Firma Innvigo podczas konferencji prasowej w Warszawie podsumowała ubiegły sezon i omówiła nowości i plany na przyszłość. Mówiono też o bieżącej, trudnej sytuacji na polach i zapowiedzi kolejnego „ciekawego” roku w branży. – Dzieje się wiele na polach. Klimat się zmienia. Na południu rośliny są w dużo lepszej kondycji. Północ Polski znowu dotknięta jest kataklizmem. Są duże wymoknięcia, co generuje poważne straty w uprawach – mówił podczas spotkania Marcin Bystroński z Innvigo.

Przedstawiciel spółki przypomniał, że jesienią roku ubiegłego padały ciągłe deszcz, które uniemożliwiły zasiewy ozimin w optymalnych terminach agrotechnicznych.

Firma ocenia, że redukcja zasiewów zbóż ozimych lokalnie wyniosła nawet 40 proc., a rzepaku do 25 proc. Dodatkowo w zbożach nie można było na wielu plantacjach wykonać zabiegów herbicydowych, w rzepaku utrudnione było przeprowadzenie zabiegów regulatorami wzrostu, fungicydami i insektycydami. Duże uszkodzenia spowodowała jesienią śmietka kapuściana.

Co obecnie dzieje się na polach? Oziminy są często, zwłaszcza w regionach Polski Północnej, bardzo słabe, zwłaszcza jęczmień ozimy. Opóźnione zasiewy przyczyniły się też do słabego rozkrzewienia roślin, dlatego wiosną konieczne będzie ich dokrzewienie.

- Rok 2018 to kolejny rok, w którym wiele plantacji pszenicy ozimej rozpocznie wegetacje wiosenną w bardzo słabej kondycji. W celu poprawienia krzewistości, czyli stymulacji do rozwoju źdźbeł bocznych, należy wykonać zabiegi dokrzewiające. Jakie? Po pierwsze wczesne, wysokie nawożenie azotowe. Po drugie - zabieg regulatorem wzrostu w fazie pełni krzewienia – maksymalnie do tzw. równonocy – początku astronomicznej wiosny tj. ok. 20 marca. Po trzecie nawożenie mikroelemantami, takimi jak bor, mangan, cynk czy molibden – podał Bystroński.

Wreszcie po czwarte przedstawiciel firmy zaleca wykonanie zabiegów herbicydowych z udziałem sulfonomoczników oraz herbicydów z grupy regulatorów wzrostu, które również poprawiają krzewistość pszenicy.

Dodatkowo brak kontroli zachwaszczenia w okresie jesiennym, w zbożach generuje konieczność wykonania kompleksowych zabiegów wiosennych, zarówno na chwasty jedno- i dwuliścienne.

Warto pokreślić, że ogromnym problemem upraw, będzie, a nawet już jest zagrożenie ze strony chorób grzybowych. Przyczynił się do tego przebieg pogody. W zbożach najtrudniejsza będzie walka z chorobami podstawy źdźbła, czyli kłopot dla rolników będą stanowiły przede wszystkim fuzaryjna zgorzel podstawy źdźbła i łamliwość podstawy źdźbła. Konieczny też będzie dobór odpowiednich substancji czynnych pod kątem walki z mączniakiem i rdzą.

Z kolei w uprawie rzepaku w większości regionów kraju zarejestrowano najwyższe historycznie (nie notowane wcześniej) porażenie suchą zgnilizną kapustnych. Jak podkreśla przedstawiciel firmy, przyczyną takiego zjawiska, jest nagromadzenie inoculum w sezonie poprzednim, a także bardzo dobre warunki do infekcji i inkubacji zarodników.

Niestety brak lub niewystarczająca skuteczność zabiegów herbicydowych w rzepaku wymusi też wiosną konieczność wykonania poprawek.