymy na to, że pogoda się ustabilizuje i nie powtórzy się sytuacja sprzed kilku lat, gdy dopiero mróz pozwalał wjechać w pola i dokonać zbioru plonu – dodaje prof. Bereś.

Duża wilgoć w okresie jesiennym to niestety czynnik sprzyjający rozwojowi grzybów fuzaryjnych.

- Choć pierwotnie IOR wskazywał, że nie powinno być problemu większego z fuzariozami, tak obecnie ta opinia ulega zrewidowaniu, gdyż lokalnie obserwuje się wzrost porażenia kolb i łodyg grzybnią – podkreśla naukowiec.

Czy w plonie ziarna będą szkodliwe mikotoksyny?

- Tego na ten moment nie wiadomo, bo trzeba wiedzieć, że sama obecność grzybni nie jest równoznaczna z obecnością toksyn w ziarnie. Jeżeli jednak zauważy się wzrost porażenia roślin, a zarazem da się już wjechać kombajnem na pole to warto się śpieszyć, gdyż pogoda jest niestabilna, a to może sprzyjać dalej fuzariozom, w tym kumulacji toksyn. Czynnik pogodowy np. pojaw przymrozku, duże skoki temperatur to często jesienne przyczyny wydzielania toksyn przez grzyby, które tak mogą reagować na pojaw czynnika stresowego. Dodatkowo nadal trwa żerowanie omacnicy prosowianki, która sprzyja rozwojowi fuzarioz – podsumowuje dr hab. Paweł Bereś.