PARTNERZY PORTALU
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl
  • partner portalu farmer.pl

Zadbać o późno sianą pszenicę ozimą

Zadbać o późno sianą pszenicę ozimą Wielkość i częstotliwość tegorocznych opadów przerosły oczekiwania wielu rolników

W rejonach z nadmiarem opadów siewy zbóż ozimych były bardzo rozciągnięte w czasie. Szereg plantacji pszenicy ozimej zasiano z opóźnieniem. Wiosną wymagać będą zabiegów wspomagających dokrzewienie roślin.



Wielkość i częstotliwość tegorocznych opadów przerosły oczekiwania wielu rolników. Były przede wszystkim utrapieniem w jesiennych pracach polowych i nie pozwoliły w wielu przypadkach na terminowe siewy zbóż. Z opóźnieniem siano przede wszystkim pszenicę ozimą. Wszak gatunek ten może dokrzewić się wiosną, jednak taka sytuacja nie jest bez wpływu na wielkość plonu.

Wiosenne krzewienie jest mniej produktywne od jesiennego. Opóźnienie terminu siewu o dwa tygodnie (względem optymalnego) może spowodować zmniejszenie plonu ziarna o 15-20 proc., a czterotygodniowe skutkuje jego redukcją nawet o 25-40 proc. Dzieje się tak, gdyż pędy pochodzące z krzewienia wiosennego są niższe, kłosy z nich pochodzące są krótsze i mają mniejszą liczbę kłosków. Dlatego w przypadku plantacji z opóźnionych siewów słabszą ich krzewistość oraz gorzej wykształcone kłosy może jedynie zrekompensować wyższa obsada roślin (czyli większa norma wysiewu nasion). Jeśli o to nie zadbaliśmy jesienią, trudno nam będzie uzyskać z takich plantacji satysfakcjonujący plon.

STAN PSZENICY OZIMEJ

Ta jesień była bardziej sprzyjająca rozwojowi roślin pochodzących z siewów opóźnionych w porównaniu z analogicznym sezonem z 2016 r. Wody było pod dostatkiem i przede wszystkim październik okazał się cieplejszy od tego rok wcześniej. Dzięki temu w warunkach Polski centralnej plantacje założone w pierwszej dekadzie października najczęściej przed ustaniem wegetacji osiągnęły fazę 4-6 liści i tym samym rozpoczęły fazę krzewienia. Natomiast te zasiane po połowie miesiąca wytworzyły tylko 2-3 liście. Również plantacje założone na początku listopada zaznaczyły rzędy i są w wyraźnej fazie 1. liścia. Na siew pszenicy decydowano się także po przeciągających się zbiorach okopowych czy kukurydzy na ziarno. Zakładano plantacje w ostatniej dekadzie listopada, a sporadycznie nawet w grudniu. W tych przypadkach na wschody roślin (jeśli przezimują) najprawdopodobniej poczekać musimy do wiosny.

PO PIERWSZE, LUSTRACJA

Pytanie, jakie nasuwa się, to, jak dbać o takie opóźnione w rozwoju plantacje, by uzyskać jak najniższą różnicę w plonowaniu w stosunku do plantacji zasianych w terminie optymalnym. Odpowiedź jest prosta. W priorytecie postawić musimy na poprawę krzewistości produkcyjnej roślin. Zanim jednak przystąpimy do opracowania harmonogramu niezbędnych zabiegów agrotechnicznych, zacząć powinniśmy od oceny stanu plantacji. Lustracja wykonana przed ruszeniem wiosennej wegetacji pozwoli rozwiać wiele wątpliwości. Ocenić należy przede wszystkim obsadę roślin, ich stan przezimowania oraz fazę rozwojową. Na podstawie tych danych oraz przewidywanej pogody ustalamy plan działania.

NIE PODEJMOWAĆ POCHOPNIE DECYZJI

Na przedwiośniu z reguły plantacje z późnych siewów wyglądają bardzo źle i na pierwszy rzut oka, zbyt pochopnie można je zakwalifikować jako te nierokujące na przyszłość i przeznaczyć je do przesiania. Najczęściej rośliny mają liście purpurowe, fioletowe i pożółkłe. Wynika to głównie z ich słabego odżywienia. Rośliny nie wytworzyły węzła krzewienia (kumulującego cukry), a zapasy z ziarniaka są wyczerpane. Z kolei słabo wykształcony system korzeniowy nie potrafi w niskich jeszcze temperaturach szybko dostarczyć roślinom niezbędnych składników. Aby dobrze rośliny ocenić, należy przyjrzeć im się bliżej. W kilku miejscach na polu powinniśmy wykopać część roślin i obejrzeć ich korzenie. Nowe, białe przyrosty będą świadczyć o tym, że roślina zimę przeżyła i wznowiła wegetację. Potrzebuje jednak czasu na regenerację. To jednak, jak szybko przez kolejne fazy będą przechodzić rośliny na wiosnę, zależeć będzie od kilku czynników: głównie od temperatury gleby i powietrza, dostępności wody oraz składników pokarmowych w łatwo przyswajalnych formach.

ZINTENSYFIKOWAĆ KRZEWIENIE

Od przebiegu krzewienia zależeć będzie dalsza architektura łanu. W fazie tej bowiem różnicują się pędy i wytwarzają zaczątki kłosa. Następnie w tzw. stadium podwójnego pierścienia, czyli głównym okresie krzewienia, rozpoczyna się wyróżnienie kłosa, czyli zawiązywanie kłosków i kwiatów. Najkorzystniej jest, kiedy faza krzewienia trwa optymalnie długo i podczas niej rośliny są luksusowo odżywione. Jeśli w tym okresie roślina nie zostanie solidnie nakarmiona, to procesy te zostaną zaburzone. Będzie skutkowało to redukcją najważniejszych elementów struktury plonu (wytworzeniem małej ilości pędów bocznych i kłosków).

DOKRZEWIĆ AZOTEM

W przypadku nierozkrzewionych przed zimą plantacji w celu pobudzenia ich do krzewienia wiosennego najważniejsza okaże się pierwsza dawka azotu. Musi ona być odpowiednio wysoka, jak również podana roślinom możliwie jak najwcześniej. Będzie ona tym istotniejsza, że po tak mokrym sezonie należy się spodziewać, iż znaczna część azotanów ulegnie wymyciu. Stąd zasoby glebowe na przedwiośniu mogą być wyjątkowo ubogie w ten składnik. W oziminy należy, jak to się potocznie mówi, "uderzyć" azotem. Najlepszym rozwiązaniem jest zastosowanie 50-70 proc. azotu przeznaczonego pod pszenicę już na przedwiośniu. Orientacyjnie oznacza to, że na start roślinom musimy zaaplikować 70-90 kg N/ha. Dobrze do tego celu sięgnąć po nawozy, które choć część azotu mają w formie azotanowej. Forma ta działa najszybciej i najlepiej pobudza do krzewienia. Należy jednak sięgać po nią w rozsądnych terminach (nie za wcześnie). Powoduje bowiem silne uwodnienie tkanek oraz spadek stężenia cukrów, co może być niekorzystne w warunkach spodziewanych silniejszych przymrozków. Forma azotanowa jest także słabiej pobierana przez rośliny w niższych temperaturach i niewykorzystana ulega szybko wymyciu. Dlatego na start bezpieczniej jest stosować nawozy w dwóch formach: wspomnianej azotanowej i amonowej. Amonowa forma wszak działa wolniej, ale nie rozhartowuje gwałtownie roślin i może być przez pewien czas przetrzymana przez kompleks sorpcyjny. By azot był dobrze wykorzystany przez rośliny, należy pomyśleć także o podaniu oziminom siarki oraz magnezu. Rośliny muszą być także dobrze zaopatrzone w fosfor i potas. W fazie pełni krzewienia i wyraźnego pobudzenia wegetacji nie można także zapomnieć o cennych mikroskładnikach: miedzi, cynku i manganie. Należy je dostarczyć najlepiej w formie dolistnej aplikacji.

DOKRZEWIĆ CHEMICZNIE

Poprawę krzewistości produkcyjnej pszenicy ozimej można uzyskać, stosując regulatory wzrostu, co spowolni rozwój dominującego źdźbła głównego, a przyspieszy rozwój źdźbeł bocznych. Substancje regulujące z jednej strony hamują aktywność giberelin (hormonów roślinnych), a z drugiej stymulują aktywność cytokinin. Dzięki temu roślina jest pobudzona do intensywniejszego procesu krzewienia. Zanim jednak sięgniemy po regulatory, wcześniej plantacja musi być już pobudzona za pomocą I dawki nawozów azotowych.

Pamiętajmy, że zabieg taki możemy wykonać mniej więcej do pierwszej dekady kwietnia (im wcześniej tym lepiej), tj. w okresie dokrzewiania wiosennego pszenicy. Późniejsze zabiegi przy użyciu substancji regulujących będą pełniły funkcje głównie skracającą łan i nie wpłyną już na poprawę krzewistości.

Najczęściej do zabiegu przystępuje się (w zależności od użytej substancji czynnej) w fazach BBCH od 21- 29 (w fazie krzewienia), a najwcześniej, gdy korzenie przybyszowe roślin osiągną długość 3 cm. Do dokrzewiania roślin można sięgnąć po chlorek chloromekwatu (CCC), na którym opiera się kilkanaście dostępnych preparatów. Wpływ na wspomaganie krzewienia mają także trineksapak etylu oraz w zdecydowanie mniejszym zakresie także niektóre triazole. Należy jednak zwrócić uwagę, że poszczególne preparaty różnią się zawartością substancji czynnej. W przypadku chlorku chloromekwatu (CCC) są takie środki, które mają 620, 675, 720, 725 i 750 g/l preparatu. Stąd bardzo ważne jest ustalenie odpowiedniej dawki. Proces pobudzania krzewienia następuje po zastosowaniu 200-500 g s.cz./ ha. Decyzja, czy dawkę podnieść, czy obniżyć, zależy od wielu czynników, które akurat występują w okresie aplikacji. Rośliny słabiej rozwinięte oczywiście wymagają dawek wyższych i odwrotnie. Należy także mieć na uwadze, że większość regulatorów działa już od 5oC. Jednak ich optymalny zakres działania zaczyna się zazwyczaj po przekroczeniu 10oC i trwa do 15 (CCC) lub 25oC (trineksapak etylu).

UTRZYMAĆ PĘDY KŁOSONOŚNE

Wejście pszenicy w stadium 1. kolanka oznacza rozpoczęcie fazy strzelania w źdźbło. Najczęściej przypada ona po 10 kwietnia. Wydłużający się dzień zmusza rośliny do prostowania pędów i dalszego wzrostu. Jak już wspomniano wcześniej, po osiągnięciu tej fazy na ilość zawiązanych pędów wpływu już nie mamy. Plantacja przestaje się krzewić. Jednak trzeba mieć świadomość, że w przypadku złego dokarmienia roślin (lub suszy), możemy jeszcze stracić nowo wykształcone pędy. Po tym etapie następuje proces ich redukcji. Każdy stres, niedobór składników pokarmowych (lub wody) spowoduje najpierw eliminację kłosków i kwiatków, a później także wytworzonych pędów. Redukcja może następować aż do fazy kłoszenia. Bardzo ważne jest więc zadbanie o dalsze nawożenie azotem (terminowe podanie przede wszystkim II dawki azotu) i wspomaganie roślin pozostałymi składnikami pokarmowymi, których niedobór w każdym momencie może limitować plon.

 

Artykuł ukazał się w styczniowym numerze miesięcznika "Farmer"

Już 7 listopada w Warszawie jedno z najważniejszych wydarzeń w rolniczym kalendarzu. Szerokie grono znamienitych gości i dziesiątki sesji, w których poruszamy aktualne i ważne dla rolników tematy. Zarejestruj się teraz!



Podobał się artykuł? Podziel się!
×

WSZYSTKIE KOMENTARZE (55)

  • Bauor400ha 2018-01-29 18:51:05
    @D Ty hipokryto. Ja też pisałem jak robię i u mnie się sprawdza taka dawka z wlasnego doświadczenia. A Ty głupku piszesz że żadnych doświadczeń. Sam (...) pisałeś że u sąsiada patrzysz. Co za burak bu ha ha ha ha ha
  • Egon 2018-01-29 18:08:10
    @D jesteś sam jełop i nieudacznik. Mało jeszcze wiesz tylko za dużo Ci się wydaje Ty ośle.
  • Obserwo 2018-01-29 15:30:28
    @D to Ty opierasz się na tym co u sąsiada się dzieje. Ja patrzę na swoje doświadczenia. Zawsze się znajdzie taki co jest mądrzejszy od tego co piszą fachowcy w artykule. Tez mam w (...) co robisz na swoim marnym polu chlopku:-):-):-):-)
  • ;D 2018-01-29 12:27:24
    Oj egony agronomy itd. itp. Mam gdzieś co sobie pomyślą takie jełopy jak wy. Opisałem jak ja to robię i co się u mnie sprawdza, a że tylko pyszczyć potraficie i zero swoich spostrzeżeń to już wasz problem. Skupiliście się tylko na tym co napisałem o nawożeniu a nie doczytaliście o tym ile sztuk sieję na metr. Ale żęby to razem ogarnąć trzeba wiedzieć żę MTZ to nie tylko ciągnik z Białorusi. A jak już tą wiedze zdobędziecie to musicie się nauczyć jak obliczyć normę wysiewu ziarna. Ale cos mi się wydaje że ci co tak pyszczą to dziada pradziada, rzekłbym nawet z geja kołodzieja sieją tak jak ze stodoły nabrali raz ustawionym na około 180 kg/ha. Z głębokim poważaniem ;D
  • Obserwo 2018-01-29 11:24:15
    @D zabolało to że nikt na jego sensację nie reagował tylko wszyscy zajęli się Zygmuntem a na mega agronoma D do du py każdy go olał.
ZOBACZ WSZYSTKIE KOMENTARZE

PISZESZ DO NAS Z ADRESU IP: 34.204.191.31
Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Drodzy Użytkownicy!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych przetwarzamy Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.